Grzegorz Janczak (66 l.), dyrektor Miejskiego Zakładu Pogrzebowego pod koniec września odchodzi na emeryturę. Ratusz ogłosił konkurs na jego następcę.

To nie jest – z uwagi także na specyfikę branży – łatwa robota. Zdaniem ustępującego dyrektora poradzi sobie na tym stanowisku ktoś, kto dobrze zna się na prowadzeniu działalności gospodarczej. Do tego mogą nie wystarczyć urzędnicze szlify – sam musiał nauczyć się mnóstwa rzeczy, z “pojemności” wyzwania na początku niekoniecznie do końca zdawał sobie sprawę.
– Trzeba także umieć rozmawiać z ludźmi pogrążonymi w żałobie. Ten rodzaj relacji określam jako służenie im – podkreśla dyr. Grzegorz Janczak.
Ratusz wymaga co najmniej 3-letniego stażu pracy na stanowiskach kierowniczych lub wykonywania przez co najmniej 3 lata działalności gospodarczej o charakterze zgodnym z wymaganiami na danym stanowisku (co otwiera drogę do starań przedstawicielom prywatnego sektora branży funeralnej).
Wśród preferowanych cech osobowych kandydata w ogłoszeniu znalazły się takie jak: opanowanie w sytuacjach stresowych, wysoka kultura osobista, operatywność i kreatywność, umiejętność analizy problemów i poprawnego wyciągania wniosków.
Co w zamian? Prócz możliwości rozwoju comiesięczna niemała wypłata. Z oświadczenia majątkowego Janczaka wynika, że jego dochód za 2020 rok wyniósł ok. 110 tys. zł, co w daje w skali miesiąca ponad 9 tys. zł.
Czy takiej osoby trzeba będzie szukać ze świecą, okaże się 28 września, o godz. 16.00 (do tego czasu można składać oferty).
Wykorzystujący obecnie zaległy urlop Grzegorz Janczak już poleca się przyszłemu szefowi MZP. – Chciałbym jeszcze się przydać – mówi. Na dziś jasne jest, że do pracy nie wróci. Trwające dekadę zatrudnienie w MZP kończy mu się 27 września.