OPINIE

Krwawy Wołyń ’43 [RECENZJA, KONKURS]

Nakładem wydawnictwa Bellona ukazała się książka „Krwawy Wołyń ’43. Niepokonana Polska Twierdza”. Jej pierwsze wydanie (rok 2014) nosi tytuł „Czerwone noce”. To pierwsza publikacja o powstaniu i przetrwaniu organizacji samoobrony ludności polskiej we wsi Przebraże na Wołyniu. Narracja prowadzona jest na blisko 400 stronach w konwencji wspomnień. Przedstawia je autor Henryk Cybulski – komendant najbardziej znanego ośrodka samoobrony. Wspomnienia przygotował już latach 60., lecz za PRL nie ujrzały one światła dziennego.

kw43W autorskim wprowadzeniu czytamy m.in.: „W niniejszym pamiętniku dążyłem do maksymalnie obiektywnego i dokładnego przekazania wszystkiego, co wiem o obronie Przebraża. Ogromny dystans czasowy powoduje, że byłoby rzeczą niemożliwą odtworzyć całość dziejów samoobrony, opierając się wyłącznie na własnej pamięci. Toteż niezwykle przydatne okazały się zachowane do dziś notatki robione na gorąco w pamiętnych dniach walki oraz relacje naocznych świadków i uczestników tamtych wydarzeń”. Wynika z nich np., że Ukraińcy niejednokrotnie chronili Polaków przed  banderowcami. Oczyma świadków śledzimy m.in. „przeprowadzkę” Żydów do lasu czy kontakty samoobrony z radzieckimi partyzantami.

Na pewno, poza plastycznie, wiarygodnie pokazaną historią, wartością publikacji jest też wstęp pióra Stanisława Wrońskiego. W żadnym razie nie usprawiedliwia on zabijania, ale pokazuje politykę przedwojennego rządu RP, która wytworzyła podłoże do rozwoju skrajnych ruchów na terenie zachodniej Ukrainy. Wroński pisze: „Już przytoczone fakty wystarczą do stwierdzenia, że nacjonalizm ukraiński miał podatny grunt do działania i za jego rozkwit odpowiedzialne są przede wszystkim władze polskie”. Dowiadujemy się, że przy druzgoczącej przewadze liczebnej ludności ukraińskiej, mniejszość polska miała lepsze warunki życia. Do Polaków należało 77,3% ziemi obszarniczej, wrogość pogłębiła się w wyniku akcji osadniczych. W zarządach gmin wiejskich pracowało 69% Polaków, a 26% Ukraińców. W miastach było jeszcze gorzej. Katolicyzm stał się wobec prawosławia religią uprzywilejowaną.

Ukraińcy wiedli nędzny żywot, chodzili boso czy w kapciach z łyka. Program rządu londyńskiego włączenia Wołynia do Polski leży u podstaw eskalacji konfliktu. Prowodyrom łatwo było pozyskać do szeregów UPA chłopów, strasząc ich powrotem rządów obszarników. Tę książkę warto przeczytać, choć od czasu do czasy natkniemy się na korektorskie przeoczenia.

Magdalena Hodak

Uwaga – jutro (25.11.) na naszym FB około godz. 21.00 ogłosimy konkurs, w którym nagrodą będzie recenzencki egzemplarz książki.

Tego samego wydawnictwa. POLECAMY:

luna


2 komentarze do “Krwawy Wołyń ’43 [RECENZJA, KONKURS]

Comments are closed.