FAKTY

Urzędnicy opieszali w walce z dopalaczami

Władze miasta i spółdzielni nie garną się do rozwiązania dopalaczowego problemu.

2 sierpnia napisaliśmy o nowej metodzie walki z dopalaczami, którą zaczęła stosować sąsiednia Łódź. Miasto postanowiło wytaczać procesy kamienicznikom, którzy wynajmują lokale pod sklepy z „towarami kolekcjonerskimi”. W pozwie żądają miliona złotych odszkodowania, argumentując, że obecność sklepu z używkami jest uciążliwa dla okolicznych mieszkańców i obniża wartość nieruchomości. Jak dotąd inicjatywa jest skuteczna – w ten sposób zamknięto już 4 punkty (piąty ma zniknąć na dniach).

Zapytaliśmy prezydenta, czy wykorzysta u nas łódzki patent: “Inicjatywa podjęta przez Łódź jest pierwszą tego typu w Polsce i wydaje się być skuteczna. Przyglądamy się, na ile ten pomysł mógłby sprawdzić się w naszych lokalnych warunkach”. Współpracę zadeklarowała także Pabianicka Spółdzielnia Mieszkaniowa (w naszym mieście sklepy z dopalaczami najczęściej ulokowane są w sąsiedztwie nie miejskich nieruchomości, a należących do PSM).

Od tamtej pory minęło już 2,5 miesiąca. Spytaliśmy dziś rzeczniczkę ratusza o postęp w sprawie:
– Tematem zajął się radca prawny Urzędu Miejskiego. Ze względu na charakter sprawy na razie nie mogę udzielić szczegółowych informacji – powiedziała nam Aneta Klimek.

Tagi:

2 komentarze do “Urzędnicy opieszali w walce z dopalaczami

  1. rozumiem, że może im się nie chcieć ruszyć tylka z jednego piętra na drugie po dokumenty, ale bezczynność w sprawie, gdzie chodzi o życie młodych ludzi?! to skandal…

Comments are closed.