KRUCHTA

W kościele uderzył ucznia. Był wikarym u Maksymiliana

Ogólnopolskie media obiegła wiadomość o księdzu, który spoliczkował gimnazjalistę. Zdarzenie ujawnił „Dziennik Łódzki” (czytaj tutaj). Chodzi o ks. Przemysława Szewczyka*, który w latach 2014-2015 był wikariuszem w pabianickiej parafii św. Maksymiliana Kolbego.

Grupa 250 uczniów z łódzkiego Gimnazjum nr 35 przyszła do kościoła na rekolekcje. Jak wynika z relacji DŁ, przez 15 minut kapłan nie mógł doprosić się o ciszę – młodzież wciąż hałasowała i nic nie robiła sobie z jego uwag. Z kolei nauczyciele nie okazali mu wsparcia – bo wg przepisów podczas pobytu w świątyni odpowiedzialność spoczywa na księżach/katechetach. W pewnym momencie duchowny nie wytrzymał:

– Podszedł do mojego syna, który trzymał w ręku puszkę z niedopitym napojem. Ksiądz go po prostu uderzył w twarz – powiedziała matka chłopca w rozmowie z DŁ.

„Zapłakanego ucznia jeden z nauczycieli odprowadził do szkoły. Dyrektor powiadomił kuratorium, zadzwonił do matki ucznia i poszedł na rozmowę z proboszczem. Tymczasem w kościele nadal trwały rekolekcje. W trakcie nauk głoszonych przez księdza Przemysława Szewczyka zapadła wreszcie cisza, ale sytuacja była napięta. Po pewnym czasie, jeden z uczniów spytał wprost: – Jest pan dumny z tego, co pan zrobił?” – czytamy.

Ksiądz Szewczyk napisał na swoim Facebooku: „Zgrzeszyłem. Uniosłem się gniewem, a przecież wiem, że »miłość cierpliwa jest i gniewem się nie unosi«. Upokorzyłem jednego dzieciaka przed całą grupą i wiem jak musi go palić ten policzek w sercu. Nie usprawiedliwiam tego, co zrobiłem. (…) Przeprosiłem już młodych, wobec których okazałem tego rodzaju słabość. Przepraszam nauczycieli, którym też się przy okazji obrywa. Niestety tylko przez media mogę przeprosić tego chłopaka i jego rodziców. Może kiedyś będę mógł przeprosić, że zwaliłem na niego winy nas wszystkich. (…)”.

Pod wpisem pojawiły się różne opinie:

Księże Przemku. Wielkie słowa szacunku za przyznanie się do winy i mówienie wprost. Sporo osób mogło by się od księdza wiele nauczyć (…)

Ksiądz Przemysław to wspaniały człowiek i cudowny dobry ksiądz z powołania

Ale żeby uderzyć dziecko…? w twarz…? poniosło pana księciunia

Mam nadzieje ze pojdziesz za to siedziec bandyto!!! Uderzyc dziecko? Trzeba byc … a nie czlowiekiem!!

Pomimo, że nie znam Cię Przemku osobiście, modlę się za Ciebie i jestem w stanie wyobrazić sobie, co teraz czujesz

Jeżeli podniesiesz rękę i na moją córkę, będzie to Twoje ostanie zalogowanie się na FB

Widziałem księdza w pracy z dziećmi i młodzieżą. Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, która aż tak mocno mogła go wyprowadzić go z równowagi.

Księdza Szewczyka wspiera ks. Michał Misiak, który w tym samym czasie był wikariuszem w św. Mateuszu. Znajomi i przyjaciele są w szoku: – Jestem o tyle zaskoczony całą sytuacją, że kilkakrotnie ksiądz prowadził zajęcia dla dzieci w mojej fundacji. Zawsze miał z młodzieżą bardzo dobry kontakt, potrafił niezwykle spokojnie i jasno tłumaczyć nawet bardzo skomplikowane tematy i co ważne, nigdy nie nudził – mówi pabianiczanin Sebastian Adamkiewicz z Fundacji Nauk Humanistycznych realizującej warsztaty dla dzieci i młodzieży z historii.

– Choć sam jestem katolikiem zastanawiam się, czy tego typu przymusowe „spędy” mają sens. To nie jest tak, że problem powstał teraz. Kończyłem szkołę prawie 14 lat temu, a mimo to pamiętam, że rekolekcje zawsze były przeprawą dla prowadzących księży – dodaje Adamkiewicz i zaznacza, że albo mamy problem z pedagogicznym wykształceniem kapłanów, albo przymus nie jest najlepszym rozwiązaniem ewangelizacyjnym. – Cóż z tego, że religia jest w szkole przedmiotem szczególnej troski, skoro koniec końców niektórzy uznają kościół za doskonałe miejsce na spożywanie napojów z puszki?

Matka ucznia zgłosiła sprawę policji. Wyjaśnia ją także Kuria Archidiecezji Łódzkiej.

*Ks. dr Przemysław Marek Szewczyk – urodzony w 1977 roku, od 2003 roku prezbiter Kościoła rzymsko-katolickiego Archidiecezji Łódzkiej. Ukończył studia doktorskie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II z zakresu historii Kościoła – patrologii oraz studia magisterskie na Uniwersytecie Łódzkim z zakresu filologii klasycznej. Tłumacz dzieł Ojców Kościoła z języka greckiego i łaciny. Współzałożyciel Stowarzyszenia „Dom Wschodni – Domus Orientalis”, twórca portalu patres.pl poświęconego Ojcom Kościoła. Lektor języka łacińskiego i greckiego.

(Fot. czytelnik)


11 komentarzy do “W kościele uderzył ucznia. Był wikarym u Maksymiliana

  1. Niepotrzebnie ksiądz się kaja. A matka niech się weźmie za wychowanie zdegenerowanego synalka a nie donosi na policję. To jeszcze jeden argument na to, że gimnazja to patologia i reforma je likwidująca jest słuszna.

    1. Głos suwerena. Patologią jest bicie dzieci, które przyszły na rekolekcję po naukę. Czego się nauczą, że trzeba walić w mordę, jak ktoś nie słucha, bo skoro zrobił to ksiądz w kościele, to wolno wszędzie? Gimnazja nie są patologią, patologią jest polski kościół, który nie potrafi ani dotrzeć do młodzieży, ani wyedukować kapłanów na odpowiednim poziomie. To jest narodowa schizma psychicznie okaleczonych mężczyzn, którzy posuwają się do kłamstwa, obmowy z ambon, pochwały ruchów neofaszystowskich, agresji, pedofilii. Są tam osoby uczciwe, ale stanowią milczącą mniejszość.

  2. Miejmy nadzieje, ze ten policzek sprawi,, że ów młodzieniec zostanie w końcu prawym człowiekiem. ..najprawdopodobniej nikt go wcześniej nie potrafił wychować. ..wygląda na to,ze w ten sposób została bardziej zwrócona uwaga na chłopaka niż kiedykolwiek, ktokolwiek na niego reagował. Prawdopodobnie już wszyscy odpuścili bo patologia ściele się silnie i wszyscy machneli ręką bo ,, nic już z takich nie bedzie”
    Nie usprawiedliwiam nikogo ale niedługo nas tacy wymorduja a nam nie będzie wolno reagować ,,bo to dzieci” strach przejść piotrkowska kiedy stoją takie wulgarne ,,niewinne dzieci “.

    1. Idiotyzm, biciem nauczyć, że nie wolno bić? I to biciem przed ołtarzem?
      Jak to głupi politycy potrafią wyprać mózgi części społeczeństwa, która powtarza bezmyślnie słowa o “patologiach gimnazjów”.
      To jest dziecko zaatakowane przez dorosłego. Dziecko, z którym żaden nauczyciel nie miał do tej pory problemów.
      To jest koniec kościoła w Polsce.

  3. jeśli przychodzi do kościoła z puszką picia to wiadomo że nie posiada żądnego wychowania a jak by miął mądrą matkę to sama by mu wymierzyła sprawiedliwość i nauczyła matoła jak się zachowywać w miejscu .
    nie chciał iść nie musiał mógł siedzieć z mamusią w domu i oglądać serial w telewizji .

    1. Takie komentarze świadczą o kompletnym braku empatii i refleksji. Pewnie autor dostawał po mordzie od matki i sam bije swoje dzieci. Tacy mówią: “Zgwałcona? Sama tego chciała, skoro chodziła w mini”.
      Agresji nie usprawiedliwia to, że dzieciak trzymał puszkę w ręku.

  4. Co tu się dzieje?
    Dziecko miało picie w kościele to popełnia “fopa” i jest nieprawidłowo wychowane?
    To jak by było cukrzykiem i by sobie zrobiło iniekcje w kościele to by je ukrzyżowano, za to że chroni swoje zdrowie i życie?
    Dziecku chciało się pić i nie w tym nic złego……., nawet w kościele (zresztą za dmuchanie nosa czy odkasływanie chyba nie biją w kościołach..?
    A Ksiądz to tylko człowiek, dorosła osoba, która za picie zaatakowała dziecko…
    Jak by to zrobił rodzic w sklepie to by policje wzywano i oskarżano o agresję ale dla księdza ojej nic strasznego to wychowawczo…..
    Trudno uwierzyć że Polacy są aż tak ślepi i nie rozumni…….
    Uderzył cudze dziecko, ciekawy co by Osoby komentujące zrobiły gdyby ich dziecko na ulicy uderzył obcy człowiek za to ze pije??? Też by były takie krytyczne opinie?
    Uderzył dziecko – jest winny i do ukarania, ja jako rodzic dwójki dzieci nie zależnie od tego jak niegrzeczne by było dziecko nie dopuścił bym do puszczenia tego płazem!!!!
    Od karania jest rodzic, a Ksiądz może się do mnie zgłosić że dziecko zachowuje się źle, bo niby kim On jest żeby samemu wymierzył kare?
    Dodatkową osobą do ukarania jest jeszcze nauczyciel, który pomimo oddania dzieci po opiekę Księdza nie zareagował i nie zgłosił faktu agresji na uczniu!!!
    DRAMAT SPOŁECZNY!!!

    1. bredzisz człowieku dziecko to jest w przedszkolu , chyba nigdy nie widziałeś jej dziczy z gimnazjum która jak jest w swoim środowisku to dostaje małpiego rozumu .
      Dzisiaj stoi z puszką picia w kościele jutro będzie stał z puszką piwa na rogu ulicy i to dziecko wyrwie ci portfel

  5. Wydarzenie na rekolekcjach to czubek góry lodowej we współczesnym wychowaniu, winni duchownego, a nie chłopaka i tych, którzy go wychowywali. To porażka rodziców dlaczego nikt tego nie dostrzega. A może i ich też nikt nie wychował i tak ciągnie się ta porażka wychowawcza od wielu lat. Media szczególnie te lewicowe i kierowane przez mocodawców z zagranicy niech się wezmą do wychowania, a nie opluwania i oczerniania duchownego. One jednak tego nie zrobią, bo ich celem to rozwalanie codzienności w Polsce w myśl hasła “róbta co chceta”. KOMENTATORZY ! wielu z was nie dorosło do tego żeby krytykować jadem nienawiści jeden czyn. To świadczy o waszej postawie. WŁĄCZCIE MYŚLENIE I SUMIENIE JEŻELI JE UŻYWACIE.

  6. Jaki znowu napój… piwo chłeptał, a koledzy puszczali muzykę rap z telefonu. Pamiętamy tego nauczycielka z wiaderkiem na głowie.
    A i są paragrafy na obrażanie uczuć religijnych,, więc niech mamusia nie podskakuje.

Comments are closed.