We wsi Dubie, między Szczercowem a Bełchatowem, ma swoje królestwo emerytowany oficer Wojska Polskiego Bernard Zboiński.
Na leśnej działce buduje kapliczki – jest ich tyle, ile dni w roku, czyli 365. Ilość kapliczek zgromadzonych na tak niewielkim terenie robi wrażenie. W wielu z nich artysta umiejscowił Jezusa Frasobliwego. Ciekawa i charakterystyczna jest kapliczka ofiar katastrofy smoleńskiej. To złamane skrzydło, a pod nim 96 Jezusków (bez rąk i nóg) symbolizujących ofiary.
Zboiński ma wykształcenie pedagogiczne, w wojsku zajmował się kulturą i oświatą. Malarstwa uczył się u Jerzego Dudy-Gracza.