OPINIE

(Nie)daleko od szosy: Wiwisekcja klęski

Wstyd, żenada, kompromitacja, hańba, frajerstwo – słowami, którymi „Fakt” podsumowywał kiedyś Mundial polskich piłkarzy w Niemczech, opisać można skalę porażki PiS-u w pabianickich wyborach samorządowych.

Tylko 6 miejsc w Radzie Miasta, podobnie w Radzie Powiatu i druzgocąca klęska Włodzimierza Stanka w walce o fotel prezydenta miasta – oto wynik pabianickiego Prawa i Sprawiedliwości w walce z lokalną resztą świata reprezentowaną przez Koalicję dla Pabianic Grzegorza Mackiewicza. Co prawda – jeśli spojrzy się na wynik w porównaniu do poprzednich wyborów – to liczby bezwzględne wyglądają podobnie, jednakże jak na jedyną opozycję w mieście to zdecydowanie za mało, aby myśleć o przejęciu władzy. Cztery lata temu sprzyjała też jednomandatowa ordynacja i większe rozdrobnienie pabianickiej sceny politycznej.

Kto ją obserwuje nie może być zdziwiony. Wybory uzupełniające, jakie odbywały się w trakcie minionej kadencji, wyraźnie pokazywały, że szeroka koalicja antypisowska dysponuje w mieście ogromną siłą, a nad głową Prawa i Sprawiedliwości unosi się szczelny szklany sufit, który trudno będzie przebić. Około 30% to dziś realna skala poparcia, jakim cieszyć się może partia rządząca w kraju w rodzimym środowisku lokalnym. W starciu z obecnym prezydentem musiało się to skończyć tragicznie. Symbolem tragedii niech będzie fakt, że Włodzimierz Stanek przegrał nie tylko wybory prezydenckie. W wyborach do Rady Miejskiej uzyskał w swoim okręgu wynik gorszy od Krzysztofa Rąkowskiego…

Nie była to jednakże wyłącznie kwestia rzeczywistości politycznej czy charakteru elektoratu. PiS popełnił w tej kampanii szereg błędów, które spowodowały, że wspomniana szklana tafla nie dała się rozbić i wpłynąć, aby wynik wyborczy był choć trochę bardziej wyrównany, na co lokalne struktury mogły liczyć. Osobliwe zresztą, że PiS w tegorocznych wyborach uzyskało w Pabianicach wynik niższy niż w wyborach parlamentarnych 3 lata temu. Cóż się więc takiego stało?

Chaos i pycha

Po pierwsze kampania wyborcza była prowadzona po amatorsku. Program PiS dla regionu był sumą przypadkowych postulatów, nie wiążących się w jedną całość. Stąd wynikały nieścisłości takie jak różnice programowe między kandydatami na radnych, a pretendentem do fotela prezydenta, jakie wskazałem w przedwyborczym felietonie. Okres przed wyborami wyglądał tak, jakby PiS było pewne, że wyniki ogólnokrajowe dostrzegane w sondażach realizowanych dla TVP automatycznie przekładały się na efekt wyborczy. Nie po raz pierwszy okazało się, że najgorzej jest uwierzyć we własną propagandę.

Marazm i farsa

Laury, na jakich spoczęli lokalni działacze PiS, przekładały się na ich aktywność. Materiałów wyborczych było niewiele, a jeśli już były to z tragicznymi błędami (jedna z ulotek nosiła tak zabawnie przekręconą nazwę miasta, że – jak mówią na mieście – roznoszący musieli obcinać dolną jej część, aby nie narobić sobie wstydu), kandydaci nie wchodzili drzwiami i oknami zachęcając do głosowania, panował ogólny marazm i zniechęcenie. Na ostatniej prostej próbowano co prawda dotrzeć do świadomości pabianiczan nieco bardziej inwazyjnie, ale zakończyło się to farsą. Jak bowiem nazwać nocne wkładanie za wycieraczki samochodów gazetek informujących o błędach prezydenta Mackiewicza i prezentujących program PiS, które nad ranem cudownie wchłaniały wilgoć stając się bezużytecznymi, a następnie spalone południowym słońcem na szybach zostawiały trudno zmywalne ślady? Zdecydowana większość kierowców na moim osiedlu reagowała na nie z wściekłością, a pewnie nie była to reakcja odosobniona.

