Wczoraj (13 października) rodzicami uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 9 wstrząsnęła wiadomość o likwidacji placówki. Dzieciaki miałyby się przenieść do budynku Gimnazjum nr 2 przy ul. Skłodowskiej. Powstało kilka wersji, rodzice byli skołowani:
– Mówi się o trzech opcjach: likwidacji, przeniesienia wraz z połączeniem i samego przeniesienia, po akcji wygaszania gimnazjów. Żaden z urzędników – prezydent, wiceprezydent, naczelnik oświaty, nie umieli nam konkretnie odpowiedzieć – mówi mama drugoklasistki. I dodaje: – Nasza “dziewiątka” to najstarsza szkoła podstawowa w Pabianicach. Rodzice remontują ją własnymi siłami i środkami. Nie ma tu problemu narkotyków, przemocy. I niech władze nie wmawiają nam, że w rejonie nie ma dzieci, bo 80 procent podań do SP9 jest z wyboru.
Natychmiast postanowili działać – tego samego dnia uczniowie otrzymali kartki z informacją: “WALCZYMY O NASZĄ SZKOŁĘ! Nadzwyczajne zebranie wszystkich rodziców SP9 w poniedziałek 17.10.2016 godz. 18.00 w budynku szkoły. Prosimy o obecność, Zarząd Rady Rodziców” oraz informacją o piątkowym spotkaniu pod Urzędem Miasta.
***
14 października, ok. godziny 8 rano Grzegorz Mackiewicz wyszedł do zebranych i zaprosił rodziców do sali konferencyjnej – spora grupa z trudem zmieściła się w pomieszczeniu. Argumentowali m.in., że nie chcą, by ich dzieci chodziły do szkoły w takiej okolicy.
– Według urzędników nasza szkoła jest stara, mała, a boisko nazwali klepiskiem. My, rodzice, nie narzekamy na przestrzeń i boisko. „Dziewiątka” to świetna podstawówka, wyniki mówią za siebie.
Prezydent powiedział, że nie ma planu likwidacji czy innych ruchów, ale rodzice pozostają sceptyczni.
O godz. 14 w ratuszu odbyła się konferencja prasowa. Jednym z tematów była sprawa SP9. Grzegorz Mackiewicz zapewnił, że nie zapadła żadna decyzja o zamknięciu szkoły, ograniczeniu jej działalności, wygaszaniu czy przeniesieniu. W odpowiedzi na pytanie radnego Piotra Różyckiego, który przybył na spotkanie, odparł, że niemożliwym jest, by któryś z urzędników mógł wynieść informację na temat ewentualnych przymiarek.
– Coś na rzeczy musi być, skoro w ogóle taki temat się pojawił – powiedział w rozmowie z „PabiaNICE” tata 10-latka.