OPINIE

Koty na drzewach poruszają serca pabianiczan. Strażacy apelują o zdrowy rozsądek

Mieszkańcy podzieleni w sprawie wspinających się mruczków. Jak pomagać zwierzakom w sytuacji zagrożenia? 

W sobotę miłośników zwierząt na równe nogi postawił post zamieszczony na profilu „Spotted: Pabianice” (pisownia oryginalna): “Na wileńskiej 49 na drzewie siedzi kot zamarznięty. Czy ktoś może interweniować. Niby straż Ale czy do kota przyjadą”.

"Na wileńskiej 49 na drzewie siedzi kot zamarznięty. Czy ktoś moze interweniować. Niby straż Ale czy do kota przyjadą…"

Opublikowany przez Spotted: Pabianice Sobota, 25 stycznia 2020

Z dyskusji pod wpisem wynika, że: „Ani straż pożarna ani straż miejska nie pofatygowała się. Ciężko patrzeć jak zwierzę sie męczy kolejną godzinę. Życzę w tym roku więcej empatii. Kot uratowany”.

Część spotterów współczuła zwierzęciu, inni zaczęli dowcipkować.

Pabianiczanka, która skontaktowała się z naszą redakcją poinformowała, że narzeczony jej koleżanki wszedł na drzewo, by zdjąć zmarzniętego i wystraszonego kota. Jednocześnie zwróciła uwagę na to, że mężczyźni zidentyfikowani przez nią jako strażacy zamieścili komentarze, które mogą świadczyć o braku empatii.

Kobieta była mocno zbulwersowana, bo panowie rzucali np. takie uwagi: “Metr po lewej ma dach”, ” Po czym wnosisz, że się męczy? Wiesz po co tam wszedł w ogóle?”, a także “A czy ktoś widział szkielet na drzewie, (nie). Sam zejdzie”.

Ten ostatni komentarz został wykasowany po wrzuceniu przez inną internautkę znalezionego linku z makabrycznym widokiem. Na zdjęciu można zobaczyć resztki kota:

Hmmm, może był wolno bytujący, może miał dom i ktoś szuka… To wisi przy Płoskiego…. Ot taki kot szczęśliwy…

Opublikowany przez Sylwię Pawlicką Piątek, 24 stycznia 2020

Wiele osób było zbulwersowanych wymienionymi i innymi komentarzami: “Czytam te wszystkie komentarze i jestem po prostu w szoku, jak wielu z Was nie ma w sobie empatii, a przy tym wstydu, żeby pisać takie bzdury. Zazwyczaj koty schodzą same, ale zdarzają się wypadki, w których potrzebują pomocy. Czasy się zmieniają i to nie okres, w którym na los zwierząt patrzy się obojętnie. Jeśli można pomoc, to się pomaga. Tyle”.

Postanowiliśmy skontaktować się z naszymi strażakami i strażnikami w sprawie postępowania z kotami, które uciekną na drzewo.

– Takie zgłoszenia przekierowujemy do strażaków. Możemy interweniować, jeśli kot nie siedzi zbyt wysoko, ponieważ mamy tylko krótką drabinę – mówi Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach.

Kiedy pabianiczanie zadzwonią na dyżurkę Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pabianicach, usłyszą, że siedzący na drzewie kot jest zjawiskiem naturalnym. Szymon Giza, rzecznik naszej straży apeluje o zachowanie zdrowego rozsądku, gdyż strażacy muszą być w gotowości przede wszystkim, kiedy zagrożone zdrowie jest zdrowie i życie ludzkie.

– Interweniujemy jedynie w sytuacjach wyjątkowych. Na przykład, kiedy zwierzę jest młode (nie ma jeszcze wykształconego dobrze instynktu samozachowawczego), wygłodzone czy jest bardzo zimno – mówi Szymon Giza. I dodaje: – Zbiegowisko pod drzewem, stawianie miseczek, dodatkowo mogą wystraszyć kota, najlepiej mu nie przeszkadzać. W zdecydowanej większości przypadków sam sobie poradzi. 

Na stronie koty.pl można znaleźć takie porady:

Czego nie robić:

• Nie należy przycinać pazurów kotom wychodzącym – służą im do obrony, a także ułatwiają zejście z wysokości. Przynajmniej przy tylnych łapach pazury powinny pozostać nienaruszone!

• Nie jest prawdą, że kot z przyciętymi pazurami nie będzie się wspinał. Będzie mu za to trudniej, szczególnie zejść. Może mieć też problemy z utrzymaniem się na konarach, co stwarza większe zagrożenie upadku z wysokości.

• Nie wolno straszyć kota, która siedzi na drzewie.

• Nie próbuj pryskać go wodą.

Jak postępować:

• Zadbać o spokój i ciszę.

• Poprosić właścicieli psów o to, by oddalili się od drzewa, na którym utknął kot i wyjątkowo zmienili miejsce spacerów.

• Poprosić gapiów, by odeszli spod drzewa i oddalili się do swoich spraw.

• Namawiać kota łagodnym głosem do zejścia. Pokazywać mu najprostszą drogę, wabić przysmakami.

• Dobrze jest podstawić drabinę lub długą deskę – po ukośnej powierzchni łatwiej będzie zwierzęciu zejść.

(Fot. FB/Spotted Pabianice; FB/Sylwia Pawlicka)