11 lipca 1943 oddziały OUN i UPA dokonały rzezi na ludności wołyńskiej. Ich ofiarami byli Polacy.
Dziś, dokładnie po 74 latach od tamtych wydarzeń, pabianiccy działacze ONR i Klubu Gazety Polskiej zebrali się na pabianickim cmentarzu przy tablicy poświęconej ofiarom ludobójstwa, aby uczcić ich pamięć symbolicznym zniczem i krótką modlitwą.
– Ginęli w męczarniach, często paleni żywcem, nabijani na haki, torturowani. Mężczyźni i kobiety, starsi i dzieci, nie szczędzono nikogo – mówił Marcin Mika, koordynator pabianickiego oddziału ONR.
Podkreśla, że wciąż niewiele osób wie, co oznacza data 11 lipca, dlatego organizują obchody i wykłady na temat „zbrodni wołyńskiej”. Rocznica obchodzona jest oficjalnie dopiero od 2016 roku pod nazwą „Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej”.
Kontrowersyjna współpraca trwa
Przypomnijmy, że 3 lipca 2016 roku w pabianickim „zamku” władze miasta Pabianic w osobie prezydenta podpisały umowę z merem ukraińskiego miasta Kuźniecowsk. Niepokojący jest fakt, że honorowymi obywatelami tego miasta są Stepan Bandera i Roman Szuchewycz – zbrodniarze dokonujący rzezi na Polakach z Wołynia.
– Obóz Narodowo-Radykalny wyraził swój stanowczy sprzeciw. Tamtego dnia demonstrowaliśmy pod budynkiem pabianickiego muzeum, głośno mówiąc mieszkańcom, z jakimi ludźmi podpisuje umowę nasz prezydent – dodaje Mika.
Działacze pabianickiego ONR rozmawiali z prezydentem Grzegorzem Mackiewiczem. Stwierdził, że nie wiedział o fakcie, iż to mer Kuźniecowska, z którym podpisał umowę, zatwierdził honorowe obywatelstwo dla Bandery i Szuchewycza. Zadeklarował, że porozmawia z merem Kuźniecowska na ten temat, a kontynuowanie współpracy będzie uzależnione od efektów rozmów naszej delegacji na Ukrainie. Podróż planowana była w pierwszej połowie 2017 roku.
– Współpraca z miastem Kuźniecowsk (obecnie Warasz) ogranicza się do kontaktów handlowych przedsiębiorców z Polski i Ukrainy i dalej nie została rozwinięta. Delegacja z Pabianic nie była z wizytą na Ukrainie – mówi Aneta Klimek, rzeczniczka prezydenta Pabianic.
Nacjonaliści oddający cześć ofiarom innych nacjonalistów. Okrutny rechot historii… :(
Sugerujesz Dawidzie że dzisiejsi patrioci są winni jakiejś rzeźi???
Wystarczy wiedzieć co zrobili polscy Nacjonaliści,a co ukraińscy gdy wybuchła wojna. Pan Dawid jak widać ma znikomą wiedze na ten temat. Pozdrawiam.