FAKTY

Jak pan Dariusz pustułkę uratował [VIDEO]

Egzemplarz zagrożonego gatunku miał być śniadaniem kota-dachowca.

Wczoraj rano pan Dariusz nie mógł uwierzyć własnym oczom, kiedy podczas interwencji ochroniarskiej na ul. Cichej dostrzegł kota zasadzającego się na pustułkę.

– Z daleka myślałem, że to pisklę gołębia grzywacza, ale kiedy wyszedłem z samochodu od razu stwierdziłem, że to pustułka. Uznałem, że należy ratować małego sokoła, bo znajdują się one na liście czerwonej księgi zagrożonych gatunków – podkreśla.

Na ptaszka czyhał dachowiec, który nieopodal bloków ma zbudowaną klatkę. Pan Dariusz, który kiedyś należał do Ligi Ochrony Przyrody, zadzwonił po Straż Miejską.

– Niestety, nie chcieli przyjechać i wysłać ludzi, bo mieli inne zajęcia. Schwytałem więc pustułkę i zawiozłem do siedziby przy ul. Narutowicza – relacjonuje.

Strażnicy zabezpieczyli młodego sokoła i podali wodę. Pustułka została zabrana przez weterynarza i trafiła do lecznicy.

Sokół Pustułka znajduje się na liście czerwonej księgi zagrożonych gatunków.Uratowany przed zjedzeniem przez kota.

Opublikowany przez Dariano Bieganini Bieganski Środa, 12 czerwca 2019


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *