FAKTY

Prezydent wybrał tańszą zabawę

Ludzie z całego województwa zmobilizowali się, by wesprzeć PCM, ale nie Grzegorz Mackiewicz. Szef miasta balował kilka przecznic dalej.

Wczoraj po godz. 20.00 rozpoczął się XIII Senatorski Bal Charytatywny. Organizatorzy, Andrzej Furman i były senator Andrzej Owczarek, tym razem dochód z cegiełek – zaproszeń i z licytacji cennych i atrakcyjnych przedmiotów – przeznaczą na sprzęt dla pacjentów urologii Pabianickiego Centrum Medycznego. Koszt wejściówek-cegiełek: 700 zł od pary.

Na balu zobaczyliśmy m.in. byłą europosłankę Joannę Skrzydlewska, prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, posłów Cezarego Grabarczyka i Cezarego Tomczyka. Przybyło także spore grono lekarzy.

Pozbawił się okazji

Wielkim nieobecnym był natomiast prezydent Pabianic. Grzegorz Mackiewicz to główny przedstawiciel miasta, czyli właściciela PCM. Ordynator urologii doktor Grzegorz Krzyżanowski podczas inauguracji balu w Hotelu Fabryka Wełny odczytał usprawiedliwienie Grzegorza Mackiewicza. Prezydent podziękował w nim za zaproszenie i zaznaczył: „Niestety okoliczności sprawiają, że omija mnie wyjątkowa okazja do zabawy”.

Jak ustaliliśmy, te okoliczności to nie wyjazd ani konieczność opieki nad chorą osobą. O połowę taniej można było balować w Willi Impresji, która dokładnie w tym samym czasie zorganizowała zabawę karnawałową. To tutaj imprezował prezydent z żoną Agnieszka. Koszt zaproszeń: 350 zł od pary.

Na bal charytatywny do Hotelu Fabryka Wełny prezydent nie oddelegował żadnego z ze swoich zastępców.

Nie zawsze chodzi o pieniądze

Nieobecności prezydenta na zacnym wydarzeniu nie skomentował Andrzej Furman. W ubiegłym roku jednak nie wytrzymał i dał upust emocjom po tym, jak zobaczył otoczenie PCM.

„Bardzo długo tu dziś jechałem i nie mogłem trafić. Byłem przerażony tym, jak wygląda otoczenie. Po raz kolejny jestem zbudowany widząc, jak ci ludzie [podopieczni WTZ – przyp. red.] żyją i wykorzystują swoje możliwości. My wszyscy również mamy możliwości, aby zmieniać nasze miasto. I powiem szczerze panie prezydencie, że jest kawał roboty do wykonania” – mówiąc to zwrócił się w kierunku Mackiewicza.

I kontynuował: – W tym mieście nie ma prawa być ludzi bezrobotnych, bo ta robota jest dookoła. Żeby zmienić nasze miasto nie zawsze potrzebne są pieniądze, tylko trochę chęci – miotła, grabie, łopaty i worki, do których powrzucamy te śmieci. Byłem przerażony, jak objeżdżałem teren naszego szpitala

Swoim wystąpieniem wzbudził konsternację, ale otrzymał również gromkie brawa. Mackiewicz nie ustosunkował się do wypowiedzi Furmana. O zdarzeniu pisaliśmy TUTAJ.

13 komentarzy do “Prezydent wybrał tańszą zabawę

    1. Zrozumiem, że wolał bawić się gdzieś indziej, może w gronie bliższych znajomych, z drugiej jednak strony głupio wyszło, że wysłał liścik i olał. Jeszcze niedawno prezydent sam jeździł na rowerze i zbierał na PCM

  1. Potwierdzam , nieobecność prezydenta to wielki nietakt. W tak zwanych “wyższych sferach” aż huczy od plotek.

  2. Widzę że na fejsbooku wypowiada się sama cebula która cieszy z kolejnego kwietnika w mieście i nie ma pojęcia o zależnościach i układzikach. G.Mackiewicz : prezydent pospólstwa. A on się smieje z tego jak latwo was ograć.

  3. Dla mnie nienormalne zachowanie. Tłumaczenie nieobecnosci okolocznosciami skandaliczne, jesli bawi sie niedaleko. Co nie mógł podjechac i wesprzec balu charytatywnego? To przeciez szpital jest MIASTA. Ludzie z zewnątrz się angażują, dają swoje pieniadze, organizują, a prezydentowi temat zwisa. WSTYD

  4. Redakcja pokazała że czuje się prawdziwie czwartą władzą. Uzurpuje sobie prawo do wskazania prezydentowi miasta gdzie ma się bawić w czasie wolnym!

  5. A kto z radnych szczególnie partii rządzącej w Polsce był w tym roku albo w latach ubiegłych na tym balu? Czy radny sejmików albo pretendent do fotela wlodarza miasta byli? W wolnym czasie Prezydent może bawić się gdzie chce i przestańcie robić z tego sensacje.

  6. Smutne to i żałosne. Wczoraj cała trójka prezydentów lansowała się na Adamy Radę, bo było za darmo. Kiedy trzeba dać 700 za wejście na bal senatorski to już nikogo nie ma. Oczywiście rozumiem, że Mackiewicz mógł mieć inne plany i był na innym balu. Ma natomiast wiceprezydentów, których powinien wysłać aby reprezentowali miasto. Niestety wicuszek musiałby odpalić 700, a tu już się kończy miłość do miasta :)
    Wstyd panie i panowie prezydenci.

    1. 700 piechotą nie chodzi,. To połowa pensji Strażnika Miejskiego! :D

  7. A ile do tej pory na PCM wpłacił lub zebrał w organizowanych zbiorach najaktywniejszyradny Antoni? Na ilu balach kupił cegielke? A radny Włodzimierz? A radny sejmikowy Krzysztof? A radny Waldemar? Prezydent pewnie dał 1000% więcej dał bo całe powyższe towarzystwo nie dało nic albo prawie nic. Te wypociny to po prostu zenada

    1. Najprostszym wyjściem jest nieanonimowe (np. na Facebooku lub przez telefon) zapytanie skierowane do konkretnych osób. A jeśli pytający tu anonimowo ma odrobinę przyzwoitości – gorąco zachęcamy do opublikowania wyników tej zaspokojonej już ciekawości. Proponujemy uczciwe postępowanie. Wątpimy jednak, by Johny (we wcześniejszym komentarzu występujący pod nickiem Kuba) skorzystał z tej możliwości, gdyż żyje w swojej patologicznej pseudorzeczywistości, w której wszystko musi mieć odcień polityczny, w której nie do pomyślenia jest, że można być obiektywnym, że rzetelne media nie stoją po żadnej z politycznej stron. Nie kierują się własnym interesem, a potrzebą uczciwego informowania czytelników. Radzimy też zwrócić uwagę na sedno problemu poruszonego na naszych łamach.

  8. Ci którzy pomagają bezinteresowanie, nie afiszuja się z tym. Robią to nie dla lasu, bo lans to zysk- interes. Przeczytałam tekst – w odrożnieniou od niektórych komentujących i nie chodzi w nim wcale o to, czy ktos cos dał czy nie. Chodzi o to, że prezydent uosabiający własciciciela szpitala, tłumaczyl na pismie nieobecnosc “okolicznosciami”. Tymczasem bawił się niedaleko, na czysto rozrywkowym balu. To jest NIEPOWAŻNE i nie licuje ze stanowiskiem, jakie zajmuje.Znakomicie, że radakcja to wychwyciła. Podzielam też sugestię z artykułu, że warto byłoby choć oddelegowac kóregoś wiceprezydenta. Na balu charytatuwnym po prostu wypadało, aby był wysoki przestawiciel ratusza, bo miasto jest włascicielem szpitala. Mojemu mężowi na urologii zycie lekarze uratowali. Nowoczesny sprzet, na który teraz zbierano pieniądze pozwoli skuteczniej i szybciej pomagac chorym. Miasto ani nie jest w stanie takiego sprzetu zapewnic, a jeszcze ostentacyjnie wypina się na bal w szczytnym celu. To bardzo, bardzo smutne. Chwała Pani Furmanowi, Owczarkowi i doktorowi Krzyżanowskiemu za działanie. Oni tego robic nie musieli!! Dziękuję wszystkim , którzy przyszli na bal z zewnątrz, że w ogóle obchodzą ich Pabianice.

Comments are closed.