FAKTY

Małżeństwo z Pabianic przed sądem. Przestali płacić raty za Mercedesy [AKTUALIZACJA]

Już prawie byli królami życia, ale prokuratura oskarżyła ich o przywłaszczenie mienia o wartości prawie 1,2 mln zł.

Nie tak to miało wyglądać… I nie wyglądałoby, gdyby Anna F i Piotr F. grzecznie spłacali raty. Trzeba przyznać – działali z rozmachem. Wyleasingowali dwa luksusowe czarne Mercedesy GLE 350 d4 Matic Coupe oraz E220 d4 Martic Coupe, a także trzy białe ciągniki siodłowe Mercedes Benz Actros.

Leasingodawca – Mercedes Benz Polska – w 2018 roku postanowił zareagować, bo przestały wpływać pieniądze. Anna F., właścicielka firmy transportowej i jej mąż Piotr (pełnomocnik) nie zareagowali na pocztowe wezwania, w rozmowie telefonicznej padło zapewnienie o spłacie zadłużenia w ciągu 7 dni, ale to nie nastąpiło. Przedstawiciel leasingodawcy nie zastał ich ani samochodów w firmie. Policja musiała namierzać i rekwirować auta  na trasie w różnych częściach kraju.

Piotr F. nie przyznał się do winy, a jego żona Anna wyjaśniała, że raty były nadpłacane. Prokuratura po zapoznaniu się z materiałem dowodowym postanowiła jednak oskarżyć małżonków. Proces będzie się toczył przed Sądem Okręgowym w Łodzi. Wartość przywłaszczonych ruchomości to 1.182.662 zł.

[AKTUALIZACJA]

Sprawa jest prawomocnie zakończona. Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z dnia 20 listopada 2019 r. uznał oskarżonych: Annę F. i Piotra F. za winnych tego, że w połowie września 2018 r. w Pabianicach, Anna F. będąc właścicielem firmy F., a Piotr F. będąc pełnomocnikiem tej firmy, działając na szkodę Mercedes-Benz Leasing Polska sp. z o.o. z/s w Warszawie, przywłaszczyli powierzone im mienie znacznej wartości o łącznej kwocie 1.182.661 złotych, w ten sposób, że pomimo wypowiedzenia przez leasingodawcę umów leasingowych z powodu niespłacania rat leasingu i wezwania leasingobiorcy do zwrotu przedmiotów leasingów, nie uczynili tego, czym
wyczerpali dyspozycje art. 284 § 2 w zw. z art. 294 § 1 kodeksu karnego i za to na podstawie art. 294 § 1 i art. 33 § 2 kodeksu karnego wymierzył oskarżonym kary po 1 roku pozbawienia wolności oraz kary 100 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 50 złotych. Orzeczoną Annie F. karę pozbawienia wolności sąd warunkowo zawiesił na okres 2 lat próby, zobowiązując oskarżoną do informowania kuratora sądowego o jej przebiegu.