O Pabianicach i okolicach tak wiek temu pisali dziennikarze.
(19.06.1937) Pakuła Roch, zam we wsi Liśniewo pod Pabianicami, chcąc się dostać na uroczystość chrzcin u swej siostry zamężnej, wsiadł do autobusu. W pewnym momencie autobus w pełnym biegu wskutek wyboistej drogi podskoczył tak silnie, że Pakuła wyrzucony w górę, uderzył głową o wystający pręt żelazny, odnosząc poważne obrażenia.
Ofiarę naszych dróg odstawiono do szpitala miejskiego w Pabianicach, gdzie poddać się będzie musiał dłuższej kuracji. Ciekawe teraz, kto za ten smutny wypadek jest odpowiedzialny?
Źródło: Orędownik
oprac. Marzena Zawodzińska