Na mieście gadają, że Dariusz Wypych (PiS) znów ma chrapkę na bycie wiceprezydentem. To plotki w związku z ostatnim tsunami, jakie przeszło przez pabianickie struktury tej partii. Głosują przeciwko sobie, kłócą się, wyrzucają, godzą – lokalna „Moda na sukces”. PiSowcy chodzą nakręceni niczym marokańscy poganiacze dzikich wielbłądów. Wracając do pana Wypycha – przecież był już wice i nie wykorzystał swojej szansy…
Z tego stanowiska (w 2009 roku) odwołał go prezydent Zbigniew Dychto. Argumentował, że wice nie pomagał mu w sprawach szpitala, nie wspierał w innych działaniach, słowem – do podwinięcia rękawów chętny nie był. Z ogarnianiem też słabo.
Kilka lat później Wypychowi znów powierzono odpowiedzialną funkcję – przewodniczącego Rady Miejskiej. Na początku 2014 roku radny Krzysztof Rąkowski złożył wniosek o jego odwołanie. Niektórzy pewnie jeszcze pamiętają, że sesja zamieniła się wtedy w cyrkowe widowisko. Dariusz Wypych wykonywał akrobacje i żonglował, byle tylko przerwać obrady i nie dopuścić do głosowania w swojej sprawie. Wniosek jednak poparła większość.
Ostatnio, w ramach tzw. dobrej zmiany (i dzięki współpracy z posłanką Beatą Mateusiak-Pieluchą) załapał fuchę w Radzie Nadzorczej „Elbest Hotels”, spółce-córce PGE Bełchatów. Otóż „EH” zawiaduje siedmioma hotelami i czterema ośrodkami wypoczynkowymi, rozrzuconymi po całym kraju. Jak widać, pabianiczaninowi niestraszna żadna branża (kilkanaście lat temu prezesował spółdzielni „Nowej”, ale podziękowano mu po niecałym roku).
Wypych jest także uczony – niedawno na swoim facebookowym profilu ogłosił, że złożył już w dziekanacie rozprawę doktorską, ale czekają go jeszcze trzy egzaminy. Chwila, moment. Przecież kolejność jest taka: najpierw odbywa się wszystkie egzaminy i uzyskuje zaliczenia, a dopiero potem składa pracę dyplomową. No, ale może na prywatnych uniwersytetach jest inaczej.
Ostatnio szperałam w sieci i znalazłam dla pana Wypycha idealną pracę, odpowiadającą jego rozległym kompetencjom i solidnemu doświadczeniu – w powiecie pajęczańskim (w miejscowości Barany) poszukują pracownika u producenta tartego chrzanu.