FAKTY

Górny znów w BSR

Pod koniec maja Krzysztof Górny – przewodniczący NSZZ “Solidarność” Podregionu Pabianice – wycofał się z popierania Bloku Samorządowego Razem. Chodziło o Piotra Adamskiego (BSR), który został szefem lokalnych struktur Nowoczesnej – Górny nie chciał, by „S” kojarzono z tą partią. Wystąpił także z Rady Programowej Bloku (to gremium wyznaczające strategię i kierunki działań).

Sprawa działa się przed wakacyjną przerwą, ale ostatecznie jej nie „przyklepano”.
– Na Walnym Zgromadzeniu (odbyło się 18 października – przyp. red.) poproszono mnie, bym wycofał swoją rezygnację. Zostałem więc w Radzie Programowej, ale jako Krzysztof Górny, nie jako „Solidarność”. Związek ma umowę na poziomie ogólnokrajowym o współpracy z PiS, na to są dokumenty, nie wyobrażam sobie, by „S” popierała działania partii opozycyjnej – mówi w rozmowie z „PabiaNICE”

Do BSR należy także prezydent Grzegorz Mackiewicz i prezes ZEC Florian Wlaźlak. Córka Krzysztofa Górnego pracuje w ciepłowni, a on sam jest tam kierownikiem działu. Z kolei syn zatrudniony jest w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Nieoficjalnie mówi się, że ma awansować. – Moja działalność społeczno-polityczna nie ma z tym związku. Córka wkrótce broni rozprawę doktorską na Wydziale Prawa i Administracji, a syn skończył AWF oraz studia podyplomowe – mają więc kompetencje i dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków. Ponadto pracują w tych miejscach już od około 5-6 lat  – dodaje Górny.

Tagi:

3 komentarze do “Górny znów w BSR

  1. … jak chorągiewka na wietrze i jak tu takiemu zaufać. A dzieci cóż dobrze, że mają takiego ojca który ich w życiu poustawia na intratne stanowiska. Kto przy władzy ten korzysta.

  2. To pabianicka Solidarność należała do BSRu? Górny współpracuje z PISem jako Solidarność i w ramach BSRu współdziała z PO ? Zatrudnianie dzieci to nie piętno a nepotyzm. Górny 5-6 lat temu także dobrze właził do tyłka komu trzeba a teraz mówi, że stara sprawa się nie liczy, bo przedtem to była nielegalna sitwa BSR a teraz nowe stowarzyszenie BSR.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *