FAKTY

PGE ukrywa wiedzę o wykształceniu Krzysztofa Ciebiady

• Spółka nie zareagowała na naszą skargę na bezczynność w kwestii udostępnienia informacji o wykształceniu swojego pracownika.
• Choć przepisy tak nakazują, nie przekazała naszego pisma do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
• Za takie złamanie prawa grozi nawet 46  tys. zł grzywny.

W listopadzie ub. roku  zapytaliśmy Krzysztofa Ciebiadę: – W którym roku i której szkole zdawał pan egzamin maturalny? Do dziś nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi, a adresat stał się niajako producentem serialu na temat swojego wykształcenia i jego głównym bohaterem.

Sprawa zaczęła nabierać rumieńców.  Kolejny (bieżący) odcinek tasiemca jest o zdumiewająco konsekwentnym uporze, z jakim PGE Obrót S.A. nie chce podać informacji na temat wykształcenia swojego pracownika. Dlatego pod koniec maja skierowaliśmy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zgodnie z przepisami kieruje się ją za pośrednictwem organu, który nie wywiązał się z obowiązku, czyli tu konkretnie PGE Obrót. To ze strony tej kontrolowanej przez Skarb Państwa spółki nie nastąpiło. Nie było też żadnej innej reakcji na naszą korespondencję.

Z informacji, jakie otrzymaliśmy w łódzkim WSA, skarga nie dotarła do sądu, wobec czego złożyliśmy wniosek o ukaranie PGE Obrót.

Pierwszą w kolejności sankcją, którą można nałożyć na organ za niezastosowanie się do obowiązku przesłania akt, jest grzywna. Jej maksymalna wysokość to dziesięciokrotność przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w roku poprzednim, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Na chwilę obecną maksymalna wysokość grzywny to 45.850,30 zł.

Przypomnijmy, że Ciebiada znalazł zatrudnienie w PGE Obrót w sierpniu 2016 roku. Kilka miesięcy wcześniej w Radzie Nadzorczej PGE zasiadła Janina Goss, przyjaciółka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Ta może liczyć na działacza PiS z Pabianic. Na przykład kiedy trzeba ją gdzieś podwieźć.

Krzysztof Ciebiada złożył ślubowanie poselskie 12 czerwca br. O tym, że kroi mu się przejęcie mandatu po Witoldzie Waszczykowskim napisaliśmy jako pierwsi 21 lutego.

Zameldowany w Pabianicach mieszkaniec Gminy Ksawerów nie został jednak zawodowym posłem. Nie złożył wniosku o wypłacanie uposażenia. Gdyby tak zrobił, musiałby zrezygnować z pracy w PGE, gdzie koordynuje sprzedaż energii samorządom. W tej kontrolowanej przez Skarb Państwa spółce zarobił ponad 203 tys. zł, czyli średnio na miesiąc prawie 17 tys. zł. Tymczasem uposażenie poselskie wynosi miesięcznie 8.016,70 zł. To dwukrotnie mniej niż dochody osiągane w PGE Obrót.

Jako niezawodowemu posłowi Ciebiadzie przysługuje dieta parlamentarna. Wynosi ona 2.505,20 zł brutto. To środki finansowe na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem mandatu na terenie kraju. Kwota rekompensuje w całości uszczerbek finansowy wynikający z utraty mandatu radnego wojewódzkiego.

Parlamentarzyści otrzymują także pieniądze na prowadzenie biura. Ryczałt na ten cel wynosi 12.150 zł miesięcznie. Krzysztof Ciebiada 20 lipca otworzył swoje biuro w Pabianicach przy ul. Stary Rynek 6.

W ostatnich dniach pocztą elektroniczną – już jako do posła – wysłaliśmy wniosek o udostępnienie informacji publicznej na temat wykształcenia.

38 komentarzy do “PGE ukrywa wiedzę o wykształceniu Krzysztofa Ciebiady

  1. Cały czas się zastanawiam, jak człowiek, który nie potrafi się wypowiadać, błędy sadzi jak uczeń podstawówki, zrobił w takim tempie maturę i licencjat. Geniusz, po prostu geniusz …

  2. A ja się zastanawiam ile ta pani musi mieć nienawiści w sobie do pana posła jeśli non stop pisze brazyliane o wykształceniu
    Do pani pisarki .: proszę wejść na strony Sejmu i tam jest napisane wykształcenie pana posła
    Chyba ze pani idzie ciężko zrozumienie tekstu pisanego
    Widzę ze nagonka na nowego posła trwa w najlepsze

    1. Po pierwsze: informacje opublikowane na stronie Sejmu nie pokrywają się z zakresem pytań zadanymi przez redakcję pabianice.tv (pomijajac już to, że nie są one weryfikowane).
      Po drugie: o prostą opowiedź na pytanie, gdzie i kiedy Krzysztof Ciebiada zdał maturę, staramy się od początku ubiegłego roku. Listopadowa publikacja nastąpiła po miesiącach bezskutecznych starań. Radny wojewódzki Ciebiada długo zwodził nas, mówił o jakimś specjalnym planie, obiecywał informacje na temat swojego egzaminu dojrzałości. Niestety, nie wywiązał się z przyrzeczeń.
      Po trzecie: informacja o ukończeniu Akademii Polonijnej figurująca na stronie Sejmu to jedno, a opisanie wysoce prawdopodobnego błyskawicznego przebiegu edukacji to drugie. Do tego potrzebne są daty. Nie twierdzimy, że gwałtowne uzupełnianie wykształcenia jest nielegalne. Nie wykluczamy, że Krzysztof Ciebiada jest po prostu ponadprzeciętnie uzdolniony i ma niemal od ręki to, na co inni muszą poświęcić kilka lat. A może inni błyskotliwi obywatele też będą chcieli skorzystać z szybkiej ścieżki? Warto im pokazać taką możliwość.
      Po czwarte: Owa “brazyliana” jest na życzenie samego Krzysztofa Ciebiady. Opowiedziałby na początku ubiegłego roku na proste pytanie i nie byłoby serialu. To nie jest wiedza tajna, osoby publiczne muszą ujawniać takie informacje i nie mogą wręcz utrudniać zbierać dziennikarzom materiałów. Obecny poseł Krzysztof Ciebiada robi to z wyjątkową butą, w poczuciu totalnej bezkarności.
      Po piąte: Krzysztof Ciebiada należy do partii Prawo i Sprawiedliwość. Brak reakcji na upór ze strony PiS może tylko świadczyć o postępującym zepsuciu w szeregach.
      Po szóste: Dziennikarz jest po to, aby pytał. Zadawanie pytań jest rolą dziennikarza. W żadnym razie nie można tego nazwać nienawiścią. Poseł Ciebiada jako przedstawiciel RP powinien się cieszyć, że jest jeszcze ktoś w tym kraju, kto pamięta, na czym polega rola mediów.

    2. Ty chyba masz problemy ze zrozumieniem słowa pisanego… Tu nie chodzi o “napisane wykształcenie pana posła”, pytanie redakcji brzmiało : “W którym roku i której szkole zdawał pan egzamin maturalny?”
      Sam poseł nie udzielając odpowiedzi na to pytanie prowokuje redakcję do dalszego drążenia tematu. Wstydzi się, czy boi się przyznać, który to Harvard skończył?

  3. Faktycznie coraz bardziej ciekawe czy i gdzie ta maturę uzyskał? Życzę redakcji uporu w dążeniu do prawdy. A może to jakaś większa afera?

  4. Chyba Pani redaktor marzy się cenzus wykształcenia, żeby posłami zostawaly tylko osoby, co mają tytuł doktora…. Jak Pani redaktor. No sorry, demokracja nie na tym polega. Wiecie o tym w ogóle, że nasza konstytucja nie wymaga ani wyższego wykształcenia od posłów, ani matury? Wiecie o tym, że takie cenzusy to tak zdaje się naruszenie, no, tej, jak jej tam, demokracji? Bo jeśli cenzusy wykształcenia, to może też majątku, albo płci, albo rasy, albo orientacji sksualnej… Według Was człowiek po podstawówce nie ma głosu? Jest za głupi, żeby powiedzieć jak jest dobrze, to chyba też nie powinien głosować, czyż nie? Jak fajnie sobie podbić ego doktorat em ponizajac każdego, kto go nie ma, prawda?

    1. Drogi Cenzusie, posłem to może sobie być nawet chłop, ale już zajmować takie stanowisko w PGE to chyba powinien ktoś z odpowiednim wykształceniem, a nie dzięki koneksjom… Zauważasz różnicę?

    2. Brawo Cenzus, jasno i dobitnie. Dodam tylko, że Pani Redaktor ma wybiórcze zainteresowania jeżeli chodzi o wykształcenie osób ze świecznika-a może w tym jest jakiś “podtekst”.

      1. Prosimy o publiczne podanie spisu nazwisk osób ze świecznika, którym należy zadać takie same pytania, jak p. Ciebiadzie. Zobaczymy, czy tak samo będą się opierać. Bo nasz tekst nie jest o takim czy innym wykształceniu, lecz o zadziwiającym uporze, który nie pozwala od ubiegłego roku odpowiedzieć na proste pytania z zakresu informacji publicznej.

        1. Od listy nazwisk, to chyba są dziennikarze, a nie czytelnicy. A bohater artykułu pewnie się opiera, bo co Pani redaktor napisze jak dostanie tą informacje? Ze za szybko, że za niskie oceny, że za wysokie oceny i trzeba mu nowy egzamin robić, że nie weryfikowalne, bo nie wiado kto egzaminowal, że egzaminowal znajomy, że specjalnie nieznane nazwiska, żeby nie było zarzutu, że egzaminowali koledzy, etc. Jak ktoś ma teorie spiskową w głowie, to jak nie dostanie namacalnych dowodów spisku czy ukladu, będzie to tylko dowodem na to jak głęboko sięga spisek, czy układ. Pani ma swój film w głowie i wszystko jest za tezę, że K. Ciebiada jest zły. Za tym musi być jakaś osobista sytuacja, bo takie nastawienie na kogoś, to nie jest zwykła dziennikarska robota. Osobiste bywają dwie sytuację miłość albo pieniądze, zawsze chodzi o jakieś rozczarowanie. Mniej rozczarowań życzę.

          1. To absurd. Dlaczego Czytelnicy nie mogą niczego podpowiadać? To dla nich piszemy. Gdyby nie udział czytelników, wielu interesujących tematów nie byłoby. A p. Ciebiada ma odpowiadać na pytania, a nie uzależniać to od swoich domniemań, co redakcja z tymi odpowiedziami zrobi. Nie można w wolnym, demokratycznym kraju odbierać prasie prawa do krtyki, tłumić jej. Widocznie jest coś grubego do skrytykowania, skoro tak się boi. Pani redaktor nie ma żadnego filmu w głowie, pisze grzecznie odcinki wg scenariusza p. Ciebiady.

    3. @Cenzus. Pani redaktor marzy się tylko, aby zgodnie z Konstytucją RP osoba publiczna odpowiadała na pytania stanowiące informację publiczną. Oczywiste, że poseł nie musi mieć wykształcenia wyższego – to zupełnie inny temat, ale musi odpowiadać na pytania z zakresu informacji publicznej. Dlatego kilka dni temu wysłaliśmy osobny wniosek do p. Ciebiady, który niedawno został posłem. Odnosząc się do odwracanie kota ogonem we wpisie – w ubiegłym roku pytaliśmy nie posła, a pytanie o wykształcenie skierowaliśmy do pracodawcy – PGE. Tu też natknęliśmy się na niezrozumiały opór. Okazuje się, że PGE woli złamać prawo niż odpowiedzieć na naszą korespondencję. To szokuje. Co do ostatniego zdania – nikt od p. Ciebiady doktoratu nie wymaga, choć nie zdziwimy się, jak taki dokument zdobędzie. Pan Ciebiada sam poniża się i grąży, pozostawia wielkie pole do podejrzeń, nie odpowiadając, powtórzmy raz jeszcze, NA PROSTE PYTANIA. Jego postawa to wyraz niesłychanej buty, arogancji, stawiania sie ponad innymi, uzurpowanie sobie prawa do innego traktowania, specjalnych przywilejów. A to nie ma nic wspólnego z demokracją… Panu Ciebiadzie stawiamy za wzór osoby po podstawówce, bo większość z nich, potrafi odpowiedzieć na PROSTE PYTANIA. Jak weźmie z nich przykład, zakończy serial o swoim wykształceniu.

    1. Na gorąco możemy napisać, że w tej spółce (ZEC) został zatrudniony p. Ciebiada na specjalnie stworzonym dla niego stanowisku dyrektorskim- bardzo dobrze płatnym. Było to niedawno i, według informacji od prezesa ZEC, nie miał wtedy matury. Na mniej gorąco, zapytamy p. Górnego o maturę i damy znać.

        1. To nie jest osoba publiczna. W ZEC radny Ciebiada został zatrudniony na dyrektorskim stanowisku bez matury. To zwykły kierownik może jej nie mieć.Interesujemy się uzupełnieniem wykształcenia przez p.Ciebiadę (osobę publiczną – obecnie z najwyższej półki) m.in.tym, gdzie i kiedy zdał maturę. Nie chcę/nie potrafi od ubiegłego roku odpowiedzieć na pytanie.

  5. Brawo redakcja za drążenie tematu. Nikt nie jest poza prawem zwłaszcza członek Prawa i Sprawiedliwości. Na pewno duża cześć mieszkańców chciała by się dowiedzieć więcej o swoim przedstawicielu w Sejmie, być może jak dowiedzą się szczegółów to na niego zagłosują. Jak zauważyłem jest tu parę trolli próbujących skierować uwagę szanownej redakcji na inne osoby tak jak walka LGBT ma uśpić sprawy pedofili w kościele katolickim.

  6. Czytelnicy moga podawać, ale chyba nie muszą. Ktoś daje argument że przesadzacie, bo tylko o tym jednym człowieku piszecie, a Wy na to: a to podaj listę innych ludzi. W domyśle, że niby jak nie poda, to tylko ten jeden taki zły. Ja piszę żebyście od czytelników nie wymagali takich list tylko sami zrobili reaserch, Pani na to, że ja niby napisałem, że czytelnicy nie mogą podpowiadac. Łapie sie mnie za słówka, byle tylko nie pogadać normalnie, uczciwie. Krytyka jest ok, no ale to mnie nawet, Pani nie krytykuje, tylko przeinacza sens tego co napisałem. Takie przeinaczanie to ma z krytyką tyle co kozie wiadomo co z trąbką. Pani tak zawsze przeinacza? Ja tam nie wiem co ten człowiek sobie o Was domniemuje, piszę co myślę, a myślę, że czegokolwiek byście się nie dowiedzieli, to będziecie wysmiewac, bo już wysmiewacie, nawet używając sobie na córce tego człowieka. Ech, prasa, z całym szacunkiem ale to jest lokalna gazetka, informator. Od kogoś z doktoratem można by oczekiwać większej kariery w prasie, niż publikowanie prywatnego newslettera w internecie spamujacego Google advirtising. Coś byście zrobili z tym advirtisingiem, bo strona się muli. Niektóre reklamy powodują, że się zawiesza.

    1. No czytelniku MM ty za to zawrotną karierę robisz pisowski sługusie. Hau hau, poszczekaj sobie jeszcze to premię dostaniesz i moze miskę z wodą.

    2. Czytelnicy nic nie muszą, nikomu nie wydajemy rozkazów. Nie piszemy “tylko o tym człowieku”, opisujemy mnostwo osób. Piszemy w odcinkach o “tym człowieku”, gdyż nas do tego zmusza, unikając odpowiedzi na proste pytania. Nikt z redakcji nie “przeinacza sensu” komentarza, to Pan/Pani nieudolnie próbuje robić czytelnikom wodę z mózgu, przeinaczając temat naszej publikacji, próbując zwekslowac główne zagadnienie na boczny tor.
      Nikt nie wyśmiał córki p. Ciebiady. Napisaliśmy tylko, że się publicznie pochwalił jej talentem, w tekście nie ma cienia złośliwości. Prosimy nie przeinaczać. https://pabianice.tv/krzysztof-ciebiada-pochwalil-sie-talentem-corki-dziewczyna-potrafi-stworzyc-odwazny-akt/
      I tereaz chyba kawałek najtrudniejszy do przyjecia przez osoby zepsute. Redaktor Magdalena Hodak robiła doktorat z miłości do nauki i chęci rozwoju, a nie po to, by robić karierę i zostać w mediach partyjnym funkcjonariuszem. Nie interesuje ją ogólnopolska kariera osiągana w zamian za pisanie pod dyktando, realizację obrzydliwych zleceń, nazywanych rozmaicie: “hitami” czy “śledztwami”, a także np. “działaniem dla dobra Pabianic”. Nie ma to nic wspólnego z zawodem dziennikarza i przeczy treści roty ślubowania doktorskiego.
      Red. Magdalena Hodak po wielu latach pracy w różnych redakcjach jest szczęśliwa, że ma teraz swoje medium, bo pozwala to nie reagować na rozmaite naciski. To ogromny komfort – nieprzeliczalny na żadne pieniądze.
      Krzysztof Ciebiada nie potrzebował wykształcenia, by piąć się szybko po szczeblach kariery. Maturę, licencjat, a może i niedługo doktorat może mieć na pstryk. To tylko papierowe wykształcenie, które tak naprawdę nie ma żadnej wartości. Może mieć także i ma wielu pachołków w tym także Pana/Panią, którzy po to, by robić karierę, pieniądze i zdobywać zaszczyty wchodzą mu w czterty litery. Może niektórzy z nich lukrują mu, bo coś mu tam kiedyś powiedzieli, a on teraz może wykorzystać to przeciwko nim. A może po prostu są konformistami…
      Możliwe, że według niektórych, a może i większości, red. Magda Hodak i współpracująca z nią red. Justyna Małycha to skończone frajerki (w przyjętym przez wielu sensie), ale przynajmniej nie muszą w domach tłuc luster. Tak – nie śmierdzą groszem, jest im trudno, ale nie pozwolą zabrać sobie godności. Strona internetowa pabianice.tv faktycznie czasem muli, ale dzięki reklamom wpadającym z Google mają na jej utrzymanie oraz na telefon.

      1. Bardzo się cieszę,że redaktorzy pabianice.tv piszą o sobie w trzeciej osobie. Według psychologów zastosowanie odpowiedniej strategii językowej (mówienia o sobie w trzeciej osobie)skutkuje wytworzeniem psychologicznego dystansu do własnych emocji, w efekcie umożliwiając łatwiejsze modulowanie odpowiedzi emocjonalnej, nie angażując przy tym struktur odpowiadających za samokontrolę. W sumie, ciekawe, co by było napisane w pierwszej osobie liczby pojedynczej.

        1. Panie Robercie Rzepecki (@paw, @bawół) – wpisał Pan swój email nie w to okienko co trzeba, przez co stał się publiczny i widoczny dla wszystkich. Pozdrawiamy!

          PS. a ile Pan bieRZe za pisanie głupot?

          1. Redakcjo, jesli pan R.R nie wyrazil zgody na upublicznianie jego imienia i nazwiska (a z tego co widze w formularzu, nie ma takiej opcji) to bezprawnie upubliczniacie jego dane, za co grozi odpowiedzialność karna.

      2. Skoro Paniom tak ciezko to niech zmienia prace – one beda mialy lzej, czytelnicy sie uciesza, nikt nie bedzie wypisywal juz takich bzdurnych artykulow. No same plusy.

        1. Nikt nie narzeka, jest wręcz poczucie spełnienia. Możliwość dokonania wyboru czyni człowieka wolnym. Trudniejsza droga jest piękniejsza, ale nie dla karierowiczów. Ze zrozumieniem tego @bla bla ma ogromny problem. Oto cytat:”Red. Magdalena Hodak po wielu latach pracy w różnych redakcjach jest szczęśliwa, że ma teraz swoje medium, bo pozwala to nie reagować na rozmaite naciski. To ogromny komfort – nieprzeliczalny na żadne pieniądze.(…)
          Tak – nie śmierdzą groszem, jest im trudno, ale nie pozwolą zabrać sobie godności”.
          Czy cztelnicy się ucieszą, jeśli zmienią pracę i przestana wypisywać zdaniem osoby dotkniętej prawdą “bzdurne arukuły”? Z pewnością część czytelników będzie bardzo zadowolona. Np. 1) poseł Krzysztof Ciebiada, który od tamtego roku nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, gdzie i kiedy zdał maturę. 2)Inni politycy i samorządowcy, którzy woleliby nie odpowiadać na nasze niewygodne pytania. 3) Autorzy mniejszych i większych przekrętów. 4) tajni współpracownicy SB i funkcjonariusze peerelowskiej agentury 5) Kłamcy, cynicy i obłudnicy. Powyższy katalog nie jest zamknięty. Pozostałym czytelnikom nie przeszkadzamy :)

  7. Redakcjo, drąż temat, bo pisia władza wyraźnie nie lubi, gdy zadaje jej się niewygodne pytania (a ma bardzo dużo za uszami).
    Bez konsekwencji w dążeniu do celu, Polacy nie dowiedzieliby się o nowym pisim programie samolot+ rodzina. :)

      1. To twoi pisi sekciarze mówili, że będzie “praca, umiar i pokora” i teraz doją to biedne państwo do bólu. Obiecały te miernoty państwo w ruinie i już niedługo do tego doprowadzą w ramach kolejnych programów “Rodzina (pisia) na swoim”!

        1. Już więcej niż twoja złodziejska partia (odchodząca na szczęście tam gdzie jej miejsce czyli na śmietnik historii) tego państwa wydoić się nie da.

          1. Na śmietnik, to prędzej trafi twe truchło. A o faktycznym dojeniu tego państwa przez pisich nie może wiedzieć osoba bazująca na “narodowym dziennikarstwie”.

          1. Ot, żeś rzekł tyle mądrego, na ile cię stać. A że nie na wiele, to wniosek jest oczywisty. Mnie cię nie żal.

            1. Szczekaj pełowski psie, szczekaj. To wasza końcówka. Kończę temat i waszych głupich wypocin czytał nie będę. Na pohybel pełowskim złodziejom!!!

  8. Ciebiada Krzysztof na marszałka ino chyżo jest miejsce zamień Pan samochód z PGE na samolot ,już babcie z Łasku Ci nie wierzą niestety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *