FAKTY

Po drakońskiej podwyżce czynszu krwiodawcy opuszczają szpital

W zlokalizowanym w PCM punkcie pobrań nie można już oddać krwi. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi nie zaakceptowało ogromnej podwyżki.

To nie jest, delikatnie rzecz ujmując, rozstanie w dobrym stylu.

Byliśmy zmuszeni szukać innej lokalizacji, ponieważ prezes Pabianickiego Centrum Medycznego – niezgodnie z obowiązującą umową –  drastycznie podniósł nam czynsz. Umowa zawarta pomiędzy RCKiK w Łodzi a PCM dopuszczała jedynie wzrost opłaty o waloryzację GUS. To kosmetyczne korekty rzędu np. kilkudziesięciu groszy za metr. Tymczasem od maja 2020 roku zaczęliśmy otrzymywać faktury na kwotę ponad 6. 100 zł brutto za ponad 50 m. kw. (123 zł za metr)  – mówi Edyta Wcisło, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi.

Blisko 600% więcej!

Z umowy wynika miesięczna kwota 1.100 zł brutto (18,03 zł za m.kw.). Pismo wypowiadające ustaloną w umowie z 2007 roku wysokością czynszu zostało opatrzone datą 27.02.2020 roku (jeszcze przed ogłoszeniem stanu epidemii w Polsce) i stawia RCKIK przed faktem dokonanym. Prezes PCM Janusz Kazimierczak oświadczył, że po upływie okresu wypowiedzenia stawka czynszu miesięcznego wynosi 6 105, 72 zł. Do centrum krwiodawstwa zaczęły napływać faktury, a następnie wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem o skierowaniu – w razie nieuregulowania należności- sprawy do sądu. RCKiK kategorycznie nie zgadzało się na takie kwoty, wskazując brak podstaw prawnych do takich działań.

-PCM próbował aneksem do umowy wprowadzić zmiany umożliwiające podwyżkę czynszu, ale RCKiK w Łodzi nie podpisało go – tłumaczy dyr. Edyta Wcisło

Szefowa Centrum spotkała się z prezesem PCM w celu pozostawienia punktu w dotychczasowej lokalizacji z obowiązującą w umowie stawką czynszu. Uzyskała informację, iż pomieszczenia zajmowane przez nas w PCM są już przeznaczone na inne cele. Jakie? Nie uzyskała  odpowiedzi, tylko zapewnienie, że jest to w fazie projektu. W zamian za opuszczenie dotychczasowej lokalizacji wskazano miejsce do wynajęcia w przychodni przy ul. Nawrockiego. Po oględzinach okazało się, że nie nadaje się do użytku. Nie spełnia wymagań i konieczny jest gruntowny remont.

Szok po porozumieniu

W styczniu tego roku  dyrektor RCKiK po raz kolejny skontaktowała się z prezesem w celu zawarcia jakiegoś porozumienia.

– Zaproponował spotkanie u nas, na Franciszkańskiej w Łodzi. Pojawił się z gotowym porozumieniem, które wymuszało zamknięcie punktu w PCM do końca czerwca 2021 roku. Oczywiście miała być to „nasza dobrowolna decyzja podyktowana potrzebą rozwoju”. W zamian za podpisanie porozumienia prezes zobowiązał się do korekty faktur – zgodnie z obowiązującą umową. Na moje pytanie, czy jak nie podpiszemy porozumienia będzie w stanie wynajmować nam dalej lokal w PCM, bo umowa opiewa do końca 2021 roku wskazał, że nie ma takiej możliwości i pomieszczeń nam nie wynajmie. W tej sytuacji uznaliśmy, że punkt w PCM zgodnie z wolą prezesa nie będzie funkcjonował w dotychczasowej lokalizacji i podpisaliśmy porozumienie – kontynuuje dyr. Wcisło.

Pełniący funkcję rzecznika Adam Marczak, dyrektor ds. techniczno- administracyjnych w PCM, podkreśla, że żadna podwyżka nie nastąpiła. – Można mówić jedynie o takiej propozycji – zaznacza.

W rozmowie z pabiaNICE.tv powołuje się na zapis porozumienia mówiący o wspomnianej” dobrowolnej decyzji”. Czyta, że rezygnacja z najmu: “uwarunkowana jest planami dalszego rozwoju i unowocześnienia infrastruktury oddziału terenowego w Pabianicach, który to oddział z uwagi na obecne ograniczenia lokalowe osiągnął kres możliwości dalszej modernizacji. W zaistniałej sytuacji najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest zatem przeniesienie oddziału terenowego poboru krwi w Pabianicach, należącego do RCKiK w Łodzi do innej lokalizacji, pozwalającej na realizacje wspomnianych planów modernizacyjnych tej jednostki”.

Czy prezes Kazimierczak wywiązał się z obietnicy skorygowania faktur? Tak, PCM wystawiło korekty faktur za 2020 rok, ale….

– Wkrótce zaczęliśmy dostawać kolejne, już tegoroczne, z kwotą ponad 6.100 zł – nie kryje szoku pani dyrektor.

Co na to władze Pabianic?

Dyrekcja RCKiK w Łodzi w obecności przedstawiciela PCK spotkała się z prezydentem Grzegorzem Mackiewiczem i wiceprezydent Aleksandrą Jarmakowską-Jasiczek, ale poza obietnicami zajęcia się sprawą nic w zaistniałej sytuacji się nie zmieniło.

Mówi Aneta Klimek, rzecznik prasowy prezydenta Pabianic: – Spółka PCM w styczniu 2021 przekazała, że planuje przeniesienie punktu krwiodawstwa, co podyktowane jest utworzeniem strefy buforowej i związanymi z tym wymogami sanitarno-epidemiologicznymi, oraz że RCKiK nie wyraziło zgody na propozycję nowej lokalizacji, a wysokość czynszu dzierżawnego jest przedmiotem rozmów między PCM a RCKiK. Ponieważ strony nie mogły dojść do porozumienia, a chodzi o ważny interes społeczny, w rozmowy zaangażowała się wiceprezydent Aleksandra Jarmakowska-Jasiczek. PCM zaproponowało przeniesienie punktu krwiodawstwa na pierwsze piętro w budynku szpitala albo do przychodni POZ przy Nawrockiego oraz – ponieważ RCKiK oczekiwało dogodnej lokalizacji w centrum – miasto zaproponowało lokal w bloku przy ul. Zamkowej 48 (przy ul. Wyspiańskiego). Ostatecznie żadna z propozycji nie została zaakceptowana. I dodaje: – Ustalenie wysokości nowej stawki była to indywidualna decyzja prezesa PCM i nie została zaakceptowana przez prezydenta.

Znana  z organizowania ulicznych zbiórek krwi radna Małgorzata Grabarz w rozmowie z pabiaNICE.tv nie kryje, że tak duża podwyżka mocno ją zaskoczyła.  Postanowiła pomóc w poszukiwaniu innego miejsca. Zaprezentowała pomieszczenie komunalne i poleciła lokal po zamkniętej aptece w starej kamienicy, należące do znanej w mieście farmaceutki.

Nowe miejsca, jakie nam zaproponował szpital czy władze miejskie, nie nadawały się do potrzeb krwiodawstwa. Z kolei za poapteczne pomieszczenie pani właścicielka zażyczyła sobie 6 tys. zł, czyli mniej więcej tyle co cały czas chciało PCM, ani lokal, ani cena nie były do przyjęcia – mówi dyr. Wcisło.

Faktem jest, że RCKIK przenosi niektóre oddziały w miejsca zlokalizowane poza szpitalami, ale tu nie było takiej konieczności.

Gdzie indziej lokale zlokalizowane były na piętrach, w częściach utrudniających dostęp, a w Pabianicach punkt był przy głównym. Kilka lat temu oddział został wyremontowany. Koszt inwestycji to blisko 40 tys. złotych, których RCKiK nie odzyska od PCM – zauważa pani dyrektor.

Prywatnie dużo taniej niż w szpitalu

Na razie nasi krwiodawcy, aby podzielić się bezcennym lekiem podróżują do Łodzi. Nowy, liczący ponad 70 m.kw. punkt pobrań ruszy w Pabianicach 12 lipca. Zlokalizowany będzie przy ul. Jana Pawła II 5, niedaleko szpitala. Za metr RCKiK zapłaci tylko 15 % więcej w stosunku do 18,03 zł, czyli kwoty najmu za metr, którą drastycznie o ok. 600 % podniosło PCM.

Najważniejsze, żeby niezależnie od lokalizacji wolontariusze pabianiccy mogli dalej ratować życie oddając krew i by wyposażenie punktu, ufundowane przez pabianickie instytucje i firmy, mogło nadal służyć krwiodawcom – tłumaczy rzecznik prezydenta Aneta Klimek.

Nasi krwiodawcy są niezłomni. Działalności punktu pobrań nie sparaliżowała pandemia, choć trzeba było umawiać krwiodawców na godziny, by za dużo ludzi nie było w strefie buforowej – zgodnie z wolą prezesa PCM. W 2020 uzyskano stąd 2544 donacje (każda po 450 mililitrów), co czyni blisko 1 145 litrów ratującej życie krwi. Dla porównania w 2019 było donacji niewiele mniej – 2573. RCKiK nie ustaje w apelach o krew – wciąż jej brakuje.

Magdalena Hodak

 

Jak działa krwiodawstwo?

Dawcy honorowo oddają krew, która jest badana i rozdzielana  na poszczególne składniki, które trafiają do lecznictwa. Całkowity koszt krwi i jej składników pokrywa NFZ.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           

Od 12 lipca krew będzie można oddać w budynku przy ul. Jana Pawła II 5, między Grabową i Targową, w godz. 7.30-11.30
Tagi: