Do pożaru domku letniskowego w Baryczy strażaków wezwano o godz. 4.50. Kiedy przyjechali na miejsce, ogień już na dobre trawił niewielki budynek. Istniało zagrożenie, że pożar rozprzestrzeni się na sąsiednie posesje.
Po około godzinie, gdy opanowali płomienie, weszli do środka i odkryli zwęglone ciało 61-letniego mężczyzny. Pomieszkiwał tu, domek nie miał prądu, więc lokator często dogrzewał się świeczkami. Przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.
W akcji wzięły udział 4 zastępy strażaków (Pabianice, Łask oraz OSP Dobroń i OSP Orpelów). Na miejscu została jednostka z Orpelowa i policja, czekają na przyjazd prokuratora.