OPINIE

Pan Demia komentuje: Ja się tam nie dam nabrać

Jeśli wyjałowimy się i zastygniemy, nie będziemy niedługo zdolni do walki z żadnym wirusem, a także do krytycznej oceny rzeczywistości.

Konieczność zachowania dwumetrowych odstępów, zakaz zgromadzeń dla szeregowego Kowalskiego TAK, ale nie dla najwyższych władz RP. Wczoraj państwowa delegacja w zwartej grupie złożyła wieńce pod pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej w Warszawie.

Zwykły obywatel za takie zachowanie dostaje mandat, ale w stosunku do delegacji z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim policja jest nader wyrozumiała. Jak widać na zdjęciach z uroczystości, oni są ponad prawem, którego przestrzegania wymagają od innych.

Kiedy pojawiły się krytyczne głosy policja uzasadniła: “Zaznaczyć należy, że z prawnego punktu widzenia nie doszło do złamania przepisów. Zakaz zgromadzeń nie został złamany, ponieważ nie dotyczy on tych organizowanych przez władze publiczne. Przepis dotyczący zachowywania dwumetrowego odstępu z kolei został wprowadzony rozporządzeniem ministra zdrowia, to jest organu władzy wykonawczej i tym samym nie obowiązuje Sejmu jako organu władzy ustawodawczej”. Powiało bezczelnością i demoralizacją.

Drodzy Pabianiczanie, warto myśleć samodzielnie. O absurdalnym zakazie wstępu do lasu, bo ktoś tam zorganizował piknik, już pisałem. Świeże powietrze, ruch, słońce są niezbędne dla zdrowia i kształtowania odporności.  Dziwić np. może, że Główny Inspektorat Sanitarny zachęca, by zrezygnować z biegania, jazdy na rowerze czy rolkach, a tylko ćwiczyć w domu. Nikt nie mówi, że trzeba robić to teraz w stadzie, ale ruch to zdrowie. Jeśli wyjałowimy się i zastygniemy, nie będziemy niedługo zdolni do walki z żadnym wirusem.

Wyjałowić się można także intelektualnie, więc zamiast puenty sytuacja hipotetyczna, acz obrazowa. Gdyby padła komenda: “zamknąć szczelnie okna i odkręcić gaz, bo on zabije koronawirusa”, to ja się tam nie dam nabrać. A innych nie będę namawiał wtedy na łamanie “prawa”. Nie miałoby to już sensu. Już nic nie dotrze, bo będą mieli już wystarczająco przeprane mózgi.

Wielkiej mocy z okazji Wielkanocy życzę.

Pan Demia