Miejska pływalnia od niedawna korzysta z nowego oprogramowania. Poprzednie systemy na basenie były mało funkcjonalne – ten działający przed 2010 rokiem rejestrował wejścia tylko na godzinę (45 minut pływania, 15 minut na szatnię). W dodatku jeśli ktoś spóźnił się kilka minut, musiał czekać do pełnej godziny, by system go „wpuścił”. Przez to cyklicznie pojawiał się 15-minutowy przestój, podczas którego nikt nie korzystał z basenu. Ok. 2010 roku wszedł system „ciągły”, który pozwalał na rejestrację w dowolnej chwili.
– Wcześniej odnotowywaliśmy 60 tysięcy wejść, a po 2010 roku już 113 tysięcy – mówi dyrektor MOSiR Piotr Adamski.
Pod koniec ub. roku MOSiR zaopatrzył się w nowy system (dorównując tym samym obiektom, które korzystały z niego już dużo wcześniej), który m.in. pomoże w sprawach rozliczeniowych (generuje Jednolity Plik Kontrolny; bezpośrednie połączenie kasy z komputerem księgowości). Doszła także możliwość płacenia kartą.
– Nasi pracownicy wdrażają się w niego, lada moment wszystko będą robić „na pamięć”. Aby usprawnić obsługę, zorganizowaliśmy dodatkowy punkt kasowy, który w razie kolejki rozładuje ją. Poza tym kończący pływanie mogą „odbić” swoją kartę przy kasie i wtedy jednocześnie kończy się naliczanie opłaty – wyjaśnia Adamski.
Potrzebny drugi basen
Dyrektor MOSiR podkreśla, że w naszym mieście jest potrzeba budowy podobnego obiektu. Regulacje zakładają, że jeden basen przypada na 30 tys. mieszkańców, więc należy nam się choćby “statystycznie”. Dlaczego więc nie wydłużyć godzin pracy basenu w weekendy (z godz. 18 do 21), o co apelowała niedawno radna Monika Cieśla?
– To nie będzie miało sensu. W niedzielę ogólnie jest średni ruch, a w soboty praktycznie do 17. Kalkulowaliśmy wydłużenie godzin pracy i kosztowałoby to ponad 100 tys. w skali roku, więc nie zwróciłoby się. Ponadto ten pomysł kłóci się z ideą wolnych niedziel, którą popiera pani radna – dodaje Piotr Adamski.
Panie Dyrektorze z Nowoczesnej: PiS popiera zakaz handlu w niedzielę, a nie zakaz pływania z rodziną w niedzielę ☺☺☺
ale żeby rodzina mogła popływać, załoga basenu musi pracować głąbie.
I w gminach ościennych można popływać po 18. Cóż dalej będziemy korzystać z pływalni w Konstantynowie, Tuszynie i Łodzi. U nas jak zwykle ściana. Cóż wybory już niedługo. A nikt z pływających nie będzie pisał wniosków do dyrekcji pływalni o wydłużenie czasu pracy basenu w weekendy. Żenada. W tym mieście tylko jak na wsi czeka nas święto ziemniaka i potancowka na dniach miasta.
Nie martw się bracie Dobra Zmiana nadciąga. Będzie basen z jacuzzi do 21.
A ja mam gorącą prośbę aby w szatniach postawić chociaż jedną zamykaną przebieralnię. Są wśród nas osoby po operacjach i nie chcialabym straszyć swoją innością innych. Pozatym to chyba już standardy są, takie zamknięte przebieralnie a koszt chyba też nie bêdzie wielki.
Polecamy ostatni akapit z odpowiedzią prezydenta na temat propozycji zamykanych przebieralnu: https://pabianice.tv/cos-nie-tak-z-woda-w-naszym-basenie/
No cóż to szkoda że margines przemyśleń Pana Prezydenta jest tak wąski. W takim razie wybiorę się na basen i przeparaduję pod prysznicami i w szatni bez kostiumu. Może mnie nie wyproszą. Nie chodzi tu o wstyd,
Nie mój ….jestem kobietą po mastektomii, i chodzi mi raczej o komfort innych, a zwłaszcza małych dziewczynek. Ale widać Pezydent problemu niewidzi , albo nie chce widzieć. Cóż zostaje ……. trzeba dofinansowywać inne miasta i gminy…. żenujące to jest.
Ale mamy za to wprost niezbędną stację naprawy rowerów.