Zauważona przez portal pabianice.tv instrukcja o przyjmowaniu księdza po kolędzie podbiła Internet.
29 grudnia opisaliśmy szczegółową instrukcję na temat przyjmowania księdza z wizytą duszpasterską, którą opracowano w parafii św. Maksymiliana Kolbego. Wiadomość zaczęła się szybko rozprzestrzeniać. O szczycie popularności parafialnego poradnika informuje od wczoraj Radio Zet. Dziś temat podjął m.in. fakt.pl, gazeta.pl, Onet, natemat, portal SE i PolsatNews.
W parafialnym savoir-vivre czytamy m.in.:
Wypada wyjść po księdza lub poprosić sąsiada o przyprowadzenie go do naszego domu.
- Wyłączamy telewizor i radio (nawet jeśli to jest Radio Maryja).
- Dzieci i młodzież przygotowują zeszyty od religii (lepiej przyznać się, że takowego się nie posiada niż tłumaczyć, że „pożyczyłem koledze do przepisania i mi nie oddał” bo i tak żaden ksiądz w to nie uwierzy).
- Jeśli chcemy zaproponować herbatę lub kawę czynimy to na początku kolędy, a nie w momencie wyjścia księdza.
- Bardzo ważną rzeczą w trakcie kolędy jest szczerość w rozmowie z kapłanem.
- Po zakończeniu kolędy odprowadzamy księdza do sąsiada.
- Jest też ostrzeżenie: Rodzina, która notorycznie nie przyjmuje po kolędzie może być potraktowana jako niepraktykująca lub nawet niewierząca.
Można by powiedzieć, że stworzyliście pierwszy polski mem 2018 roku. :)
Hit ha ha ci nasi księża w Pabianicach są bardzo wygodni. Zapomnieli tylko napisać o kopercie bo dokąd mu jej nie wręczymy będzie siedział i ciągnął rozmowę. Więc lepiej od razu dać mu ją od razu na wejściu to szybciej i sprawniej kolęda pójdzie. I nawet nie zapyta o żaden zeszyt od religii czy coś.