We wstępniaku do marcowego wydania miesięcznika „PabiaNICE” (już w sprzedaży) napisałam, że nie jesteśmy pismem dla osób, którzy postrzegają rzeczywistość w sposób czarno-biały. Nazwałam ich myślącymi, co widać przy logo pisma. Ci, do których nie mam najmniejszego zamiaru trafiać (choć na nich właśnie większość wydawców zbija kapitał) dzielą się na potępiających Lecha Wałęsę i jego obrońców. Ten podział zdaje się postępować, niestety, w zatrważającym tempie, sięgając przy okazji wyżyn absurdu. Na przykład jeden z pabianickich członków PiS (także nauczyciel historii) ocenił, że opublikowanie na Facebooku zdjęcia Lecha Wałęsy [uściślenie: z wmontowaną twarzą Lecha Kaczyńskiego] przy Okrągłym Stole jest obrzydliwością, bo: „Osobom zmarłym należy się szacunek”. Czy autor przytaczający ów komunał szanuje także zmarłego Czesława Kiszczaka, że o Stalinie i Hitlerze nie wspomnę. Nie sądzę. Dlatego, nim się coś chlapnie, należy się dobrze zastanowić. Historyk dodatkowo powinien trzymać się faktów, a obecność Lecha Kaczyńskiego przy OS nim jest.
Bezkrytyczna obrona Lecha Wałęsa także mnie przeraża. Spotkałam się z opinią, że strącanie Wałęsy z pomnika szkodzi Polsce, młodemu pokoleniu i takie tam…, że opluwając Wałęsę niszczy się autorytet, wzór. Nie mogę zgodzić się z takim podejściem. Lech Wałęsa sam rujnuje swój wizerunek, bo nie potrafi zdobyć się na szczerość. Mota się, plącze, bełkocze.
Istota bohaterstwa jest wybór trudniejszej drogi. Jeśli wierzyć temu, co mówi szef IPN oświecony wiedzą z teczek ujawnionych przez Marię Kiszczak, TW „Bolek” brał pieniądze za donosy, czyli wybrał łatwiejszą drogę. Żyło się jemu i jego rodzinie w trudnych czasach PRL po prostu lżej.
Mam nadzieje, że do obiektywnej prawdy doprowadzą szczegółowe badania historyków, którzy właśnie pochylili się na teczkami „Bolka”. Chciałabym, aby w dociekaniu pomógł im Lech Wałęsa. Tylko i aż tyle. Czy to zrobi, nie wiem. Jego dotychczasowe zachowanie nie napawa optymizmem i pogłębia tylko czarno-biały obraz. Ale i tak z niepoprawnym optymizmem na zmiany w mentalności byłego prezydenta niecierpliwie czekam.
Magdalena Hodak
Po publikacji: Dziś skontaktował się ze mną autor słów: “Osobom zmarłym należy się szacunek”. oraz uwagi, że zdjęcie jest obrzydliwe Zwrócił uwagę, że to fotomontaż, a samo zdjęcie pochodzi z momentu podpisywania w władzami PRL porozumień sierpniowych. Wydaję się, że nie chodzi o literalną ścisłość, lecz o przekaz. Lech Kaczyński brał udział w obradach Okrągłego Stołu http://www.polskieradio.pl/39/246/Artykul/776726,Okragly-Stol-wyznaczyl-koniec-komunizmu i miał istotny wpływ na kształt porozumień sierpniowych
Jeszcze niedawno PiS miał pretensje o umniejszanie roli Lecha Kaczyńskiego w wydarzeniach zmieniających ustrój w Polsce, a po ujawnieniu teczek Kiszczaka) zaczynają pewne spostrzeżenia, zestawienia zaczynają parzyć. Niżej zdjęcie, które oburzyło członka PiS z Pabianic.