W godzinach dopołudniowych, w centrum miasta mężczyzna dostał ataku epilepsji. Przewrócił się, uderzał głową w chodnik. Jak podaje Straż Miejska, nikt z przechodniów nie kwapił się do pomocy, a jako jedyny miał zareagować strażnik będący po służbie, który przypadkowo był świadkiem zdarzenia.
„Jako jedyny przy biernej postawie pozostałych przechodniów błyskawicznie zareagował i natychmiast udzielił pomocy choremu” – piszą na Facebooku.
Wkrótce na miejscu pojawił się patrol Straży Miejskiej, a także karetka, która zabrała mężczyznę do szpitala.
(Fot. Straż Miejska w Pabianicach)