16 grudnia zostanie przywrócony ruch na wszystkich odcinkach przebudowanej DW 485. Władze wojewódzkie nie planują uroczystej inauguracji.
To była długo wyczekiwana i potężna inwestycja Zarządu Dróg Wojewódzkich w Łodzi. Realizacja przedsięwzięcia za ok. 28 mln zł rozpoczęła się w 2018 roku, czyli jeszcze za marszałka Witolda Stępnia.
Procedury odbiorowe już prawie zakończyły się. Jutro zostanie przywrócony normalny ruchu na wyremontowanej trasie (dziś jest jeszcze odcinek z ruchem jednokierunkowym przy cmentarzu oraz zamknięty przejazd przez nowy przepust na Pabianice).
Zakres prac
Rozbudowano prawie 2,3 km jezdni- ulice Kilińskiego i Jutrzkowicką. Powstał ciąg pieszo-rowerowy. Wybudowano osobny, wyniesiony nad poziom jezdni pas środkowy (lewoskręt) do bezpiecznego skręcania na posesje. Przebudowano 7 skrzyżowań z drogami różnej kategorii. Mamy dwa nowe ronda: zwykłe (kompaktowe) na skrzyżowaniu z ulicą Moniuszki oraz turbinowe – na skrzyżowaniu z ulicą Świetlickiego. Sygnalizację zyskało skrzyżowanie z ulicą Grota-Roweckiego.
Na modernizowanym odcinku powstało łącznie 26 przejść dla pieszych doposażonych w azyle, dobrze widoczne i doświetlone. Widoczność poprawiona jest dzięki nowym słupom oświetleniowym (141 sztuk). Przejazd transportu zbiorowego został również wzbogacony o 10 nowych zatok autobusowych, co upłynni ruch na drodze. Droga zyskała również odwodnienie. Do tego na trasie wybudowano nowe obiekty inżynierskie – przepust na Pabianice (wcześniej funkcjonował stary most). Całość to również przebudowana sieci wodociągowej, teletechnicznej, elektrycznej.
“Dziwna atmosfera”
Dlaczego władze korzystające z możliwości zaprezentowania się podczas przecinania wstęgi teraz z tego rezygnują choćby w bezpiecznej kameralnej odsłonie? Można przypuszczać, że ma to związek nie tyle z COVID-19, co z falą krytyki, z jaką spotkały się zbyt krótkie miejsca do skośnego parkowania naprzeciwko cmentarza. Zajęły się nimi ogólnopolskie media. Zostały zlikwidowane, a ZDW powrócił do pierwotnej koncepcji parkowania równoległego.
Podlegający pod Urząd Marszałkowski inwestor jest mocno rozgoryczony. Atmosferę wokół tego elementu przebudowy w mailu do naszej redakcji nazwał “dziwną”.
-Wciąż jest to teren, na którym prowadzone są końcowe odbiory całej inwestycji – podkreślił w czasie wycofywania się ze skośnego parkowania rzecznik ZDW Marcin Nowicki. I dodał: –Tylko w tym roku ZDW zakończył 15 dużych inwestycji drogowych w ciągach dróg wojewódzkich na łączną kwotę ponad 200 mln zł. Podobnie było w roku ubiegłym, gdzie wartość robót sięgnęła również blisko 200 mln zł. Nigdzie nie pojawiły się tego typu zarzuty i zawirowania.
Jak to było?
Wygląda na to, że inwestor uległ naciskom naszego ratusza, a w konsekwencji wyszło pośmiewisko na całą Polskę.
ZDW tłumaczy, że w pierwszym półroczu 2018 roku przedstawiciele urzędu miasta mocno postulowali o zwiększenie miejsc postojowych poprzez zmianę organizacji tych, które były już zaprojektowane (równolegle do drogi). Domagano się parkowania ukośnego. Ponieważ brak było wystarczającego miejsca do przesunięcia chodnika, a jego dalsze ułożenie bliżej zabudowy wiązałoby się z przebudową infrastruktury podziemnej, co nie wchodziło w tym przypadku w rachubę, inwestor nie chciał wyrazić zgody na takie rozwiązanie. W lipcu tego samego roku na jednej z kolejnych rad technicznych wyrażono w końcu zgodę, gdyż zaważył argument, że można dokonać częściowego poszerzenia drogi wykorzystując miejsce w pasie drogowym, wolne od kolidującej infrastruktury podziemnej. Mówi Marcin Nowicki, rzecznik ZDW:
– Miejsca wprawdzie było niewiele, ale z uwagi na nalegania urzędu miasta zgodzono się na takie rozwiązanie. Wykorzystując maksymalnie możliwości terenowe udało się rozdzielić ścieżkę rowerową od chodnika (konieczność poszerzenia z uwagi na zachowanie skrajni pomiędzy chodnikiem a ścieżką rowerową) oraz wygospodarować dodatkowe miejsce na parkowanie samochodów. Należy podkreślić, że dalsze przesunięcie bliżej zabudowy wiązałoby się z przebudową infrastruktury podziemnej, co nie wchodziło w tym przypadku w rachubę.
W rezultacie okazało się, że po wymalowaniu pasów parkingowych większe samochody wystają na pas jezdni i takiego rozwiązania ostatecznie nie można zaakceptować. Ostatecznie wykonawca na polecenie inwestora zweryfikował ten stan do pierwotnego projektu przywracając parkowanie wzdłuż drogi.
Niebezpieczne sąsiedztwo
Osobny temat to zbudowanie ścieżki rowerowej tuż przy namiotach z kwiatami i zniczami. Napisaliśmy o tym 11 grudnia w tekście pt.“Klienci na ścieżce rowerowej. Inwestor ostrzegał, ze to niebezpieczne”.
Zarząd Dróg Wojewódzkich, poinformował nas, że uprzedzał i to dwukrotnie o zagrożeniu dla pieszych i rowerzystów wynikającym z bezpośredniego sąsiedztwa namiotów i straganów.
– Już w fazie projektowej informowaliśmy miasto, że przebudowa drogi nie uwzględnia targowiska w tym miejscu. Zwracaliśmy ponownie na to uwagę w czerwcu tego roku, przypominając, że po przyjęciu postulatów miasta i rowerzystów o rozdzieleniu na dwa osobne elementy ścieżki i chodnika, nie będzie możliwości bezpiecznej komunikacji z targowiskiem i handel w dotychczasowym formie, będzie stanowić zagrożenie dla pieszych i rowerzystów – mówi Marcin Nowicki, rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich.
Klienci na ścieżce rowerowej. Inwestor ostrzegał, że to niebezpieczne