FAKTY

Co z maturą Krzysztofa Ciebiady? Na jakiej uczelni się kształci?

Nie sposób dowiedzieć się, kiedy i gdzie zdał egzamin dojrzałości. Prominentny działacz PiS nie chce też ujawnić, gdzie studiuje.

Próżno szukać na profilu FB radnego wojewódzkiego Krzysztofa Ciebiady jakiejkolwiek wzmianki o jego wykształceniu. Rubryczka świeci pustkami, a podczas rozmowy z nim nabieramy przeświadczenia, że informacje na temat nauki to dla niego szczególnie drażliwe dane. Konsekwentnie nie odpowiada na proste pytania, spławia w obcesowy sposób:

pabianice.tv: – W którym roku i której szkole zdawał pan egzamin maturalny?
KC: – Proszę sprawdzić i poszukać. Nie będę ułatwiał, to wy jesteście dziennikarzami i jeśli chcecie pisać o tej sprawie, to proszę znaleźć i poszukać.
pabianice.tv: – W której szkole są te dokumenty?
KC: – Proszę sprawdzić i poszukać.
pabianice.tv: – W jakiej szkole kontynuuje pan naukę?
KC: – Proszę sprawdzić i poszukać.  

Temat tabu

Postanowiliśmy zatem poszukać jakichkolwiek tropów.

– Nie mamy tego typu danych – odpowiedziała z upoważnienia łódzkiego kuratora pani z sekretariatu.

Przewodniczący Sejmiku Województwa Łódzkiego Marek Mazur przyznaje, że sprawa wykształcenia jego zastępcy jest enigmatyczna, bo “chodzą jakieś słuchy”. Świadectwa dojrzałości nie widział. – U nas składa się tylko oświadczenia majątkowe. (dziś wysłaliśmy do kancelarii sejmiku wniosek o udostępnienie informacji na temat edukacji radnego)

“Papieru” maturalnego nie mógł widzieć były pracodawca Ciebiady (lata 2015-2016) Florian Wlaźlak, prezes spółki miejskiej Zakładu Energetyki Cieplnej w Pabianicach. Dlaczego? Bo wtedy go nie miał. Ciebiada dostarczył tylko kserokopię świadectwa ukończenia Technikum Samochodowego. – Przeprowadziłem z nim rozmowę, tłumaczyłem, że warto uzupełnić wykształcenie – mówi prezes Florian Wlaźlak.

Czy Ciebiada posłuchał Wlaźlaka? Ponoć tak, ale nie sposób tego udokumentować. Przewodniczący Zarządu Okręgu PiS Marek Matuszewski rozkłada ręce:

Nie mam wiedzy na ten temat.
– A może na jakiejś wódeczce zwierzał się, że jest zestresowany, bo przeżywa egzaminy? – drążymy.
– Pan Ciebiada mi się nie zwierza, na wódkę z nim nie chodzę – odparł poseł Matuszewski.

Przyjacielskie relacje łączą z kolei Ciebiadę z senatorem Maciejem Łuczakiem. Ostatnio wspólnie zajmowali się organizacją wyborów w Pabianicach. Pierwszy jest szefem miejskich struktur PiS, drugi – powiatowych.

Pabianice.tv SMS: “Panie Senatorze, pan Ciebiada polecił nam różnymi innymi kanałami postarać się o informacje o jego wykształceniu. Nie chce sam tego zdradzić, w związku z tym muszę Pana spytać: czy wie Pan kiedy i gdzie pan Ciebiada zdał maturę oraz na jakiej uczelni obecnie kontynuuje naukę?”.

Odpowiedź SMS senatora: „Pan Ciebiada nie upoważnił mojej skromnej osoby do udzielania informacji na ten temat. Proszę pytać u źródła, jeśli to tak ważna sprawa” i uzupełnia: “Z tego co wiem Pan Ciebiada posiada wykształcenie średnie i ma maturę”.

Słowo senatora to wciąż nie jest dokumentacja…

Takiemu podejściu do udzielania prostych informacji dziwi się Małgorzata Rogalska z Łódzkiej Koalicji na Rzecz Jawności: – Nie ma nic wstydliwego w zdobywaniu wiedzy. Przeciwnie. Godne podziwu jest to, że człowiek się rozwija. Takimi rzeczami warto się chwalić. Nawet w wieku emerytalnym warto się uczyć, dlatego powstały uniwersytety III wieku. Nie rozumiem, dlaczego pan Krzysztof Ciebiada, który jest osobą publiczną, nie chce powiedzieć, kiedy i gdzie zdał maturę i co i gdzie studiuje.

Natomiast adwokat Mariusz Niedziałkowski zauważa: – Niezależnie od tego, czy przepisy prawa wymagają posiadania wyższego wykształcenia przez osobę piastującą funkcję organu władzy publicznej, to informacja co do wykształcenia takiej osoby nie ma charakteru ściśle osobistego, lecz podlega udostępnieniu jako informacja publiczna na temat kompetencji osoby, sprawującej funkcję publiczną.

Partyjna kariera

Krzysztof Ciebiada wszedł do Sejmiku Województwa Łódzkiego kończącej się właśnie kadencji, zastępując Joannę Kopcińską, która została rzecznikiem rządu. Startował wówczas z trzeciego miejsca. Został wiceprzewodniczącym sejmiku woj. łódzkiego.

W roku 2014 bezskutecznie rywalizował z Grzegorzem Mackiewiczem w walce o fotel prezydenta Pabianic. Po wyborach w ramach zawartego porozumienia zostało dla niego utworzone specjalne stanowisko w miejskiej ciepłowni. W ZEC był zastępcą dyrektora ds. innowacji (przy czym stanowiska dyrektora nie było), miał zajmować się badaniem możliwości wykorzystania w naszym mieście źródeł geotermalnych. Po konflikcie z Grzegorzem Mackiewiczem (czytaj TUTAJ i TUTAJ) zrezygnował z pełnionej funkcji. Wkrótce został koordynatorem ds. sprzedaży energii samorządom w PGE (CZYTAJ TUTAJ).

W radzie nadzorczej PGE (spółce państwowej) zasiada Janina Goss, bliska przyjaciółka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Ciebiada jest jej zaufanym kierowcą. W PGE (wg oświadczenia za 2017 rok) zarabia ponad 173 tys. zł. Jego łączny, roczny dochód przekracza 236 tys. zł.

W ostatnich wyborach uzyskał reelekcję do sejmiku, wszedł z “jedynki”. Wobec zdobycia przez PiS większości (17 do 16 mandatów) mówi się, że ma zasiąść w zarządzie województwa, nawet na fotelu marszałka.

Magdalena Hodak, Justyna Małycha

Zapraszamy do lektury całego komentarza adwokata Mariusza Niedziałkowskiego.

Powołując się na treść przepisu art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, podnieść należy, że informację publiczną stanowi każda informacja o sprawach publicznych, a więc będzie to każda wiadomość odnosząca się do władz publicznych, a także związana z  podmiotami wykonującymi funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy.

Prawo do informacji jest publicznym prawem obywatela, realizowanym na zasadach skonkretyzowanych w ustawie o dostępie do informacji publicznej, o czym stanowi przepis art. 61 Konstytucji RP. Prawo do informacji jest zasadą, a wyjątki od niego mogą być interpretowane wyłącznie ściśle. Przykładowy katalog informacji publicznych zawarty jest w art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej i z treści tego przepisu wnioskować można, że informacją publiczną są w szczególności informacje o przedmiocie działalności i kompetencjach organów władzy publicznej, także o osobach sprawujących w nich funkcje i ich kompetencjach.

Dane dotyczące wykształcenia czy doświadczenia zawodowego czy osiągnięć naukowych, w szczególności informacje dotyczące nazwy szkoły wyższej, podjętych kierunków studiów, daty ukończenia studiów czy ocenie końcowej z tychże studiów są informacjami odzwierciedlającymi kompetencje funkcjonariusza publicznego i stanowią o poziomie jego zdatności do wykonywania władzy publicznej.

Niezależnie bowiem od tego, czy przepisy prawa wymagają posiadania wyższego wykształcenia przez osobę piastującą funkcję organu władzy publicznej, to informacja co do wykształcenia takiej osoby nie ma charakteru ściśle osobistego, lecz podlega udostępnieniu jako informacja publiczna na temat kompetencji osoby, sprawującej funkcję publiczną, w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. d ustawy. Wskazuje na to treść art. 5 ust. 2 ustawy, który stanowi, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy.

Powołując się na treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 marca 2006 r., sygn. K 17/05 (OTK-A 2006/3/30) należy wskazać, że tak samo jak w przypadku innych konstytucyjnych praw i wolności, ochrona prywatności i autonomia informacyjna nie mają charakteru absolutnego, między innymi ze względu na potrzeby życia w zbiorowości.

56 komentarzy do “Co z maturą Krzysztofa Ciebiady? Na jakiej uczelni się kształci?

  1. Pani Pabianice tv sprzedała się Mackiewiczowi i jak zawsze musza uderzyć w Ciebiada
    Miałem was za dziennikarzy ,a wychodzi na to ze jesteście tacy sami jak EPA i Życie Pabianic
    Sprzedaliście się za srebrniki Mackiewicza
    Ten artykuł to już Brazyliana odcinek 1000023
    Napiszcie o prawdziwych Pabianicach , nie zamydlajcie nam oczu bzdurami
    Co mnie obchodzi wykształcenie Ciebiada ,interesuje mnie ze facet dochodzi do wszystkiego ciężka praca
    A was i Mackiewicza to w oczy kłuje
    A może nakręcimy film o Ciebiadków i obsadzimy w rolach głównych pani syna ??

    1. Super, cała prawda. Mam wrażenie że w naszym mieście mieszka tylko P. Krzysztof. Czy nie ma już o czym pisać. Żenujące są te artykuły, czy nie mamy w Pabianicach porządnych dziennikarzy, którzy będą pisać o ważnych sprawach.

      1. To jak to? Portal Pabianice.tv nie jest już “pieskiem” PiS, jak sądzono od dawno? Zmienili barwy?

        Litości…
        ;)

      2. @Mieszkaniec – o ważnych sprawach jak np. wybory w gminie Pabianice? Co pana to miasto obchodzi, tu sąsiedzi nie mają monitoringu na bramę.

    2. Ciężką pracą? Stanowisko w ZEC i potem w PGE otrzymał dzięki swojej ciężkiej pracy? Wiceprzewodniczącym Sejmiku też został dzięki ciężkiej pracy? A może jedynka na liście to też zasługa ciężkiej pracy? Jemu się to wszystko po prostu należało!!!!!!!

      1. ON– nie wiesz co piszesz ,
        Spróbuj t tym czasie zerobić taką karierę jak Ciebiada ,to wtedy porozmawiamy
        Kole was w oczy jego inteligęcia i tak naprawdę jego pracowitość ,czyli odwrotność Mackiewicza
        Boicie się tego człowieka ,gdyż ,mówi prawdę o mieście i jego włodarzach , a że nie mówi dobtrze więc najlepiej się go pozbyć

  2. to jakie Ciebiada ma IQ? pytam się w trybie informacji publicznej. A prezydent Mackiewicz? A Habura? A prezydent Andrzej Duda? O naczelniku Państgwa jarosławie kaczyńskim, też wpada tu wspomnieć, choć On ustawowo jest Geniuszem!

  3. Pani Magdo ,czytam i nie wierzę ?
    To nie pani poziom ,chyba że rzeczywiście się pani sprzedała.
    Wie pani jak każdy że Ciebiada to enklawa człowieka który jeszcze potrafi sie przeciwstawić się ,temu układowi w mieście ,
    A tym artykułem wpisuje się pani w retorykę tych którzy tu rządzą,
    Naprawdę to nie pani poziom, to poniżej pani poziomu .
    Jeśli się pani sprzedała Mackiewiczowi to po co pani syna oddała do PiS ,trzeba było go zostawić w PO
    Chyba że on też prowadzi grę i będzie teraz działał dla Mackiewicza tak jak pani?
    Tym co pani dziś napisała zeszła pani do rynsztoku jak reszta naszych gazet ,

  4. A jutro proszę o artykół o rozmiarze buta Ciebiady
    Za tydzień Pabianicka prasa powinna się zająć rozmiarem garnituru Ciebiady ,
    Za dwa tygodnie chciałbym przeczytać czy nosi podkoszulkę pod koszulą bo to też ważne dla egzystęcji pabianiczan
    Nastepnie przerwa i za miesiąc chcemy dowiedzieć się jakie nosi skarpety i majtki
    Za dwa miesace niech pani i EPA napiszą może o podszewce pod kurtką Ciebiady ,bo to może mieć duże znaczenie dla naszego społeczeństwa

  5. Przepraszam bardzo, radni otrzymują diety, więc społeczeństwo ma prawo wiedzieć, jakie mają wykształcenie. Zazwyczaj sami piszą o tym, jeśli nie mają się czego wstydzić. Chyba,że ktoś uzupełnia braki w wykształceniu w przyspieszonym trybie na jakiś Harvardach pod Sieradzem a studiuje w pewnej akademii w Częstochowie :-)))))

    1. Akademia Imienia Jana Długosza w Częstochowie, a nie ,,pewnej akademii” solidna uczelnia.
      No tak, ale jakie IQ ma Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński? No bo kogo tam obchodzi jakiś Ciebiada!?

  6. Z ogromnym rozczarowaniem przeczytałem Państwa (pabianice.tv) artykuł,będący kontynuacją ataków konkurencyjnego (???) medium ,o p.Ciebiadzie. Sądziłem że Jesteście w miarę obiektywnym,lokalnym medium,zajmującym się między innymi wyjaśnianiem,komentowaniem tutejszych wydarzeń. Miałem nadzieję że Redakcja będzie jedyną platformą porozumienia pomiędzy Sejmikiem Wojewódzkim a władzami Miasta i Powiatu w tej ,niestety skomplikowanej sytuacji.
    A w ten sposób próbujecie zniszczyć uczciwego człowieka.W którego karierze na pewno nie mieliście pozytywnego udziału. I nie dziwię się teraz, że Wam nie ufa ,i nie przekazuję informacji o sobie ,nie mając pewności jak zostaną wykorzystane.
    Mieliście szansę na spełnienie swojej misji przy okazji afery śmieciowej i afery z bezprawnym zwrotem prawa jazdy. Rzecz działa się niemalże pod Waszymi oknami ,a dopiero dziennikarze z dalekiego regionu zainteresowali się tematem i pokazali nam tę bulwersującą sprawę. I na takie profesjonalne i dociekliwe wyjaśnienie i poinformowanie nas liczyłem z Państwa strony.
    Nie oczekuję od Redakcji pabianice.tv popierania działań partii Prawo i Sprawiedliwość , ale z niesmakiem odbieram ten atak a zwłaszcza formę ,na jednego z jej członków ,który sobie tylko zawdzięcza sukcesy okupione ciężką pracą , a często i kosztem rodziny.

    1. “…sobie tylko zawdzięcza sukcesy okupione ciężką pracą, a często i kosztem rodziny”
      Niech ten pański guru już tak ciężko nie pracuje a zajmie się rodziną. Z korzyścią dla rodziny i dla nas.

    2. Szanowny Panie, dziękuję, że nie ukrywa się Pan pod ksywką. To duży plus. Jednakowoż z ogromnym zdziwieniem przeczytałam Pański wpis. Do głowy mi nie przyszło, aby atakować p. Ciebiadę. Po prostu zostały mu zadane proste pytania, nie zechciał na nie odpowiedzieć, a więc to sobie zawdzięcza ostateczny kształt tekstu.

      Co do Pańskich nadziei, to rolą mediów nie jest bycie “platformą porozumienia pomiędzy Sejmikiem Wojewódzkim a władzami Miasta i Powiatu w tej, niestety skomplikowanej sytuacji”, a przekazywanie informacji, zajmowanie się tematami, które mogą okazać się niewygodne dla różnych opcji politycznych. Pragnę jednocześnie Pana pocieszyć. Wedle mojej oceny żadna “platforma porozumienia” nie jest potrzebna. Przecież p. Ciebiada zapewne nie będzie przeszkadzał w przyznaniu pieniędzy, jakimi rozporządza Urząd Marszałkowski, na pabianickie inwestycje (jeśli oczywiście prezydent Pabianic wystąpi z taką inicjatywą w terminie i poprawnie wypełni wniosek).

      Pisze Pan z wyrzutem: “Mieliście szansę na spełnienie swojej misji przy okazji afery śmieciowej i afery z bezprawnym zwrotem prawa jazdy”. Przyznaję, nie skorzystałam z tej “szansy”, a nawet zdecydowanie odmówiłam. Nie mieści się w żadnych, cywilizowanych standardach proponowanie napisania materiału pod dyktando jednej z opcji politycznych na pięć minut przed wyborami. Żaden przytomnie myślący dziennikarz, powtarzam DZIENNIKARZ, a nie propagandzista, nie podejmie się zrobienia skomplikowanego tematu w tak krótkim czasie. Dodaje Pan: “Rzecz działa się niemalże pod Waszymi oknami, a dopiero dziennikarze z dalekiego regionu zainteresowali się tematem i pokazali nam tę bulwersującą sprawę. I na takie profesjonalne i dociekliwe wyjaśnienie i poinformowanie nas liczyłem z Państwa strony”. Panie Marku, napisaliśmy nie tak dawno o problemie z wysypiskiem, to po pierwsze https://pabianice.tv/stracili-prawo-do-korzystania-z-wielkiego-dolu-za-laskiem-miejskim/. Po drugie: “dziennikarze z dalekiego regionu” sami nie zainteresowali się, dostali “prikaz” od polityków i go wykonali.

      Pamiętajmy, kto jest prezesem TVP i że w radzie nadzorczej tej telewizji, jak również oddziałów zasiadają politycy PiS. Materiał “Magazynu Śledczego Anity Gargas” nie miał nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem. Miał służyć wyłącznie celom politycznym, czyli obrzydzeniu jednego z kandydatów, a wskazanie na innego. Do oglądania tego akurat odcinka zapraszał, Drogi Panie, zarząd PiS, co było już było strzałem w stopę (praktycznie było potwierdzeniem “zleceniówki” ), zaś sam materiału TVP zaszkodził politycznej sprawie, jakiej miał służyć. Nachalność, prostackie zestawienia, łączenie niezwiązanych ze sobą spraw, na zasadzie “byle dołożyć” wywołało u wielu mieszkańców niesmak i w wielu wypadkach odniosło odwrotny skutek. Niektórzy zastanawiali się nawet, czy to nie celowa robota, czy czasem ktoś z PiS nie kolaboruje z Grzegorzem Mackiewiczem, bo nieudolne decyzje z kampanii mogły spowodować takie wrażenie.

      Wiem, że ludzie PiS mogą być mną rozczarowani. Nie mogę jednak brać odpowiedzialności za czyjeś fantazje. Nie czuję się winna temu, że bezpodstawnie wyobrazili sobie, że “pomogę”. Od kiedy mój syn jest związany z PiS podkreślałam i podkreślam w rozmowie z prominentnymi działaczami, że nie mają z mojej strony żadnego parasola ochronnego nad sobą, że wyłącznie my decydujemy, co ukazuje się na portalu, a popieramy coś, co jest zgodne z naszym wewnętrznym przekonaniem. Nie docierało. Były u nas teksty krytyczne m.in. o świerku ściętym przez senatora https://pabianice.tv/senator-zniszczyl-piekny-swierk-zdjecia/ czy podwójnym podejściu do L4 radnego Kosmali https://pabianice.tv/chory-dla-sadu-zdrowy-na-sesji/. Nie dotarło. Piszemy ciepło o pomniku ze Starego Rynku. Nie dociera.

      Mam nadzieję, że terapia szokowa w postaci tekstu o p. Ciebiadzie w końcu to uświadomi. Jako niepoprawna optymistka wierzę, że przedstawiciele PiS w końcu zrozumieją, iż nie są świętymi krowami i nie wszyscy muszą myśleć, jak partia każe.

      Z poważaniem – Magdalena Hodak, redaktor naczelna

      1. Większych bzdur nie czytałam.
        A na koniec stwierdzenie ze tekst o Ciebiadków ,,,,
        Pani krytykuje Gargasowej ,a co pani wyprawia tymi żenującymi tekstami .
        Rynsztok i dziecinada ,chce pani na sile przypodobać się Mackiewiczowi
        Ja rozumiem ze spotkanie z Mickiewiczem naprostowało pani spojrzenie na PiS
        PiS który niedawno panikochala .
        Ale rozumiem ze wszystko przegrali ,to warto ich zostawić i przykleić się do zwycięzcy
        Jak to się ma do pani NIEZALEŻNOŚCI dziennikarskiej ???

  7. Dziennikarze ,którzy nic nie wiedza ?
    Ciebiada studiuje w Toruniu u Rydzyka na uczelni
    Często o tym mówił ,wiec co to za tajemnica

  8. Jakim trzeba być słabym dziennikarzem Aby myśleć że ludzie będą żyć Ciebiadą wasze dziennikarstwo jest na poziomie Tak słabym że drążycie temat i odgrzewacie te same kotlety A co najgorsza nie potraficie ustalić tak błachego tematu Prawdziwe problemy prubujecie zamieść pod dywan Ciebiada jest wiarygodny skoro jest tyle lat w Polityce a wy tak słabi że nie potraficie tego ustalić Wyjdziecie na pośmiewisko już Wiem .

  9. Zdaje się, że jeden były prezydent Pabianic trafił właśnie na ławę oskarżonych, przed czym go wyższe wykształcenie nie ustrzegło. O procesie pabianice. Tv nie piszą…, bo ważniejsze napisanie niusa, że Ciebiada nie chce im pokazać matury. Matura to bzdura :) a doktorat z satyry pani Red. Naczelnej nie uchronił przed przegraniem w sądzie, zdaje się właśnie za satyrę, szaletgate?

    1. Red. Justyna Małycha opisała, jak radny, zastępca przewodniczącego pabianickiego koła Platformy Obywatelskiej, dostał – od dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej, innego wiceprzewodniczącego tego samego koła – zlecenie na projekt modernizacji szaletu miejskiego, co jest w 100 proc. prawdą. Redakcja wygrała proces (nazwany kolokwialnie szaletgate) w sądzie pierwszej instancji. Sędzia nie dopatrzyła się braku staranności, przekroczenia granic krytyki, a osoby publiczne ustawiła do pionu. Jednak Sąd Apelacyjny nie podszedł do jednej z publikacji Justyny Małychy jako do tekstu zaliczanego do gatunku satyrycznego (felieton: “Przepraszam, ze piszę”). Stwierdzenie sądu II instancji posiada cechy absurdu – przypisuje bowiem wymogi prawa prasowego odnośnie staranności satyrze, która opiera się na przesadzie i fikcji, i nie jest zbiorem informacji, lecz stanowi specyficzną, przesadzoną ocenę sytuacji,
      osób, zjawisk.
      Jak czytamy w publikacji Helsińskiej publikacji Praw Człowieka, poświęconej m.in. szaletgate, “Styk przepisów przeciwdziałających cenzurze i chroniących interesy opisywanych osób zasługuje na to, by poświęcić mu więcej uwagi. Specyfika form satyrycznych winna stać się przedmiotem szerszej debaty w środowisku prawników i dziennikarzy. Razi mała wnikliwość sądów w badaniu gatunków satyrycznych, wyrażających bardzo szczególną formę krytyki. Ten brak dociekliwości przejawia się choćby w niepowoływaniu biegłych. Konsekwencje takiego stanu rzeczy są szkodliwe dla wolności słowa i twórczości artystycznej, jaką jest satyra”. Co szczególnie niepokojące wyrok sądu II instancji, zapadł zaocznie. Całe postępowanie drugoinstancyjne toczyło się bez wiedzy, a więc i możliwości obrony ze strony Justyny Małychy i jej przełożonej Magdaleny Hodak. Sprawa szalegate jest przywoływana na uczelniach jako jeden z przykładów szkodliwych dla wolności słowa działań sądów.

      1. Najwyższa Kasta wie lepiej, a Pani Justyna powinna skromnie spuścić oczka i kornie podporządkować się wyrokowi najwyższej kasty!
        A na poważnie-o winie lub niewinności w sprawach karnych, powinna orzekać losowo dobrana Ława Przysięgłych.

    2. Niedawno napisaliśmy o tym, że były prezydent Pabianic trafi do sądu: https://pabianice.tv/jest-akt-oskarzenia-przeciwko-bylemu-prezydentowi/, a wcześniej o zarzutach https://pabianice.tv/byly-prezydent-z-zarzutami/. Jeśli były polityk otrzyma wyrok skazujący, to o tym, rzecz jasna, napiszemy. Szczegółowe relacjonowanie rozpraw jest istotne dla opinii publicznej, kiedy na ławie oskarżonych zasiada czynny polityk, a nie ktoś kto zniknął ze sceny politycznej na początku tego wieku. Dawna jego przynależność do partii lewicowej nie ma większego znaczenia w nadaniu rangi wydarzeniu, którego jest bohaterem. Zarzuty, jakie postawiono b. prezydentowi nie mają związku z działalnością publiczną i partyjną. Znacznie bardziej interesujące są działania obecnych polityków. Im należy poświęcić więcej czasu i energii. Jako reprezentanci społeczeństwa, żyjący na jego koszt, nie mogą robić tajemnicy ze swojego wykształcenia, co, niestety, ma miejsce w przypadku p. K. Ciebiady…

  10. Zabawny ten komentarz prawnika. Zdaje się, że prawo nie uczy najprostszej logiki. Jak ma organ udostępnić informację której nie posiada? Bo zdaje się, że sejmik tej informacji nie ma, bo takich informacji nie zbiera od radnych. A może Pan mecenas napisze czy w ogóle może zbierać, jak to jest z tym słynnym RODO?
    I zdaje się, że panie dziennikarki dostały wyzwanie detektywistyczne i nie umieją normalnie sobie poradzić. Metoda na wódeczkę jest tak finezyjna, jak jedzenie ryby widelcem i tym nożem, którym przed chwilą się wyskrobywało żałobę zza paznokci. Polecam pooglądać Tropicieli Zagadek albo zagrać w Małych Detektywów, bo na Sherlocka Holmse’a to zdecydowanie za wcześnie.

        1. Dr. Watson używa sanacyjnej interpunkcji ;-) profesorze! To wyraz przywiązania do tradycji, a nie pospolitego nieuctwa!

  11. czytam te komentarze i po prostu nie wierzę… płakać się chce. temat “misiewiczów” jest bardzo istotny. ludzie, nie rozumiecie że taki ktoś dostaje pieniądze absolutnie za nic? dlaczego nasz kraj jest tak daleko w du…pie za innymi – własnie przez takie osoby pieniądze spie…lają bezpowrotnie. podobnie jak przez inne polityczne podmioty, np. za elektrownie atomową. nie kibicuje zadnemu ugrupowaniu, ale mam dosc bycia okradanym przez takich nieudaczników i matołów jak opisany w tekście czy inne pajace biorące po kilkadziesiat tysięcy miesięcznie.
    współczuję paniom, że muszą przyjmować takie szambo na siebie. cała kultura PIS!!!!

    1. @klpaks nie chciałeś żyć w Komunie, to teraz żyjesz w Republice Bananowej, ani to PRL, ani Szwajcaria, tylko europejski odpowiednik Kolumbii z gangami narkotykowymi od wyrobu i dilowania amfetaminą.

  12. Czy to ma jakiekolwiek znaczenie, czy ten osobnik ma średnie wykształcenie, czy nie?
    Otóż nie!
    Spełnia pisie kryteria. Jakiekolwiek one tam są. I to wystarczy.
    Wedle tych kryteriów, specjalistą w PGE, czy jakimś Orlenie mógłby być każdy z nas.
    Oczywiście pod warunkiem, że występuje pod pisim szyldem.

  13. Szanowna Pani !
    W skrócie uzupełnię swoje wątpliwości.
    Zacznę od “czapeczki” na głowie p.Ciebiady. W której to ,moim zdaniem zawarte jest pytanie,odpowiedz i uzasadnienie tegoż artykułu.
    Taki sobie żarcik !
    Traktując rzecz poważnie co do Pani zapytania,pragnę zwrócić uwagę że doskonale Pani wie że p.Ciebiada jest w sporze o zadanie tego samego pytania ,przez inny lokalny portal. Czyżby to rodzaj sztafety ? Chyba że nie podzielono się tą wiadomością z Redakcją.
    Co do łagodnej i owocnej współpracy Urzędu Miasta z Urzędem Marszałkowskim mam poważne wątpliwości,czego dowodem jest przegrana w Sądzie przez p.Prezydenta Pabianic sprawa rzekomego przekazania prośby do Wojewody Łódzkiego. Pomoc miała dotyczyć mieszkańców ulicy Bardowskiego. Poza tym wierzę że środki będą przekazywane po wnikliwej analizie i sumiennie rozliczane. Sytuacja z latarniami na Lewitynie skłania do głębokiej refleksji nad wydatkowaniem publicznego grosza.
    Nie będę natomiast oceniał warsztatu dziennikarskiego,zwłaszcza że w naszym mieście nie mamy prawdziwego,niezależnego,finansowo również , medium.
    A propos ! P.Gargas robiła reportaże jeszcze wtedy,gdy TVP należało do zupełnie innej opcji politycznej. A do dzisiaj jej ustalenia są pozytywnie weryfikowane przez upływający czas i następujące po sobie fakty. A i tak informacje z takim niesmakiem opisane przez Panią ,zaistniały w przestrzeni publicznej. A to już dużo !
    Natomiast co do odbioru przez mieszkańców tychże informacji ,przytoczę przykład wójta z niedalekiej Daszyny. Facet z już raz wygaszonym mandatem wójta,ponownie wybrany , pomimo 92 zarzutów stawianych przez prokuraturę.
    O innych “aniołach” docenionych przez wyborców mimo ewidentnych dowodów nieprzydatności, nie wspomnę.
    Bo krytykować władzę,wskazywać jej błędy to prawo każdego ugrupowania. Zwłaszcza będącego w opozycji.
    Czy “ludzie PIS”się Panią rozczarowali ? Być może. Zwłaszcza że dwa Biuletyny Urzędu Miasta ,bo tak należy je nazywać,w trakcie kampanii wyborczej i przed nią, ociekały wręcz materiałami wyborczymi Koalicji anty-PIS-u. A dwa portale internetowe,zwłaszcza jeden,nie przeciwstawiały się namolnej,przesłodzonej propagandzie.
    A przecież w Pabianicach są również zwolennicy innego sposobu prowadzenia polityki miasta i współpracy z agendami rządowymi.
    Nikt z “ludzi PIS” nie miał choć w części ,wsparcia w w/w dziennikarzach.
    I jeśli tekst o wykształceniu p.Ciebiady dla mnie nie był “terapią szokową”,to już forma na pewno tak. Teoria jakoby przedstawiciele PIS-u byli lub są “świętymi krowami” nie ma przełożenia w faktach. Za wszystkie błędy odpowiadaliśmy,odpowiadamy i odpowiadać będziemy.
    Reagować również będę na niesprawiedliwe moim zdaniem,traktowanie naszej polityki,członków partii i sympatyków.
    W przeciwieństwie do Pani opinii dumny jestem że uczestniczę w życiu tego ugrupowania,które spełnia wyborcze obietnice a nie nakazuje czegokolwiek.

    Z nadzieją na lepsze jutro !!!
    Marek Czechowski

    1. “W sporze z innym portalem o zadanie tego samego pytania”?! To panu Ciebiadzie nie wolno zadawać pytań? Ciekawe.
      “Natomiast co do odbioru przez mieszkańców tychże informacji ,przytoczę przykład wójta z niedalekiej Daszyny. Facet z już raz wygaszonym mandatem (…)” – co ma piernik do wiatraka? Co ma burmistrz z innej gminy do komentarzy mieszkańców pod publikacjami o Magazynie Śledczym?
      “Nie będę natomiast oceniał warsztatu dziennikarskiego,zwłaszcza że w naszym mieście nie mamy prawdziwego,niezależnego,finansowo również , medium” – co ma piernik do wiatraka ponownie? Ślizga się Pan po niełączących się ze sobą wątkach niczym redaktor Gargas. Co do naszego warsztatu: https://pabianice.tv/redakcja/redakcja-o-nas/
      Z tego miejsca wzywamy Pana publicznie, aby napisał Pan, od kogo jesteśmy zależni finansowo. Konkretnie.

    2. @Marek Czechowski problem ,,jakie wykształcenie ma pan Ciebiada” okazuje się b. ważny jeśli sądzić po ilości wpisów. obyczaj polityczny nakazuje w takim przypadku ujawnić te dane. Dla przypomnienia do dziś dnia, uznaje się za ujmę, że Bolesław Bierut i Władysław Gomułka nie mieli nawet matur, tylko byli samoukami. Skoro tak, to mamy prawo wiedzieć, jakie wykształcenie ma pan Ciebiada, skoro dla wielu wyborców, jest to ważne kryterium wyborcze.

      1. Panie —Komuch — myśle ze wyraźnie jest napisane ze pan Ciebiada powiedział ze ma maturę
        I to powinno być podstawa
        A to ze panie pisarki robią z tego najważniejsze zdarzenie w mieście lub może w kraju ,to już jest ich problem
        Ewidetnie widać ze jest to następna nagonka na pana Ciebiada

    3. @Marek Czechowski dla przypomnienia ,,nie matura, lecz chęć szczera, zrobią z Ciebie oficera”. Ciebiada nie musi mieć matury.

  14. Rzeczywiście !
    W zdaniu tyczącym warsztatu dziennikarskiego winno paść określenie o braku w Pabianicach gazety.Bo to one są głównym ,a może i jedynym nośnikiem informacji.
    Za użycie słowa “medium” w którym to i Państwo się mieścicie -PRZEPRASZAM.
    Przy emocjonalnym traktowaniu sprawy,może się zdarzyć niewłaściwe użycie słów.
    Natomiast związek wójta Daszyny z reportażem p.Gargas jest taki iż : pomimo wielu złych informacji o przeszłości w/w wójta,opinia o nim jest jak najbardziej w oczach wyborców pozytywna. Podobnie z reportażem p.Gargas,który nie miał absolutnie żadnego wpływu na opinię o kandydacie.

    Miłego dnia !

    1. pisze pan ze gazety sa jedynym zrodlem informacji… czyli rozumiem ze po niedzielnych wyborach o sromotnej porazce PiS dowiedzial się pan dopiero z wtorkowych gazet xD co typ xD

  15. Pani redaktor! Chyba Pani nie wie, że Radny Sejmiku Wojewódzkiego jest wybierany w wyborach powszechnych – to wola wyborców.
    Nie ma tutaj obowiązku posiadać wykształcenia – może mieć nawet skończoną podstawówkę. Co złego zrobił, że Pani zieje do niego taką nienawiścią i podsyca ją ciągle. Czy syn Antoni śladem mamy i pod jej wpływami, co jest widoczne przejdzie na stronę “koalicji (PO i przystawek), bo pójdzie śladem mamy! Pabianicetv, epainfo, życie pabianic z b. i kartofel promok = media zależne.

  16. Moim zdanie m kobitki z pabianice TV nie są normalne. Czepiaja się gościa zamiast zadbać o lupy dla siebie w urzędzie Marszałkowskim gdzie PiS wygrał i Ciebiada sporo może fantów narozdawac…….

  17. Ho! Ho! To wygląda jak propozycje korupcyjne! A przecież korupcja to miała być zmora Komuny! A solidaruchy to tylko pryncypiami żyły! Co to się z solidaruchami probieło, jak się solidaruchy do władzy dorwał!

  18. Ukrywanie informacji o wyksztalceniu jest nieracjonalne. Na miejscu dziennikarzy doprowadziłbym temat do końca. Przy takim poziomie konspiracji mozna spodziewac się niespodzianek hihihi. Pokazałby chłop kwity i byłoby po sprawie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *