Można przypuszczać, że lekarz z Pabianic współpracował z afrykańskim szamanem.
Wyjątkowe zabytki – obrzędowy strój czarownika wraz z maską – znajdują się w afrykańskiej kolekcji etnograficznej Muzeum Miasta Pabianic. Pochodzą z Zambii i datowane są na lata 20. XX w. W zbiorach znajdują się dwa kompletne kostiumy czarownika uplecione z rafii wraz z maskami oraz odrębnie maska czarownika. Obiekty te podarował muzeum w 1947 r. Witold Eichler (lekarz z Pabianic, podróżnik) i według informacji darczyńcy były własnością czarownika ludu Bemba z Zambii (ówcześnie Rodezji Północnej). Te niezwykłe artefakty Witold Eichler otrzymał w prezencie od lokalnego czarownika w okolicach dawnego Fortu Jameson (obecnie Chipata, Zambia).
Muzeum zaznacza, że jest to dość niezwykły podarunek ze względu na charakter przedmiotów. Należy podkreślić, że czarownik zajmuje się w plemiennym animistycznym społeczeństwie sferą religii. Jest bardzo ważną osobą w plemieniu, ponieważ ma wpływ na fizyczną i duchową pomyślność swej grupy. Ludzie często szukali i nadal szukają u niego porad zdrowotnych, jak również radzili się w sprawach społecznych i moralnych. Czarownik przewodniczy wszelkim plemiennym rytuałom, podczas których nosi charakterystyczny strój. Wiąże się to z przekonaniem, że strój jest jednym z rekwizytów obdarzonych tajemną siłą. Ponadto każdy czarownik posiada własną maskę, która zarówno ukrywa, jak i objawia dobre i złe siły.
Takie przedmioty, z racji swego przeznaczenia, rzadko trafiają w niepowołane ręce, objęte są bowiem tabu. W związku z powyższym niezwykłe jest to, że otrzymał je od czarownika doktor Eichler. Zagadką pozostaje prawdziwy powód przekazania strojów i maski lekarzowi z Pabianic. Możemy przypuszczać, że Eichler nawiązał z lokalnym szamanem współpracę. Możliwe, że to właśnie było przyczyną takiego gestu ze strony „doktora – czarownika” wobec doktora Eichlera. Nierzadko zdarzało się , że biały lekarz potrafił pozyskać sobie szacunek czarownika, jako sui generis – jego kolega po fachu, co z pewnością najkorzystniejsze było dla chorych.
Informacja i zdjęcia: FB/Muzeum Miasta Pabianic