FAKTY

Co z maturą przyszłego posła Ciebiady?

Pytanie o wykształcenie wiceprzewodniczącego Sejmiku Województwa Łódzkiego wciąż bez odpowiedzi.

5 miesięcy mija od naszego tekstu „Co z maturą Krzysztofa Ciebiady? Na jakiej uczelni się kształci?”. Do tej pory radny wojewódzki nie pochwalił się, kiedy i gdzie zdał maturę. Nie zdradził też, czy kontynuuje naukę na jakimś kierunku.

Tymczasem, 21 lutego nasz portal pabianice.tv przewidział, iż Ciebiada ma bardzo realne szanse już w maju zostać posłem. W Sejmie zastąpiłby Witolda Waszczykowskiego, startującego z jedynki do Parlamentu Europejskiego.

Postanowiliśmy ponowić pytanie. Spodziewaliśmy się, że przez tak długi czas Krzysztof Ciebiada zastanowił się nad odpowiedzią. Przeliczyliśmy się – nadal jest bardzo tajemniczy, zagadkowo mówi: “Moje wykształcenie jest ujawnione tam, gdzie powinno być”.

Choć swego czasu wystosowaliśmy maila w tej sprawie do jego obecnego pracodawcy – spółki PGE (pozostał bez odpowiedzi), pod koniec marca ponowiliśmy zapytanie w formie wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Na rozwiązanie tej zagadki pabianiczanie muszą zatem jeszcze poczekać.

Przypomnijmy, że Krzysztof Ciebiada w sierpniu 2016 roku został koordynatorem ds. sprzedaży energii samorządom w PGE (CZYTAJ TUTAJ). W radzie nadzorczej PGE (spółce państwowej) zasiada Janina Goss, bliska przyjaciółka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Ciebiada jest jej zaufanym kierowcą. W PGE (wg oświadczenia za 2017 rok) zarabia ponad 173 tys. zł. Jego łączny, roczny dochód przekracza 236 tys. zł.

W ostatnich wyborach uzyskał reelekcję do sejmiku, wszedł z “jedynki”. Jest wiceprzewodniczącym tego organu.

Uniki stosuje też minister

Jak się okazuje, Krzysztof Ciebiada nie jest jedynym politykiem PiS robiącym tajemnicę z wykształcenia. Zapytany (4 kwietnia na antenie Radia ZET) przez Beatę Lubecką Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk nie chciał zdradzić tytułu pracy magisterskiej, mimo wyroku sądu.

“- Przepisy mówią jasno i wyraźnie: jest to kwestia, która leży w zakresie mojej prywatności – tak Andrzej Adamczyk unikał w internetowej części “Gościa Radia ZET” odpowiedzi na pytanie słuchacza o tytuł swojej pracy magisterskiej, obronionej w trakcie pełnienia funkcji ministerialnej. Doniesienia o tym, że to prezes PiS Jarosław Kaczyński nakazał ministrowi infrastruktury uzupełnić swoje wykształcenie nazywa „informacjami wyssanymi z brudnego palca”.

– Zapewniam, że praca magisterska i praca licencjacka są ciekawymi pracami – deklaruje Adamczyk.

Prowadząca rozmowę przypomniała orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi: – „Przebieg studiów wysokiego urzędnika państwowego jest informacją publiczną” – cytowała gospodyni „Gościa Radia ZET”.

– Wiem, że od tej decyzji sądu jest odwołanie i czekamy na kolejne decyzje.

– Czyli nie chce pan powiedzieć jaki był tytuł pańskiej pracy magisterskiej? Ktoś może myśleć, że nie obronił pan tej pracy…

– Nie ma takiej możliwości. Napisałem tę pracę i obroniłem tę pracę (…)”.

Jak donosił DŁ, wniosek do łódzkiej Społecznej Akademii Nauk o udostępnienie pracy Andrzeja Adamczyka złożono w połowie 2017 roku. Podejrzenia wzbudził fakt, że od licencjatu do obrony pracy magisterskiej nie minęło nawet dwa lata (licencjat obronił w zamiejscowej filii SAN w Olkuszu). Pojawiły się też zarzuty, iż jego praca magisterska jest plagiatem, ale minister zastrzegł, że „została ona zaakceptowana i przeszła wszystkie procedury”.

Podstawę prawną zapytania stanowił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wedle którego wszelkie dane dotyczące wykształcenia osób pełniących funkcję publiczną są informacją publiczną. Na podobnym stanowisku stoi Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

 

4 komentarze do “Co z maturą przyszłego posła Ciebiady?

  1. Krzysztof Ciebiada nie ma żadnej matury skończył tylko szkołę zawodową kto z nim chodził do szkoły to wie że to matoł był i się uczyć nie chciał. To był taki przysłowiowy łobuz i cwaniak

  2. To jest człowiek bez zasad nie ma żadnej szkoły -utrzymanek w sensie ,że załatwiła mu prace w PGENIGE Janina Goss.Pan Krzysztof ma brata księdza w Karniszewicach oboje uwielbiają luksus.Ludzi wysyła pod kościół ,tylko kiedyś sam tam trafi ,nawet jak będzie posłem, oby pisuary nie wygrały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *