FAKTY

Po wykluczeniu z klubu radnych Hodak rzuca legitymację partyjną

Minęły trzy miesiące, a władze okręgowe PiS nie podjęły decyzji dotyczącej działacza, który, jak stwierdził senator Maciej Łuczak, postępuje niezgodnie ze statutem partii.

Radnemu miejskiemu Antoniemu Hodakowi sprzykrzyło się czekać na wydalenie z szeregów Prawa i Sprawiedliwości, o co, jak dowiedział się z mediów, wystąpiły lokalne władze PiS w Pabianicach (szefem miejskich struktur jest Krzysztof Ciebiada, powiatowych senator Maciej Łuczak).

Przygrywką do tego miało być wyrzucenie go z klubu radnych PiS pod koniec listopada ub. roku za “postępowanie niezgodne ze statutem partii (CZYTAJ TUTAJ)

Antoni Hodak członkiem PiS był od 2016 roku. W ostatnich wyborach zdobył 726 głosów startując z drugiego miejsca i jako jedyny z PiS przedostał się do Rady Miejskiej z okręgu obejmującego Piaski z Zatorzem.

Oto cały tekst oświadczenia dotyczącego rezygnacji z członkostwa w partii Prawo i Sprawiedliwość: 

Niniejszym, pragnę poinformować, że na podstawie art. 6 ust. 1 pkt. 6 Statutu Prawa i Sprawiedliwości, złożyłem pisemną rezygnację z członkostwa w tejże partii. Ponieważ statut nie określenia precyzyjnie sposobu zrzeczenia się członkostwa, dokonałem tego przesyłając pismo na adres elektroniczny biura Senatora Macieja Łuczaka, dodatkowo – do wiadomości centrali partii w Warszawie. Uzyskałem potwierdzenie otrzymania wiadomości.
Jednocześnie, przypomnę, iż jak wynika wiadomości, którą otrzymałem 29 listopada 2019 roku od Przewodniczącego Zarządu Powiatu Pabianickiego PiS Macieja Łuczaka, w dniu 28 listopada tegoż roku zapadła decyzja o wykluczeniu mojej skromnej osoby z grona członków Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej w Pabianicach. Ponadto, czego mogłem dowiedzieć się już jedynie za pośrednictwem mediów, w przywołanym okresie lokalne władze partii w Pabianicach skierowały do Zarządu Okręgowego wniosek o wykluczenie mnie z grona członków PiS.
Przyczyną podjęcia powyższych decyzji było moje głosowanie „za” absolutorium dla prezydenta Mackiewicza odnośnie 2018 roku, a więc za rozwojem miasta, za inwestycjami ważnymi dla moich wyborców – wbrew partyjnej dyscyplinie, która nakazywała wstrzymanie się od głosu. Lokalnym władzom PiS nie podobało się również to, że publicznie krytykowałem chamstwo i obrażanie mieszkańców w wykonaniu radnego Piotra Różyckiego.
Pomimo faktu, iż od przywołanych wydarzeń minął już niemalże kwartał, na chwilę obecną nie mam jakichkolwiek informacji odnośnie mojego aktualnego statusu w partii. Nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował w celu oznajmienia decyzji bądź próby zrozumienia działań, które stały się dla władz lokalnych podstawą, by skierować wniosek o wykluczenie z partii do Zarządu Okręgowego.
Chcąc uzyskać informacje na temat swojego aktualnego statusu w partii, miałem zamiar przesłać pocztą elektroniczną bądź tradycyjną wiadomość do Zarządu Okręgu, zawierającą stosowne zapytanie. Okazało się to niewykonalne z uwagi na obiektywną niemożność odnalezienia adresu elektronicznego lub fizycznego, związanego z Zarządem Okręgu nr 11 Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego też, w dniu 15 lutego br. wysłałem wiadomość poprzez Facebooka do Przewodniczącego Zarządu Okręgu Grzegorza Schreibera, który pomimo, że treść odczytał, do tej pory nie udzielił jakiejkolwiek odpowiedzi.
W związku z powyższym, mając na celu ostatecznie zakończenie niniejszej sprawy, która najwidoczniej stanowi nabrzmiały problem dla partii, podjąłem decyzję jak na wstępie. Jednocześnie, chcę bardzo mocno i jednoznacznie podkreślić, że jako radny będę nadal energicznie szedł drogą, której jedynym celem jest dobro Pabianic i mieszkańców naszego miasta. Tą samą drogą, której obranie stało się przyczyną wykluczenia mnie z Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości Rady Miejskiej w Pabianicach. W moim sercu są właśnie Pabianice, nie bezsensowne partyjne rozkazy szkodzące miastu.

Z poważaniem, Antoni Hodak

Radny Rady Miejskiej w Pabianicach