Na łeb, na szyję

Fatalnie przeprowadzone zostało też ostatnie uderzenie, które miało pogrążyć Grzegorza Mackiewicza. Materiał o nielegalnym wysypisku śmieci i kontrowersjach związanych z prawem jazdy prezydenta został wyemitowany za późno, aby wpłynąć na wynik. Program Anity Gargas prezentowany był środku w nocy, a jakiekolwiek jego echa nie zdążyły w kampanii zaistnieć. Tymczasem zarówno kwestia wysypiska, jak i prawa jazdy miała potencjał.

Pytanie dlaczego PiS nie grał nimi od początku? Dlaczego sprawą żwirowni zajął się dopiero na koniec, skoro była tak paląca, dlaczego nie zrobił z tego trzonu kampanii? Dlaczego jej wątek nie pojawił się w programowym wystąpieniu Włodzimierza Stanka? Być może dlatego, że ludzi z realnym problemem chciano po prostu wykorzystać, robiąc to w beznadziejnie głupi sposób. Dlaczego? Z kilku powodów. Po pierwsze program Anity Gargas był zrealizowany tak, że większość oglądających uznała sprawę za dętą i niepoważną. Po drugie, sam PiS nie zaproponował żadnych rozwiązań dla mieszkańców tego regionu oprócz ogólnych narzekań na niską skuteczność prezydenta.

Porażki kropka nad “i”

Dodatkowo niski profesjonalizm kampanii pogrążały kolejne orzeczenia sądów w trybie wyborczym, które zmuszały kandydata PiS do prostowania nieprawdziwych informacji, które wypowiadał w czasie swoich spotkań wyborczych. Gdyby tych błędów nie zrobiono PiS prawdopodobnie także przegrałby te wybory, ale może w nie tak kompromitującym stylu.

Radość z wyniku do Sejmiku nie może przysłonić porażki w starciu z Grzegorzem Mackiewiczem, który tymi wyborami wygrał może nie tylko tę kadencję, ale zapewnił sobie nienaruszalność na kolejne 10 lat. PiS test z opozycyjności zdał bowiem miernie. Na jednym z facebookowych fanpage’ów, prowadzonym przez Nietypową Matkę Polkę, przeczytałem idealny komentarz do sytuacji w pabianickich wyborach: “Nie musisz być dobrym politykiem żeby wygrać. Po prostu Twój przeciwnik powinien być bardziej g******y”. Dzięki temu Mackiewicz wygrał z taką łatwością.

Sebastian Adamkiewicz

25 komentarzy do “(Nie)daleko od szosy: Wiwisekcja klęski

  1. W sejmiku pis wygrał bo tam za kampanię nie odpowiadał Krzysztof Ciebiada. Tyle w temacie. Nie ma się co rostrząsać z jakas głęboką analizą.

    1. A kto organizował tegoroczne wybory samorządowe w naszym mieście, że był taki totalny bałagan?????????W komisjach same “świeżynki”, brak tajności głosowania, a bywało, że karty były wydawane bez kontroli (zgłoszenia na policję).

  2. głosowałam na Pana Stanka bo uważam że jest okej. uwazam też że te wyniki to wpły ogólnopolskiej “kampanii nienawiści” przeciwko pis. ludzie!! przecież na szczeblu lokalnym szyld nie ma znaczenia… ;-((

    1. Kierujesz się zdecydowanie sentymentem do własnych poglądów!!! Ogólnopolska “kampania nienawiści”przeciw PIS??? PIS sprawił to właśnie, że na szczeblu lokalnym szyld PIS ma tylko stygmację nieudaczników, bo gdzie indziej PIS wygrywa!

    2. Ma znaczenie…szczególnie ten pisowski. Prezydent miasta nie musi być “okej”, ale musi być dobrym menadżerem, a kampanię nienawiści prowadzi właśnie Pani PIS. Szczęście, że pabianiczanie wykazali się szerszymi horyzontami.

  3. Nie spodziewałem się aż tak rzetelnej analizy w pabianice.tv! Chylę czoła, bo w zasadzie podkreślono nieomal wszystkie znamiona kompromitującej porażki lokalnego PIS. Ale to jest cecha nie tylko lokalnych kacyków tej partii – szczyci się bowiem ona ogromną liczbą kłamców, arogantów i nieudaczników, którzy od Suwałk po Bogatynię mącą w głowach prostym ludziom, mającym tylko propagandowy przekaz z TVPis. Ale to się zmieni! To przykład dla innych lokalnych wyborców jak ich głos jest tak ważny i znaczący!!! To już są symptomy zmiany świadomości Polaków, lub przebudzenia biernych, którzy poczuli zagrożenie odebraniem im wolności!!! Czas na powrót do normalności!! W tej analizie brakuje mi wniosków – ale być może redakcja pozostawiła to czytelnikom – jak przywódcy lokalnego PIS, którzy swoją głupotą, arogancją i samozadowoleniem doprowadzili do tak spektakularnej klęski!!!??? Oni sami – zobaczcie to wyborcy PIS – zachowali ciepłe posadki, diety itp. itd. i inne konfitury (nie wspomnę o apanażach kierowcy prezesa niejakiego ciebiady na spreparowanej posadce w PGE Rzeszów) bo umieścili się sami na pierwszych pozycjach swoich list wyborczych!!! Nie wymienię tu innych, zasłużonych dla tej klęski!!! Czy na to pozwolicie? Czy nie należy im się czerwona kartka??? Do was należy decyzja!!!

  4. Szkoda mi Stanka, zmarnowany przez aparatczyków… Ma nauczkę, podczas gdy Ciabiada pewnie bardzo zadowolony, ze wypadł gorzej niż on cztery lata temu. co akcja Pis w wyborach to głupsza, SZkoda gadac…

  5. Sama przynależność jakiegoś jełopa do partii bandziorów gwałcących praworządność i Konstytucję powoduje, że się nim brzydzę i na pewno na takiego nie zagłosuję. Mało tego, dzieci wychowam tak, żeby na takich 9nojów też nigdy nie zagłosowały.

  6. Nie wiem czy jest się z czego cieszyć z wygranej Mackiewicza i jego świty. Wszystko wskazuje na to że w sejmiku województwa łódzkiego PIS będzie miało samodzielną większość. Biorąc to pod uwagę oraz to, że ani Mackiewicz, ani Habura nie potrafią być na tyle elastyczni aby dogadać się z PIS-em (wręcz robią wszystko aby przerzucać całą winę swoich niepowodzeń na PIS) pozostaniemy sami sobie w zaściankowych Pabianicach. Bo nie dostaniemy pieniędzy ani od rządu – kwestia brakujących 30 mln na tramwaj, wcześniej sprawa budowy basenu, ani z Urzędu Marszałkowskiego. Jest to na tyle przykre, że jedynymi wygranymi jest układ stołkowo-kolesiowski Mackiewicz-Habura oraz cała ich świta, a NIE PABIANICZANIE. Pabianice jak były w maraźmie tak będą i tak jak wspomniałem Mackiewicz i Habura będą swoje niepowodzenia przerzucali na PIS. Tego mi zabrakło Panie Sebastianie w tym artykule.

    1. Sorry, ale to tylko włodarze stąd muszą być “elastyczni”, a ci pisi sejmikowi już nie?
      A gdzie jest interes społeczności lokalnej?
      Na miejscu miejscowych włodarzy sumiennie bym punktował ich inicjatywy i odpowiedzi tych pisich.
      Za 5 lat zobaczymy, dla kogo ważniejszy jest los społeczności lokalnej!

      1. A TY princeofawalas wypisujesz się w interesie społeczności czy Mackiewicza i jego “kupionej częściowo załogi”, jak obserwuję to raczej to drugie.

    2. Michale – trafiasz w bardzo istotną sprawę.
      Nadmienić należy, że niezwykle mnie to drażni, bowiem znowu dzielimy się na dwie grupy – jedną działającą na wskroś dla miasta, lokalnie, oraz drugą, kierującą się odgórną linią partyjną. Na pewno Pabianice jak i Łódź dostaną “po tyłku” przy finansowaniu różnych inwestycji.

      I to boli. Nie da się żyć dla dobra wszystkich, a jedynie “na złość tym, co nie są po naszej stronie”.
      Obym się mylił.

      Pozdrawiam.

  7. Pani redaktor gratuluję czarnego pijaru. Ciekawe czy nowy stary prezydent będzie miał tyle pomysłów, żeby przyciągnąć tą małą już liczbę radnych PIS. Przypominam, że w poprzedniej kadencji to: Pan Dudkiewicz, Marczak, Kozłowska, Zeligowski. Jak już przeciąganie to zajmie się długami, A pod koniec kadencji weźmie się do roboty jak było teraz.

    1. Ma powody to straszy, a może to nie tylko straszenie. Jakoś o nagonce na p.Mackiewicza to się mówi , a na p. Ciebiadę to nie jaki to powód???????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *