“Ani jednej więcej” – pod takim hasłem odbędzie się protest w Pabianicach.
Kiedy? 7 listopada, godz. 16.00
Gdzie? Stary Rynek 6
Jutro przed biurem parlamentarzystów PiS – posła Marka Matuszewskiego i senatora Macieja Łuczaka zapłoną znicze.
–To będzie cichy protest – mówi Michał Pietrzak, lokalny działacz Lewicy. – Zapalimy znicze i uczcimy pamięć Izy z Pszczyny. Pomagamy w oddolnej inicjatywie. Pabianiczanki się do nas zgłosiły, pamiętają, że byliśmy aktywni podczas Strajku Kobiet. Rękawicę podjęła Joanna Michalska – Szmytke.
30-letnia Iza z Pszczyny trafiła do szpitala w 22 tyg. ciąży. Zmarła z powodu wstrząsu septycznego, który nastąpił po obumarciu płodu.
Pełnomocniczka rodziny twierdzi, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do zgonu. Szpital wydał oświadczenie z informacją o zawieszeniu dwóch lekarzy. Sprawę bada prokuratura, Departament Kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Katowicach.
Przypomnijmy, prawo aborcyjne zostało zmienione na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października ub. roku. Wcześniej obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana tzw. kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: w sytuacji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Ostatnia przesłanka została uznana przez TK za niekonstytucyjną, ale przepisy nadal dopuszczają możliwość przerywania ciąży w przypadku, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety, a także gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest skutkiem gwałtu.
Wyrok z 22 października wywołał falę protestów w całym kraju, także w naszym mieście.