Henryk Gajda poinformował nas, że nie został zbadany alkomatem. Policja uznała: trzeźwy.
Wczoraj doszło do stłuczki przy ul. św. Rocha na parkingu nieopodal siedziby Zakładu Energetyki Cieplnej. Prezesem ZEC jest Florian Wlaźlak, przewodniczący Rady Powiatu Pabianickiego. Jak ustaliliśmy, sprawca kolizji to wiceprzewodniczący Rady Powiatu Henryk Gajda, były wójt gminy Pabianice.
– 67-latek podczas manewru omijania nie zachował należytej ostrożności i swoim Oplem Moccą najechał na zaparkowaną Toyotę – mówi rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach nadkom. Joanna Szczęsna.
– Przyjechała policja, bo tak sobie zażyczyła właścicielka uszkodzonego pojazdu. Będzie dochodziła odszkodowania z mojego ubezpieczenia – mówi były wieloletni wójt gm. Pabianice.
– Kierujący był trzeźwy – zapewniła nas nadkom. Joanna Szczęsna.
Tymczasem w odpowiedzi na nasze pytanie, czy „dmuchał w balonik”, Gajda odparł: – Nie poddano mnie badaniu, ale byłem trzeźwy.
CZYTAJ CIĄG DALSZY:
Wiceprzewodniczący Rady Powiatu uszkodził samochód i oddalił się z miejsca stłuczki
W papierach jest, że trzezwy to trzeżwy. Co to na trzeźwo już nie można jechać w interesach do Floriana?
Zarysowanie zaparkowanego samochodu na parkingu jakich codziennie zdarzają się setki w naszym kraju szczególnie na parkingu pod blokiem bądź marketem. Czym sobie ten Pan zasłużył żeby aż to opisać mediach to nie wiem
Bo standardową procedurą policji jest badanie alkomatem pierdół. Ale u nas jak zawsze…
Bo te setki spowodowali sprawcy, którzy są zwykłymi obywatelami. A ten jest osobą publiczną.