FAKTY

Aktywiści powstrzymali myśliwych w lesie Karolewskim

Padł jeden strzał, polowanie zakończyło się fiaskiem.

Dziś o godz. 7 rano w lesie Karolewskim pojawili się myśliwi z pabianickiego koła łowieckiego. „Przywitała” ich około 30-osobowa grupa aktywistów (z Łodzi, Bełchatowa i Pabianic) – przeciwna zabijaniu zwierząt. Mieli na sobie żółte, odblaskowe kamizelki i przez kilka godzin spacerowali w pobliżu myśliwych tak, by uniemożliwić im polowanie.

Doszło do utarczek słownych. Wezwana na miejsce policja spisała uczestników z obu stron, a Straż Leśna pouczyła społeczników (za parkowanie w miejscu zakazu). W trakcie polowania padł jeden strzał, ale nie dosięgnął zwierzyny.

Choć na polowania jest wyznaczony obszar, to aktywiści zwracają uwagę, że w tym czasie po lesie spaceruje mnóstwo ludzi. Mijali ich m.in. biegacze, chodziarze nordic walking czy rodziny z dziecięcymi wózkami.

– Uważamy, że polowanie jest zagrożeniem dla mieszkańców, którzy przychodzą tu aby zaczerpnąć świeżego powietrza i miło spędzić czas. Poza tym jest to snobistyczna rozrywka nie mająca nic wspólnego z ochroną środowiska – mówi uczestniczka Renata Uznańska-Bartoszek.

Grupa już deklaruje kolejne akcje i blokowanie myśliwych. Zaczęli się zrzeszać na Facebooku na profilu pod nazwą “Nie dla polowań w lesie Karolewskim” – TUTAJ. Z kolei myśliwi zapowiadają, że sprawa trafi do prokuratury, bo polowanie było legalne, a odstrzał odbywał się w ramach planu zatwierdzonego przez nadleśnictwo. Podkreślają także, że okoliczni rolnicy, których pola plądrują dziki, są oburzeni zachowaniem aktywistów.

– My nikomu nie zabraniamy i nie utrudniamy biegania czy spacerowania. Prowadzimy normalną gospodarkę łowiecką. Tak jak leśnicy – którzy prowadząc racjonalną gospodarkę leśną – wycinają drzewa – mówi myśliwy Maciej Magier.

(Fot. FB/RUB)


12 komentarzy do “Aktywiści powstrzymali myśliwych w lesie Karolewskim

  1. Wspaniała akcja. Miło było spotkać Was w lesie i czuć się bezpiecznie. Ostatnio mysliwi nic sobie nie robili z obecności duzej grupy miłośników Nordic walking. Mordowali dziki na potęgę, stwarzając zagrożenie dla innych ludzi i niestety zwierząt.
    Wesołych świąt ?

  2. mam pytanie do tych aktywistów: rozumiem że nie jecie mięsa, szyneczki, pasztetu, skoro tak wam szkoda zwierzątek?

  3. Oczywiście, że polowania zagrażają śmiercią spacerowiczom. Wiele razy chodziłem po lasach gdy trwały polowania i zawsze bałem się, że to mnie odstrzelą. Bardzo dobra akcja społeczników.

  4. Jak ich w lesie zobaczyłem to myślałem że zamieszki z Francji się do Karolewa przeniosły

  5. Tydzień temu w lesie hermanowskim “brać łowiecka” urządziła sobie podobna rozrywkę. Okolice parkingu i alejki po których każdego dnia spacerują setki ludzi zalane były krwią a wyryte ślady na resztkach śniegu obrazowały cierpienie zwierząt. Wiele rodzin jak i moja musiały dzieciom zakrywać oczy lub tłumaczyć że musimy wracać do domu. Wybór miejsca na polowanie nie trafiony. Odbieram Was tak: wywaliłem kupę kasy na kurtkę i spodnie moro, kapelusz z piórkiem i flintę, samochód terenowy ale postrzelać nie mam do czego, na strzelnicach za drogo, tarcze okrągłe a mnie się marzy aby coś się ruszało…do ludzi to nie wypada więc trudno pozostają zwierzaki, bo co innego tu robić jak kasa na sprzęt już wywalona. Zdrowych, wesołych pełnych refleksji świąt życzę.

  6. Czy mogę prosić aktywistów o organizację w 2019 roku imprezy pn. “Wielkie polowanie na myśliwych”? Proszę mnie powiadomić kiedy się odbędzie, przyjadę na pewno i zapoluję na tych oszołomów ze strzelbami!

  7. Las Karolewski, zwłaszcza w dni wolne od pracy stał się miejscem spacerów pabianiczan. Myśliwi chyba nie zdają sobie sprawy, jakie stanowią zagrożenie. Może takie akcje otworzą im oczy.

  8. A gdzie byli ci “aktywni” i wszelkiej maści “ekolodzy” jak trzeba było usuwać skutki wichury w Borach Tucholskich?

    1. @A q q, jak widać nie masz pojęcia o podstawowych zasadach przyrody. Lasy w Borach Tucholskich, zostały powalone przez wicher. Na miejscu powalonych drzew, zaczęły rosnąć nowe drzewa. Rozumie się, że chciałbyś, aby ekolodzy postawili przewrócone drzewa na nowo? Jak nie postawili z powrotem połamanych drzew, to trudno zrozumieć twoje postulaty @A q q.

        1. @Enrico co ciekawe nikt nie wysyła myśliwych do nikogo na pomoc, wszyscy wiedzą, że od myśliwych nie można dostać żadnej pomocy, a ekolodzy i owszem, pomogą.

Comments are closed.