Cinquecento jak składzik.
Niedawno przy SP3 pojawił się nowy parking, a jedno z miejsc zdążył już zająć zdezelowany Fiat i nie wygląda na to, aby miał zamiar stąd odjechać – pordzewiałe Cinquecento nie ma wszystkich kół i podparte jest na płytach. W środku widać tekturowe opakowania, zakurzone butelki po piwie i stos innych bibelotów. Auto wygląda jak składzik.
Prościej jest pozbyć się wraku, jeśli ten łamie art. 50a ust. 1. Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym – zagraża bezpieczeństwu innych kierowców lub pieszych. Wtedy zostaje od razu odholowany. Z kolei wraki straszące na parkingach nie stanowią zagrożenia, dlatego Straż Miejska szuka właściciela i ustala z nim, czy sam usunie pojazd czy zostanie nałożona na niego opłata za odholowanie (dezele lądują na parkingu MZK przy zajezdni). Do właściciela wysyłane jest wezwanie wraz ze zdjęciem samochodu i terminem na usunięcie wraku. Przez dwa-trzy tygodnie mieszkańcy mają możliwość załatwienia sprawy we własnym zakresie.