Wyciągnęli rękę do tysięcy osób. Wielu zawdzięcza im dach nad głową.
Stowarzyszenie Centrum Pomocy Bliźniemu „Granica” świętowało 19. urodziny. Tradycją jest rozpoczynanie obchodów od hymnu „Granicy” – piosenki Czesława Niemena „Dziwny jest ten świat” (wykonali ją Anna i Ireneusz). W tym czasie Elżbieta Skrzymowska uderzyła w „dzwon Kotana”.
– Choć jesteśmy żebraczym stowarzyszeniem, nigdy nie mieliśmy ani złotówki długu. Wszystko pozyskujemy sami, funkcjonujemy dzięki ludziom dobrej woli – mówił podczas witania gości gospodarz Marek Skrzymowski.
Na urodzinowym przyjęciu zjawili się przyjaciele „Granicy”, także z innych ośrodków; byli podopieczni, abstynenci i ich rodziny. Zauważyliśmy także, jako jedynych obecnych samorządowców, dwóch radnych miejskich – Włodzimierza Stanka i Piotra Różyckiego.
Te liczby robią wrażenie
W ciągu 19 lat przez ośrodek przewinęło się 1006 osób. Kilkadziesiąt z nich to abstynenci z wieloletnim już stażem.
– Kończy nam się miejsce w alei trzeźwości, niebawem będziemy musieli wytyczyć kolejną. Na szczęście miejsca nie brakuje – cieszy się Skrzymowski.
„Granica” wydawała także posiłki bezdomnym, a innym razem to podopieczni Stowarzyszenia karmili mieszkańców Pabianic (łącznie to 260 tys. posiłków i 70 tys. bochenków chleba).