FAKTY

Ukrainki nie chcą pracować w DPS. Starosta proponuje Syryjki

Dyrektor Domu Pomocy Społecznej walczy o podwyżki dla załogi, a starosta stroi sobie żarty.

Niedawno pisaliśmy o tym, że w starostwie myślą o wzmocnieniu kadry pielęgniarskiej w Domu Pomocy Społecznej Ukrainkami (CZYTAJ TUTAJ). Okazuje się jednak, że to nie takie proste: – Te panie wolą pracować w niepublicznych placówkach – usłyszeliśmy od Ireny Grendy, członka Zarządu Powiatu.

Starosta Krzysztof Habura powiedział w miniony wtorek w DPS – w odpowiedzi na uwagę radnego Włodzimierza Stanka – że można zatrudnić Syryjki. Potem na sesji Rady Powiatu (28 września) oznajmił, że to był żart, bo rząd PiS i tak nie wpuści imigrantów. Stanek odparł, że “na szczęście”, ale niektórzy prezydenci chcą otwierać dla nich bramy miast (tutaj pisaliśmy o stanowiskach radnych miejskich na temat przyjęcia obcokrajowców).

Radnej Jadwidze Wadowskiej Gryzel nie spodobały się “wycieczki” narodowościowe: – Jeśli Panie Ukrainki, Syryjki, Turczynki czy Angielki mają kwalifikacje, to mogą być zatrudnione. Polki też pracują za granicą – zauważyła.

Przypomnijmy, że Maria Chmielewska – dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Pabianicach, walczy o podniesienie uposażenia dla swoich pracowników (CZYTAJ TUTAJ). Chce, by starosta podniósł płace od stycznia. Nie tylko pielęgniarkom, ale i pracownikom obsługi. O ile sytuacja pielęgniarek jest nie do pozazdroszczenia, bo zarabiają nawet o 1000 zł mniej niż ich koleżanki ze szpitali czy przychodni, to na przykład panie kucharki są w sytuacji wręcz tragicznej:

– Po dwudziestu latach pracy są na poziomie płacy minimalnej. A muszą przygotowywać posiłki dla 195 osób w sześciu wariantach dietetycznych i na bieżąco je modyfikować – podkreśla Chmielewska.

21 komentarzy do “Ukrainki nie chcą pracować w DPS. Starosta proponuje Syryjki

  1. Zamiast nabijać się, czy zatrudnić Ormianki, Kenijki czy obywatelki Republiki Kongo, może lepiej zastanowić się czy nie dołożyć swoim rodakom, którzy ciężko pracują każdego dnia wkładając serce w powierzone czynności? Naprawdę lepiej czekać, aż te osoby wyjadą za granicę?

    A może dobry humor władz wywołały jakieś uliczne Rumunki? ;-)
    Doceniajmy swoich!

  2. Cóż… Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Czy się to nam podoba czy nie, to jako społeczeństwo się starzejemy. W takim społeczeństwie zapotrzebowanie na opiekunki i pielęgniarki będzie ciągle rosło, a młodych Polaków, którzy tę dziurę na rynku pracy załatają po prostu nie ma. Demografia jest nieubłagana. Prędzej czy później nie będziemy mieli wyjścia i będziemy musieli otworzyć się na siłę roboczą z zagranicy. Niemki, Szwedki i Brytyjki raczej tu nie przyjadą, więc siłą rzeczy będą to osoby z krajów biedniejszych lub o niestabilnej sytuacji wewnętrznej. Ani pan Habura, ani pan Stanek prochu tu nie wymyślą.

    1. Nadzór nad funkcjonowaniem DPS ponosi całkowicie starosta. Do jego podstawowych zadań należy reagowanie na potrzeby takiej placówki a nie tworzenie fikcyjnych stanów rzeczy na potrzeby politycznego pijaru. Likwidacja kilku stanowisk pracy w starostwie i podległych jemu instytucja a które z dużą dozą prawdopodobieństwa powstały na potrzeby gospodarki politycznymi kadrami PO, może rozwiązać kłopoty DPS. Zachowanie Pana starosty jednoznacznie wskazuje, że próbuje robić dobrą minę do złej gry.

  3. Co do pomysłów Genialnego Starosty, to pytanko: czy te Syryjki to analfabetki, a Genialny Starosta najpierw pośle je na naukę czytania i pisania? Co na to ich mężowie? Wszak to chyba sprzeczne z szariatem?! Jeszcze talibowie Genialnemu Staroście gardło krrrchyyy….kirysami….

      1. Sugerujesz że wszystcy mahometanie, uciekli z Maghrebu, aby nawrócić się na chrześcijaństwo? To mogli zrobić nie ruszając się z Maghrebu ( Syrii, Egiptu, Algierii, Tunezji, Maroka itp. )

    1. Stasiu, znasz określenie “słowiańskie rozmemłanie”? i dowcip u ciebie ciężki (słowiański), i z myśleniem też nielekko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *