KRUCHTA

Ksiądz Michał Misiak ekskomunikowany? [NIEOFICJALNA INFORMACJA]

Były wikary z parafii św. Mateusza popadł w herezję. Dlatego został wykluczony ze wspólnoty Kościoła.

Informacja taka – jako nieoficjalna – dotarła wczoraj do naszej redakcji. Według niej ksiądz sam ściągnął ekskomunikę, gdyż przyjął chrzest z wody w innym wyznaniu. Wykluczył się zatem w Kościoła katolickiego niejako z automatu.

Jak z kolei dziś poinformował jeden z internautów, powołując się na kościelne źródło, do księży Archidiecezji Łódzkiej rozesłano pismo powiadamiające o tym, że ks. Michał Misiak zaciągnął ekskomunikę late lapae sententiae (wiążącą mocą samego prawa) za herezję.

Znany z niekonwencjonalnych metod duszpasterskich kapłan związał się ponoć z zielonoświątkowcami. Na Facebooku duchownego przed nazwiskiem nie ma słowa “ksiądz”, a w polu z miejscem zamieszkania widnieje Jerozolima. Wczesną wiosną bieżącego roku, za zgodą abpa Grzegorza Rysia wyjechał do Izraela, aby medytować na pustyni i rozwijać się duchowo. Miał wrócić w czerwcu, by otrzymać nowe zadania duszpasterskie.

Ksiądz Michał Misiak dał się poznać jako osoba wyjątkowo kreatywna. Organizował dyskoteki ewangelizacyjne, “Spacery Miłosierdzia”. Poszedł z kolęda nawet do agencji towarzyskiej. W Pabianicach pracował w latach 2014-2016. Zasłynął z urządzania krucjat przeciwko dopalaczom. W lipcu 2016 doznał udaru pnia mózgu, trafił do Pabianickiego Centrum Medycznego. Po kilku dniach objawy zaczęły się cofać, co ksiądz uznał jako cudowne uzdrowienie.

Następnie przeniesiono go do Łodzi, gdzie rozwijał karierę streetworkera. Charyzmatyczny kapłan lubi podkreślać, że jest narzędziem bożej łaski i Duch Święty podpowiada mu, co ma robić.

[AKTUALIZACJA]: Potwierdziły się nasze nieoficjalne informacje. Kuria Archidiecezji Łódzkiej opublikowała komunikat ws. ks. Michała Misiaka – CZYTAJ TUTAJ


5 komentarzy do “Ksiądz Michał Misiak ekskomunikowany? [NIEOFICJALNA INFORMACJA]

  1. Przy takim postępie radykalizacji pana pastora Misiaka, nastepny artykuł o nim zacznie się:,,były pastor Michał M, po medytacjach w Górach Afganistanu, wtargnął na nabożeństwo w zborze i po wystrzelaniu wszystkich obecnych, z okrzykiem >>ALLAH AKBAR!<< wysadził się w powietrze".

  2. jednego Oszołmena w Kościele mniej , tak się kończy tworzenie w kościele różnych grup “odnowy” które swój pierwowzór wzięły z odłamów protestanckich , wystarczy pojechać do Łodzi na spotkania do Jezuitów to nie wiadomo czy jeszcze jest Kościół czy już tyko parodia kościoła

  3. Oby się wszystko poukładało bo drugiego Błaszkiewicza już bym nie chciał serio :-/
    W szczególności że Michał Boży człowiek, ale widać coś się tam w głowie i sercu porozjeżdżało. Oby się zjechało z powrotem. Co prawda z kapłaństwem będzie ciężko, ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
    Pamiętajmy że wielu w historii wywracało wiele do góry nogami w Kościele i jakoś to na dobre wyszło – choćby pewien człowiek z Asyżu. Michała tutaj nie przyrównuję bo jego relacji z Bogiem nie znam, ale dobrze by było aby złapał pokory i przyjął co mu kierownik duchowy wskaże.

    Poprzedniku “Anty-PiSowiec”, a co Ci tak bardzo w Michale przeszkadza? Czy masz płacone za wpisy po prostu ;) ? I nie chcę bynajmniej tutaj burzy wszczynać. Co robił złego wg Ciebie?

  4. Popadł z jednego zwiedzenia w drugie, a papizmu głoszącego innego Jezusa i inną ewangelię w charyzmatyzm który jest zagrozeniem dla wiary ewangelicznej.

Comments are closed.