Rodzime centrum handlowe “obrywa” w internecie.
Na facebookowym profilu Łodzi (śledzonym przez 350 tys. internautów) pojawiło się dziś zdjęcie ogromnego baneru, jaki zawisł na ścianie kamienicy przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Czytamy na nim: „Pabianiczanie z Tkalni pozdrawiają łodzian na Piotrkowskiej”.
Nazwę i logo Centrum Handlowo-Rozrywkowego „Tkalnia” wypikselowano, a zdjęcie opatrzono podpisem:
„Hasło ściągnięte, miejsce nielegalne – w tej reklamie wszystko jest źle. Trochę obciach i wstyd”
Jak zauważyli internauci, budynek jest własnością firmy jubilerskiej A&A, a więc podobnie jak „Tkalnia” należy do rodziny Majsterków. To jednak nie zmienia faktu nielegalności zawieszonej reklamy:
„Zapisy parku kulturowego oraz uchwały krajobrazowej zabraniają wieszania tutaj płacht, banerów, bilboardów i i szczegółowo regulują jakiego rodzaju reklamy można na Piotrkowskiej umieszczać” – wyjaśnił profil „Przestrzeń dla Łodzi”.
Pod postem jest już prawie 120 komentarzy. Wśród nich m.in. takie opinie:
• Czy Łódź ma wyłączność na pozdrawianie? Czy ja nie mogę już nikogo pozdrowić publicznie, bo będę miał wjazd Straży Miejskiej? (…)
• Traktuję Pabianice bardzo osobiście, przywiozłam sobie stamtąd męża. Więc mnie się podoba. Poza tym czy hasło jest zabezpieczone prawami autorskimi? Bez przesady, poluzowałabym kij wiecie gdzie i uznała to za miły gest od sąsiadów.
• Cel marketingowy osiągnięty. Artykuły sponsorowane w cenie wydruku taniego baneru
• Pabianice nie potrafią jeździć, mają tylko jeden tramwaj przez centrum więc w Łodzi to dla nich szok. Mają może z ronda, więc rondo to strach. No i mają lokal czynny nocą, który ma płatność tylko gotówką, bo nie posiadają terminala. To tak w skrócie.
• Sami sobie robicie obciachu z tym postem – napisała pabianiczanka.
• Zgierz jeszcze bym zrozumiał, ale po Pabianicach się tego nie spodziewałem. Widać że Pabianice to jednak taki Zgierz południa.
(Fot. FB/Łódź)