HISTORIA

Techniczne ciekawostki Pabianic: Lokomotywa na emeryturze

Warto się rozglądać – nierzadko mijamy wspaniałe relikty minionych lat. Relikty, które z pewnością rychło znikną na dobre z naszego otoczenia.

Duże zakłady zlokalizowane przy torach często inwestowały w transport kolejowy, budując bocznice o nierzadko rozbudowanym systemie torowym. Dla zmniejszenia kosztów eksploatacyjnych, na terenach wewnętrznych ruch wagonów towarowych odbywał się często przy użyciu własnej lokomotywy spalinowej lub parowej.

Mała siłaczka

Młyn Pabianice posiadał niewielką lokomotywę typu Ls60 o numerze 271. Rozwinięcie skrótu Ls60 to „lokomotywa spalinowa o mocy 60 koni mechanicznych”. Pojazdy omawianej serii wytwarzano w latach 1961-1971 w chrzanowskim „Fabloku” i zielonogórskim „Zastalu”.

Lokomotywy były rozwinięciem starszej konstrukcji oznaczonej jako Ls40. Wozy wyposażono w mechaniczną skrzynię biegów i andrychowski motor S-324 pozwalający rozpędzić się maszynie do… 11 km/h.

Wnętrze budki maszynisty wykończono z zachowaniem pełnego minimalizmu, niemal ascetycznie – znajdują się tam wyłącznie najbardziej potrzebne przyrządy. Maszyna z pabianickiego młyna ostatnią rewizję przeszła w 1989 roku. Można przypuszczać, że po tym czasie znaczenie przewozów kolejowych przy tym zakładzie znacząco spadło.

Służyła do końca

Lokomotywa stała bezczynnie na bocznicy za elewatorem przez wiele lat. Niszczała z roku na rok. Wiosną 2007 roku odnotowano ostatni transport kolejowy do elewatora; trzy lata później ktoś wybił szyby w budce maszynisty, zaś za kolejne dwa młyny ogłosiły upadłość.

W tym samym czasie lokomotywę sprzedano na skup złomu, zlokalizowany… po drugiej stronie torów kolejowych. Tym sposobem lokomotywa, coraz bardziej zdezelowana, do dziś stoi na pabianickich torach bocznych.

Właściciel skupu złomu wyrażał chęć zaadaptowania maszyny do roli pomnika, widząc jednak pogarszający się stan pojazdu można wątpić, czy Ls60-271 będzie jeszcze cieszyć oczy mieszkańców Pabianic. Służba tej maszyny dobiegła końca.

Michał Kłosowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *