Policjanci i przedstawiciele służb sanitarnych obserwują siłownie, kluby fitness, bary i restauracje, pizzerie czy miejsca zabaw dla dzieci.
Zgodnie z rozporządzeniem rządowym nie mogą one obecnie zapraszać do swoich lokali. Wygląda na to, że nasi przedsiębiorcy są w zgodzie z wprowadzonymi z uwagi na epidemię przepisami.
– Nie stwierdziliśmy dotąd nieprawidłowości – mówi podkom. Ilona Sidorko, oficer prasowy z pabianickiej KPP.
Identycznego zdania jest pabianicki sanepid. Pracownicy tej instytucji kontrolują także w weekendy. Obserwują Facebooka, reagują też na zgłoszenia od tzw. życzliwych.
– Podejrzenia i sygnały nie potwierdziły się – informuje Małgorzata Sumińska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Pabianicach.
–Liczymy na to, że 0d 1 lutego rząd poluzuje rygory i będziemy mogli normalnie działać – mówi jeden z instruktorów fitness w naszym mieście.
Takich złudzeń nie ma Dariusz Stasiak, szef firmy cateringowej “Palce Lizać”. – Staramy się poszerzać bazę odbiorców na wynos, imprez typu wesela czy stypy nie można przecież organizować. Przychody nie są zatem na takim samych poziomie – zaznacza Dariusz Stasiak.