Kierowcy narzekają na parking przy ul. Wiejskiej.
Parking między szpitalem psychiatrycznym a stacją uzdatniania wody tylko w części jest pokryty ażurowymi płytami. Słowo “parking” na pozostałej części należy wziąć w cudzysłów. Kierowcy czekają na jej wyrównanie i jakiekolwiek utwardzenie.
– To przecież nie są nie wiadomo jakie koszta! Zwykłe płyty, które sprawią, że nie będziemy tonąć w błocie – usłyszeliśmy dziś od jednego z pacjentów.
Zagospodarowania wymaga też teren tuż przy ulicy Wiejskiej. Czemu nie umożliwić tutaj normalnego parkowania samochodów?
No ta. Z jednej strony – płatne, to z drugiej strony byle co, lecz za darmo. Równowaga. :-]