HISTORIA

O Świetlickim w „Elektryku”

O życiu pułkownika Henryka Świetlickiego opowiadał dr Sebastian Adamkiewicz w ramach spotkania Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota”. Prelekcja odbyła się w Zespole Szkół nr 2 w Pabianicach.

– To jedna z najbardziej zasłużonych dla Polski postaci urodzonych w Pabianicach, a jednocześnie tak mało obecna w powszechnej świadomości mieszkańców naszego miasta – tak swoje wystąpienie rozpoczął dr Sebastian Adamkiewicz, adiunkt w dziale historycznym Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi.

Tym razem miłośnicy historii najnowszej zgromadzili się w „Elektryku”, aby posłuchać opowieści o pułkowniku Henryku Świetlickim – pabianiczaninie, żołnierzu, oficerze w armii gen. Andersa, bohaterze boju o Monte Cassino. Obok stałych bywalców spotkań Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota”, sala wypełniła się też młodzieżą, dla której w większości Świetlicki był postacią anonimową. Niektórzy jedynie kojarzyli, że jest patronem jednej z pabianickich ulic.

Ukształtowały go Pabianice

– Wiedza o działalności pułkownika Świetlickiego jest wśród mieszkańców Pabianic faktycznie niewielka. Tymczasem to niezwykle ciekawa postać, na dodatek silnie związana z naszym miastem – wyjaśniał Adamkiewicz. – Pabianice go ukształtowały. Doświadczenie edukacji w Szkole Handlowej, udział w konspiracji niepodległościowej przed I wojną światową, zetknięcie się z wielokulturową mieszanką miasta wielkoprzemysłowego, to wszystko widoczne jest w jego życiu i pracy – dodał.

Henryk Świetlicki urodził się w 1898 roku. Pochodził z rodziny od pokoleń mieszkającej w Pabianicach. Uczęszczał do Szkoły Handlowej, która wówczas uchodziła za jedną z najlepszych w regionie. Tam zetknął się z niepodległościowym ruchem harcerskim, którego stał się członkiem. Po wybuchu I wojny światowej wstąpił do Legionów Polskich. Tak rozpoczęła się jego kariera wojskowa.

Tułaczka

W ciągu całego życia wziął udział w 15 bitwach, trzykrotnie był poważnie ranny, każdorazowo cudownie uchodząc z życiem. Walczył na froncie wschodnim I wojny światowej, w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku oraz w czasie kampanii polskiej we wrześniu 1939. W 1918 organizował na terenie Pabianic oddziały POW, które w listopadzie tego samego roku rozpoczęły rozbrajanie wojsk niemieckich okupujących nasze miasto.

Od 1921 roku szkolił się na oficera wojsk pancernych i z tą formacją związał się na dłużej. Po klęsce wrześniowej krótko był internowany na Węgrzech. Następie przedostał się do Francji, a stamtąd ewakuowano go do Wielkiej Brytanii, gdzie zajął się szkoleniem oddziałów pancernych. W październiku 1942 roku mianowano go dowódcą tworzącego się 6. pułku pancernego „Dzieci Lwowskich”, złożonego głównie z mieszkańców Lwowa i okolic.

Powrót do Polski

Stanął przed trudnym zadaniem wyszkolenia piechurów na adeptów wojsk pancernych. Zmagać musiał się z epidemią malarii w oddziałach, czy brakami w wyżywieniu. Przez swoich podkomendnych był lubiany za otwartość i życzliwość. Jednocześnie był niezwykle wymagający.

Jego pułk wziął udział w drugim po zdobyciu Monte Cassino etapie rozbijania umocnień na Linii Gustawa i Hitlera we Włoszech. Otrzymał zadanie szturmu na wzgórze Piedimonte San Germano, leżące nieopodal Monte Cassino. 21 maja 1944 oddziały Świetlickiego zostały ostrzelane przez wojska niemieckie, a on sam ciężko ranny. W wyniku ostrzału stracił jedną ze stóp.

Z Włoch przewieziony został do Wielkiej Brytanii, gdzie po długiej rehabilitacji rozpoczął pracę w Wyższej Szkole Wojennej w Szkocji. W maju 1947 roku, z powodów rodzinnych, powrócił do Polski. Władze komunistyczne regularnie odmawiały mu przyznania emerytury wojskowej. Zmarł 16 listopada 1973 roku w Pabianicach.

Wzór do naśladowania

– Jego życiorys to przede wszystkim przykład niezwykle lubianego i szanowanego przełożonego. Mógł nim być dzięki pabianickiemu doświadczeniu życia w fabrykanckim mieście oraz formacji harcerskiej – podkreślił dr Adamkiewicz.

W czasie dyskusji głos zabrał były prezydent miasta Jan Berner, przewodniczący pabianickiego koła Światowego Związku Żołnierzy AK, który podzielił się swoim wspomnieniem spotkań z pułkownikiem Świetlickim. Jak zaznaczył rana, którą bohater spotkania otrzymał w czasie bitwy o Piedimonte San Germano, w warunkach wojennych na ogół kończyła się śmiercią. W tym jednak przypadku życie uratowało mu szybkie i zdecydowane działanie ze strony polskich lekarzy.

***

Klub Historyczny im. Stefana Roweckiego „Grota” działa w Pabianicach od 2008 roku. Najczęstszym miejscem spotkań jest Miejska Biblioteka Publiczna im. Lorentowicza przy ulicy świętego Jana. Najbliższe spotkanie w listopadzie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *