FAKTY

Wkrótce „szaletowy jubileusz”

Od blisko 10 lat czekamy na wzniesienie miejskiego szaletu.

Na działce przy ul. Południowej 15a ma powstać budynek „wielofunkcyjny” dla kupców z rynku. W planach są toalety (także dla niepełnosprawnych), pomieszczenie gospodarcze i socjalne, kasa/biuro targowiska. Konieczność modernizacji obiektu wynikała z decyzji sanepidu – buda na Południowej wołała o pomstę do nieba. Instytucja już kilka razy przymykała oko, ale nie mogło to trwać w nieskończoność.

Dyrektor ZDM (wtedy ZDiZM) Stanisław Wołosz musiał podjąć decyzję – w przeciwnym razie sanepid zamknąłby targowisko. Przetarg na projekt rozstrzygnięto w maju 2009 roku (15 tys. netto). Koszt przebudowy i rozbudowy oszacowano na 200 tys. zł, ale po przejęciu długu szpitala sytuacja finansowa miasta pogorszyła się. Cofnięto pieniądze na przebudowę.

Kolejne podejście do prac wykonano… 5 lat później, we wrześniu 2014 roku. Kiedy podkopywano się pod wylewkę fundamentów od strony północnej, runęła ściana piętrowych komórek z posesji obok, która miała stykać się z nowym obiektem. Znów budowa przybytku została odroczona.

Mury stanęły niedawno, bo w 2016 roku (za nieco ponad 60 tys. zł), a dopiero pod koniec sierpnia 2017 ZDM ogłosił przetarg na wykonawcę prac wykończeniowych. Roboty oszacowano na blisko 160 tys. zł (tyle przekazano z miejskiej kasy), jednak przetarg zweryfikował oczekiwania – zgłosił się tylko jeden oferent, który zaproponował cenę 209.595 zł. Na dołożenie reszty nie było zgody. Zapytaliśmy prezydenta, czy inwestycja zostanie uwzględniona w budżecie na 2018 rok:

Podjąłem decyzję, by nie zwiększać już kwoty na budowę szaletu – ze względu na rozchwianie rynku budowlanego. Musimy przeczekać, aż się unormuje (…) Nie mam zamiaru składać radnym propozycji dołożenia kolejnych pieniędzy do remontu szaletu miejskiego. Pierwotnie całe przedsięwzięcie miało kosztować trzykrotnie mniej mówił na naszych łamach prezydent Grzegorz Mackiewicz (na początku grudnia 2017).

W połowie maja 2019 roku minie okrągłe 10 lat od momentu rozpoczęcia „szaletowej procedury”.

Kiedy lata temu starą budę przy Południowej 15a zrównano z ziemią, „zieleń”, jako zarządca targowiska, i tak musiała zapewnić kupcom jakiekolwiek warunki sanitarne. W tym celu, od lipca 2010 roku wynajmowany jest budo-kontener mieszczący się na terenie rynku. Za wynajem ZDM płaci… ponad 1000 zł miesiąc w miesiąc.


Jeden komentarz do “Wkrótce „szaletowy jubileusz”

  1. Więc co zrobić żeby nie płacić tego tysiąca?
    Kupić na własność? Można oddać w dzierżawę za 1 zł, może ktoś weźmie, ale wtedy kupcy musieliby płacić, sprawa więc dyskusyjna.

    W artykule brakuje jednego, jaki wpływ z opłat targowych z ww. targowiska wpływa do ZDM.
    Jakie są koszty funkcjonowania rynku.
    Mackiewicz tak gada jakby miał na szalet dać kasę ze swojego portfela, a przecież rynek zarabia sam na siebie.

    Z innej beczki rynek przy ul: Nawrockiego- opłata dzienna od spółdzielni mieszkaniowej 8.50 zł, od miasta też 8,50 zł.
    Spółdzielnia musi: wywozić śmieci, utrzymać toalety, pracowników gospodarczych, ponosić koszty mediów, monitoringu itd. Czy miasto daje choć 1 zł na rynek na Bugaju?

    Co ma do cholery jasnej rynek do szpitala.
    100% ściągalność codziennie inkasenci pobierają opłaty, nikt się nie uchyla.

Comments are closed.