Funkcjonariusze nie mogli nie zareagować, gdyż auto stanęło na trawniku, tuż przy szlabanie. Ale potem wymiękli…
Dziś po godz. 10.00 strażnicy miejscy zauważyli białego fiata punto stojącego na trawniku tuż koło szlabanu, przy wyjeździe z parkingu przed szpitalem. Natychmiast zareagowali. Winowajcą okazała się kobieta. Udało jej się jednak wytłumaczyć strażnikom. Pabianiczanka działała w tak zwanym stanie wyższej konieczności. Spotkała się z empatią, co oznacza odstąpienie od mandatu, a tylko upomnienie.
– Panią strasznie rozbolał ząb. Każdy, kto miał taką przypadłość, wie, co ona znaczy – usłyszeliśmy od komendanta Straży Miejskiej Tomasza Makrockiego.