HISTORIA

Techniczne ciekawostki Pabianic: Hala OBT

Warto się rozglądać – nierzadko mijamy wspaniałe relikty minionych lat. Relikty, które z pewnością rychło znikną na dobre z naszego otoczenia.

W drugiej połowie lat 70. na terenie za ówczesnym stadionem Międzyzakładowego Robotniczego Klubu Sportowego „Włókniarz” została wzniesiona hala sportowa OBT (skrót stanowi rozwinięcie określenia: „obiekt bezpieczny technicznie”). Budowę sfinalizował lokalny moloch przemysłowy – Pabianickie Zakłady Przemysłu Bawełnianego „Pamotex”.

Halę postawiono na betonowym fundamencie o powierzchni 1000 m². Stelaż wykonano z metalu, natomiast ściany pokryto… płytami eternitowymi, które od wnętrza izolowano styropianem. Pod wysoko przebiegającą, lekko dwuspadową linią blaszanego dachu przy bocznych ścianach umieszczono wąski pas okien. Przy obu ścianach czołowych zabudowano wrota wejściowe, przy czym do wschodniego wejścia wiodły schody (wejście to było przez wiele lat nieczynne). Wewnątrz zainstalowano grzejniki, system oświetlenia i nagłośnienia, a nawet elektroniczną tablicę, na której możliwe było wyświetlanie wyników meczu. Przez szereg lat odbywały się tu treningi i zawody halowej piłki nożnej, piłki ręcznej, a także zajęcia gimnastyczne pabianickich szkół.

Dar niewygodny

Po 1997 roku urosła świadomość społeczeństwa w zakresie zagrożenia, które niosą za sobą powszechne w przestrzeni publicznej płyty eternitowe. W maju 2002 w hali OBT odbył się jeszcze Sportowy Turniej Miast i Gmin w kategorii piłki ręcznej. Imprezie patronował ówczesny prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski.

Pogarszający się stan hali wymusił powołanie w 2004 roku kontroli, na czele której stanął inżynier budownictwa i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Rezultat wizji okazał się fatalny. Obiekt prawie dwukrotnie przewyższał dopuszczalne normy bezpieczeństwa! Halę zamknięto.

W 2004 po raz ostatni w jej wnętrzu rozbrzmiał dźwięk odbijanej piłki. Już wówczas było widać, że MOSiR traktuje obiekt po macoszemu – na parkiecie zalegały tumany kurzu,  we wnętrzu panował nieporządek.

Niczym feniks z popiołów?

Hala stała opuszczona przez wiele lat. Przez ten czas próbowano ją ratować. Pierwotnie brano pod uwagę zastąpienie eternitowych płyt nowym materiałem. Dyrektor MOSiR Piotr Adamski w wywiadzie dla lokalnej prasy w 2004 roku wyraził nadzieję, że obiekt uda się ocalić.

W grudniu 2005 Rada Miejska wydała uchwałę nr. LVI/491/05, na mocy której upoważniła ówczesnego prezydenta prof. Jana Bernera do „nawiązania współpracy ze starostwem powiatowym tytułem przyjęcia pomocy finansowej na rzecz remontu hali sportowej OBT dla realizacji zadań w zakresie kultury, sportu i edukacji”.

Kilka lat później – w 2010 roku – zrodził się plan wyburzenia nieczynnego OBT i postawienia w jego miejscu… gigantycznej, wysokiej na 16,5 metra, dwupoziomowej hali, na której możliwe byłoby organizowanie imprez statusu międzynarodowego! Hala miała zostać zintegrowana z restauracją, salą do squasha czy salą gimnastyczną. Na powierzchni 4000 m² miało się zmieścić do 1500 widzów. Inwestycję wyceniono na 33 mln złotych. Dokumentacja kosztowała 178 tys. zł. Kasa miasta była pusta, z planów nic nie wyszło…

Burzliwy finał

W 2014 roku ogłoszono przetarg w celu wyłonienia wykonawcy prac rozbiórkowych hali OBT. Do obowiązków zwycięskiej firmy miało należeć wyburzenie obiektu, wywiezienie i zutylizowanie odpadów – w tym metalowej konstrukcji i eternitu – a także zrekultywowanie terenu po budowli. Tak się jednak nie stało.

Firma wyburzyła halę, wywiozła metal, a azbest pozostał zeskładowany obok fundamentów dawnego budynku. Utylizacją płyt zajęła się kolejna firma, natomiast po hali – darze „Pamotexu” – pozostała jedynie nuta niesmaku i… resztka konstrukcji schodów w jej wschodniej części.

Michał Kłosowski

2 komentarze do “Techniczne ciekawostki Pabianic: Hala OBT

  1. Czy miasto pociągnęło do odpowiedzialności firmę, która dokonała rozbiórki i nie wywiozła eternitu ? Czy redakcja ma taką wiedzę ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *