Pojechali w Bory Tucholskie, by pomagać w usuwaniu skutków nawałnicy. Mieszkańcy poszkodowanych miejscowości chylą czoła przed naszymi harcerzami.
Gmina Rytel najbardziej ucierpiała podczas ostatnich nawałnic. 3 kilometry stąd, w Suszku, w wyniku wichury zginęły dwie nastoletnie harcerki. O tym, że nasi harcerze jadą z pomocą, informowaliśmy przedwczoraj (CZYTAJ TUTAJ). Zbiórka wyniknęła spontanicznie – z potrzeby serca.
W sobotę (19 sierpnia) o 4 rano spod pabianickiego hufca ruszyły dwie ekipy – Natalia Chrabelska i Milena Lechtańska z darami dla potrzebujących (Młynki, Parchowo, Rytel) oraz 10 osób z koparką wielofunkcyjną i trzema piłami: Krzysztof Baj, Katarzyna Pyć, Kinga Kluczyńska, Michał Gross, Arkadiusz Kaczmarek, Krzysztof Seliga, Jacek Adamiec, Stanisław Czarnecki, Jakub Woźniak, Bartek Woźniak.
O naszych harcerzach mówi cała Polska.
„Pomoc dla Rytla”
Pod takim hasłem odbył się I etap zbiórki. Poprzez bezpośredni kontakt z mieszkańcami Nadleśnictwa Rytel (jeden z naszych instruktorów ma tam rodzinę) dowiedzieli się, że jest jeszcze wiele sołectw oczekujących na pomoc. Podjęli decyzję o zebraniu materiałów niezbędnych do odbudowy domu dla rodziny z trójką małych dzieci z miejscowości Młynki (agregaty prądotwórcze, plandeki i wszystko inne: art. chemiczne, spożywcze, kosmetyczne; kołdry i ręczniki).
Inni też czekają: – Mieszkańcy sami wskazywali domostwa, które potrzebują pomocy. Na ziemi rysowali drogę dojazdu i tłumaczyli, jak przedostać się przez zniszczony las – mówi Beata Rusek, jedna z koordynatorów zbiórki.
Wcześniej z magazynów mieszczących się w bazie harcerskiej w Kopernicy (gm. Chojnice) przekazali 200 koców i plandek dla terenów dotkniętych gwałtownymi burzami.
Zastali pobojowisko
Pabianicką ekipę (tę ze sprzętem) na odprawie o godz. 9 rano zadysponowano do pracy w Gostycynie. Usuwali powalone jak zapałki drzewa. – Dawno nie czułem się tak spełniony. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty – oczyszczone około 1500 m² lasu, chociaż to i tak kropla w morzu potrzeb – zrelacjonował na swoim FB harcerz-koordynator akcji Krzysztof Baj.
Podkreśla, że spotkali się z gościnnością i wdzięcznością. Choć zabrali ze sobą prowiant, mieszkańcy „zmuszali” do odwiedzin – częstowali i przyjmowali, czym mogli. Na miejscu zastali ich dziennikarze „Faktu” (byli także przy zbieraniu darów pod hufcem). W materiale pabianiccy harcerze mówią skromnie: – Po prostu przyjechaliśmy i pomagamy. To było spontaniczne.
Teraz ludzie
Aktualnie trwa II etap zbiórki – materiałów budowlanych, niezbędnych do odbudowy domów. Obejmie rodziny z Młynka, Gostycyna i Małej Kolonii. – W miarę możliwości będziemy próbowali dotrzeć do jak największej liczby osób będących w trudnej sytuacji finansowej np. bez możliwości uzyskania odszkodowania – dodaje Beata Rusek. Nadal jednak zbierają koce, ręczniki, pościel, naczynia, kosmetykę, chemię – wszystkie produkty zostaną przekazane do poszkodowanych gmin.
Pomoc w zbiórce zadeklarował marszałek Witold Stępień. Informacja zostanie rozesłana do poszczególnych samorządów: „Harcerze z hufca w Pabianicach bardzo aktywnie włączyli się do akcji pomocowej dla poszkodowanych nawałnicą. Byli na Pomorzu – tam, gdzie wichura narobiła najwięcej szkód (…) dowiedzieli się, czego jeszcze potrzeba mieszkańcom, żeby mogli wrócić do normalnego życia”.
Potrzeba: papy termozgrzewalnej i podkładek do jej przybijania, kątowników i wkrętów ciesielskich (o długości od 20 do 30 cm), wkrętów do drewna (o długości 5 cm), gwoździ o długości od 3 do 25 cm, wełny mineralnej i pianki montażowej, impregnatu do drewna, folii paraizolacyjnej, preparatów przeciw pleśni i grzybom, farb, rękawic roboczych i okularów ochronnych.
***
Pierwszy transport do kolonii Młynki planowany jest na piątek 25 sierpnia. Jeśli będzie potrzeba, zostaną wyznaczone kolejne terminy. Dary są zbierane w Hufcu ZHP Pabianice (ul. Konopnickiej 39, wjazd od Moniuszki) w godz.17-20 od poniedziałku do piątku. Pozostałe dni i godziny indywidualnie, kontakt: Krzysztof Baj (663-511-463), Beata Rusek (503-113-452).
O naszych harcerzach mówili także w Wiadomościach TVP Łódź.
Na Pomorze pojechali również ochotnicy z OSP Pabianice, Woli Zaradzyńskiej i Konstantynowa Łódzkiego.