FAKTY

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu uszkodził samochód i oddalił się z miejsca stłuczki

Henryka Gajdę policjanci mieli namierzyć dopiero po oględzinach nagrania z monitoringu. Wysłaliśmy pytania do Komendanta KPP Pabianice.

Dziś rano napisaliśmy o stłuczce, jaką spowodował wiceprzewodniczący Rady Powiatu i były wieloletni wójt gminy Pabianice Henryk Gajda. Do zdarzenia doszło wczoraj na parkingu przy ul. św. Rocha – nieopodal siedziby Zakładu Energetyki Cieplnej, której szefuje przewodniczący Rady Powiatu Florian Wlaźlak.

Jak nas poinformowała rzecznik Komendy Powiatowej Policji, „67-latek podczas manewru omijania nie zachował należytej ostrożności i swoim Oplem Moccą najechał na zaparkowaną Toyotę”.

Zapewniono nas także, że kierowca-sprawca był trzeźwy, jednak Gajda w rozmowie z pabianice.tv przyznał: „Nie poddano mnie badaniu, ale byłem trzeźwy”. (CZYTAJ TUTAJ)

Nie tylko rozbieżność dotycząca badania na zawartość alkoholu w organizmie wzbudziła nasz niepokój. Wedle słów naszego informatora Gajda miał oddalić się z miejsca zdarzenia i dopiero monitoring pomógł ustalić sprawcę uszkodzenia Toyoty.

Aby wyjaśnić sprawę, do komendanta Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach wysłaliśmy szczegółowe pytania dotyczące interwencji funkcjonariuszy i związanych z nią procedur.

Ponownie zadzwoniliśmy do radnego Henryka Gajdy.

– Musiałem odjechać z miejsca zdarzenia, ale po załatwieniu sprawy wróciłem tam. Upłynęło może 20-30 minut. Udałem się do miejsca, gdzie ta pani pracuje i powiedziałem, jaka jest sytuacja – przyznał.

(Fot. Na zdjęciu Henryk Gajda, jeszcze jako wójt Gminy Pabianice na konferencji zorganizowanej przez Komendę Powiatową Policji w Pabianicach pt. „Porozmawiajmy o bezpieczeństwie – możesz mieć na nie wpływ” (28 marca 2017, Ośrodek Rekolekcyjno-Konferencyjny w Porszewicach)).

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu spowodował stłuczkę


4 komentarze do “Wiceprzewodniczący Rady Powiatu uszkodził samochód i oddalił się z miejsca stłuczki

  1. Przecież kogoś z rodziny zabolał brzuch. To była wyższa konieczność. Znacie już werdykt POWIATOWEJ komendy policji?

    1. Na parkingu to policja sobie może….. W Łodzi to nawet by nie przyjechali do takiej stłuczki

  2. no i co z tego ,są takie sytuacje że nawet się tego nie zauważy i nie usłyszy wielki halo

Comments are closed.