Jeśli nie podejmiemy działań remontowych, przewoźnik wstrzyma u nas ruch tramwajów.
Jeszcze wczoraj na konferencji prasowej prezydent Grzegorz Mackiewicz zapewniał, że porozumiał się z Łodzią i tramwaj linii 41 będzie kursować bez zmian (z niewielkim odchyleniem czasowym). O tym, że kursowanie tramwajów w Pabianicach stoi pod znakiem zapytania, poinformował dziś rano portal transport-publiczny.pl (czytaj tutaj).
Najwięcej wątpliwości budzi stan techniczny torowiska. Według przewoźnika „grozi katastrofą w ruchu lądowym”. Okresowa kontrola ujawniła liczne wybrzuszenia boczne, zapadnięcia, rozszerzenia toru, brak mocowań szyn i ubytki w jezdni.
Ponadto „w wielu miejscach, bez uzgodnienia i uzyskania pozytywnej opinii MPK jako podmiotu odpowiedzialnego za utrzymanie infrastruktury tramwajowej, wykonywane są prace polegające na wymianie nawierzchni w przejazdach przez torowisko z użyciem niewłaściwych technologii” – zaznacza rzecznik MPK Sebastian Grochala w rozmowie z transport-publiczny.pl
MPK zapowiada, że jeśli pabianickie władze nie podejmą działań remontowych, wstrzyma u nas ruch tramwajów. Na razie należy się spodziewać wydłużenia czasu przejazdu w związku z obniżeniem prędkości maksymalnych. Na razie, bo zwolnienie nawet do 10 km/h “może nie być wystarczającym środkiem ostrożności, rozważanym scenariuszem jest więc zaprzestanie obsługi podmiejskiej linii”.
już niedługo nawet poczty u nas nie będzie. zostaną tylko kościoły.
nie no, to są chyba jakieś jaja…
wkurzyłem się że nie ma połączenia z dworcem łódź fabryczna, a tu się okazuje, ze niedługo w ogóle nie będzie czym dojechac do Łodzi!