HISTORIA

Przedwojenne Pabianice: „Małgorzatka baronowa” i turbina de Laval’a

O Pabianicach i okolicach tak wiek temu pisali dziennikarze.

(13.01.1915) Przedstawienie w Pabjanicach. W nadchodzącą sobotę, t. j. dnia 16 stycznia o godz. 6-ej wieczór w Domu Ludowym w Pabjanicach odbędzie się przedstawienie, zorganizowane przez znanego ze swych występów w Pabjanicach p. Pilawę Czesławskiego.

W przedstawieniu, na które złoży się melodyjna operetka „Płaczka i Śmieszek” wezmą udział pierwszorzędne siły artystyczne i wokalne z Teatru Zjedn. artystów w Łodzi, a między innymi p.p. Miciński, Szosland i Machalski oraz pani M. Szosland w roli tytułowej. Program wieczoru dopełni dział koncertowy i farsa Hofmanowej p.t. „Małgorzatka baronowa”.

Źródło: Nowa Gazeta Łódzka

(13.01.1900) Z Sekcyi technicznej. Posiedzenie wczorajsze członków Sekcyi technicznej rozpoczął odczyt p. H. Gebethnera p. t. „Nowe postępy w technice żelazno-betonowej”. (…) Następnym punktem zmienionego porządku dziennego było odczytanie przez sekretarza wyników z prób, dokonywanych w jednej z Pabjanickich fabryk z turbiną parową de Laval’a o sile 300 koni parowych. (…)

Obecnie w Pabjanicach pracują 2 turbiny: 100 konna i 300 konna. Próby z ostatnią dały wprost zdumiewające rezultaty, bo przy obciążeniu na 307 koni parowych – rozchód pary na konia i godzinę wynosił 6,33 kilogramów pary, podczas gdy maszyna t. zw. compound tej samej siły zużywa pary od 7 do 10 kg na konia i godzinę. Jeżeli dodamy, że turbina parowa zajmuje 74% mniej miejsca jak tejże siły maszyna parowa, waga jej jest 68% mniejsza, a koszt 36% mniejszy od takiejże siły maszyny parowej, przytem uszkodzenie turbiny jest prawie wykluczonem wobec prostoty mechanizmu, a regularność biegu prawie idealnie dokładna, to musimy przyjść do dość śmiałego wniosku, że turbiny parowe są motorami przyszłości i to niedalekiej.

Obecnie budują w Szwecyi turbinę parową na wystawę paryską o sile 600 koni parowych. Turbina poruszaną jest tylko szybkością pary, która działa na łopatki koła przez cały szereg otworów, t. zw. „dysk”.

Ciekawe te doświadczenia zajęły bardzo zgromadzonych na posiedzeniu członków, wywołując szereg nowych dyskusyj. Posiedzenie zamknięto o 11 3/4 wieczorem.

Źródło: Rozwój
oprac. Marzena Zawodzińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *