HISTORIA

Bolesław Mikołajczyk – zapomniany geniusz [ZDJĘCIA]

Jego prace to arcydzieła modelarstwa, mistrzostwo precyzji. Modele, które można było oglądać w przekroju, miały w pełni sprawne przewody kominowe oraz systemy odprowadzania wody! Trafiały do rąk prezydenta i marszałka. Część towarzyszy pabianiczanom do dziś.

Bolesław Mikołajczyk urodził się w Pabianicach w 1892 roku. Tu ukończył szkołę powszechną i ożenił się w czasie I Wojny Światowej z Wiktorią Furgalską. Los rzucił go do Moszczenicy, gdzie 10 lat przepracował jako blacharz w tamtejszym oddziale fabryki włókienniczej „Ender-Krusche”. Miał również rękę do modelarstwa w drewnie. Nie ograniczał się jednak tylko do warsztatów – był także znakomitym akordeonistą i harmonistą.

Mistrzem blacharskim został w 1927 roku, ale jeszcze przed uzyskaniem ty­tułu (w 1926) wykonał model kościoła Najświętszej Marii Panny. Praca została przesłana do Ignacego Mościckiego, ówczesnego prezydenta RP. Model umiesz­czono w Muzeum Narodowym w Warszawie, a on otrzymał nagrodę. Nie­stety w trakcie Powstania Warszawskiego zbombardowano budynek muzeum, eksponat uległ zniszczeniu. Kolejny model – pałac, dzieło, które zaprojektował i stworzył w 1930 roku, przekazał marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu.

Zamek ze światłem, rynnami i kominem

Kiedy wrócił w rodzinne strony, został blacharzem w Zarządzie Miasta Pabianic. Wciąż pochłaniała go pasja – w latach 1934-35 zrobił podświe­tlany model naszego Zamku, który do dziś znajduje się w pabianickim mu­zeum.

Zadbał o najdrobniejsze detale, w które dodatkowo tchnął życie – np. w pomieszczeniach było oświetlenie, a przewody kominowe wykonał z taką precyzją, że kiedy do kominka przyłożyło się zapalonego papierosa, po zakryciu dachem dym wylatywał kominem. Podobnie było z rynnami – po polaniu dachu wodą, spływała ona instalacją na sam dół.

Tak o modelu Dworu Kapituły Krakowskiej i Bolesławie Mikołajczyku pisała wtedy lokalna prasa (Orędownik, nr 49, 1 marca 1935, s. 7): “Robotnik sezonowy Bolesław Mikołajczyk (ul. Konstantynowska 82) wykonał ostatnio model zamku z XV wieku, w którym obecnie mieści się magistrat m. Pabjanic. Model składa się z 15 części, 17 pokoików, 35 okienek i waży 35 kg. Praca ta zajęła p. Mikołajczykowi 1350 godzin. W swoim czasie p. Mikołajczyk wykonał model pałacu, za który otrzymał od Prezydenta R. P. 1.000 zł nagrody; poza tem otrzymał on dyplom i medal bronzowy za wykonanie modelu nowego kościoła. Mimo to p. Mikołajczyk nie może znaleźć żadnej pracy”.

Trzy lata po wykonaniu Zamku zrobił model szkoły przy ul. Pułaskiego (wtedy „powszechnej”).

Tablica Pielgrzyma towarzyszy nam do dziś

Następnie wybuchła II Wojna Światowa – po jej zakończeniu zatrudnił się w Zakładach Farmaceutycznych (późniejsza Polfa), oczywiście w swoim fachu. W 1948 roku stworzył dla zakładu wielkie i piękne godło Pol­ski. Dumnie wieszano je na budynku podczas świąt państwowych.

Zarówno przed II Wojną Światową, jak i po jej zakończeniu, Mikołajczyk wykonał wiele prac dla kościoła św. Mateusza, m.in.: mosiężną obudowę dla tabernaku­lum, balustrady przy ołtarzu głównym, a nawet Tablicę Pielgrzyma – tę, która po dziś dzień towarzyszy pabianickim pątnikom. Tablica zawiera daty wszystkich dotychczasowych pielgrzymek do Częstochowy. Wykonywał również prace dla innych parafii, ściśle współpracował z proboszczami Stanisławem Świerczkiem i Antonim Kaczewiakiem. Znany jest również z wykonania misternego orła, który przez lata wisiał w sali ślubów w USC.

Bolesław Mikołajczyk miał zacne korzenie – jego matka Agnieszka pochodziła z Li­powskich – szlachty litewskiej posługującej się pieczęcią herbu Ciołek (Biała). Rodzina znalazła się tutaj za sprawą jej ojca, czyli dziadka Bolesława Mikołaj­czyka, który w połowie XIX wieku przyjechał do Warszawy i założył rodzinę.

Bolek i Wiktoria, którzy wzięli ślub w czasie I Wojny Światowej, doczekali się czworga dzieci. Zmarli kolejno w 1975 roku i w 1982. Oboje w paź­dzierniku. Spoczęli razem na cmentarzu katolickim.

Opracowali wnuk i praprawnuczka:
Jerzy Małycha, Justyna Małycha
fragm. Orędownika oprac. Marzena Zawodzińska

(Fot. zbiory prywatne, jum.)


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *