FAKTY

Tych wójtów nie wytną

PiS nie ukróci rządów Adama Topolskiego (Ksawerów) czy Roberta Jarzębaka (Dobroń).

Prawo i Sprawiedliwość wycofało się z jednego z najbardziej krytykowanych pomysłów. Chodzi o ograniczenie zarządzania gminami i miastami dłużej niż dwie kadencje. Protestowali konstytucjonaliści, podnosząc, że prawo nie może działać wstecz. Uwagi zgłaszał też prezydent Andrzej Duda. Zbuntowali się także internauci – cieszący się ponadprzeciętnym poparciem zarządcy gmin trafili na facebookowy profil „Nie jestem z Rancza. Jestem z wyboru”. Na lokalnym gruncie jako pierwsi podjęliśmy wątek dwukadencyjności. Przekonywaliśmy, że najbardziej uderzy ona w małe miejscowości.

Zdecydowana większość wybieranych bezpośrednio włodarzy rządzi już drugą i więcej kadencji. W 2014 roku po raz trzeci z rzędu na urząd wójta Dłutowa wybrana została Grażyna Maślanka-Olczyk. Po raz czwarty burmistrz Konstantynowa Henryk Brzyszcz. Z kolei Tadeusz Borkowski od 2001 pełni funkcję wójta Lutomierska. Zdecydowanie najdłużej, bo od 1990 roku, trwa na stanowisku wójt gm. Pabianice – Henryk Gajda, ale zapowiedział, że odchodzi na emeryturę.

Zasada, zgodnie z którą szefowie miast i gmin mieliby ustąpić ze stanowiska z zakazem dalszego startowania po dwóch odbytych kadencjach, może zacząć obowiązywać najwcześniej od 2026 roku. Możliwe jednak, że PiS inaczej będzie chciał rozegrać wybory, ustalając np. tylko jedną turę, by zwiększyć szanse swoich kandydatów. Przypomnijmy, że pierwszą turę wyborów prezydenckich w Pabianicach wygrał Krzysztof Ciebiada (PiS).

4 komentarze do “Tych wójtów nie wytną

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *