OPINIE

Więcej etatów nauczycielskich i wyższe pensje

Rozmawiamy z pabianiczanką Elżbietą Ratyńską*, wicekuratorem oświaty w województwie łódzkim.

31 marca odbył się zapowiedziany strajk nauczycieli. Jak wyglądała sytuacja w szkołach?

– We wszystkich placówkach, w których podjęto akcję strajkową, zapewniono uczniom opiekę i bezpieczne warunki pobytu. Zorganizowano uczniom zajęcia opiekuńczo-wychowawcze. Kuratorium Oświaty w Łodzi na bieżąco monitorowało akcję strajkową.

Ile placówek przystąpiło do akcji?

– W województwie łódzkim byli to nauczyciele 22% szkół i przedszkoli. Liczby w poszczególnych placówkach były zróżnicowane – od pojedynczych przypadków po większość. Cieszę się, że nauczyciele dali wyraz odpowiedzialności i nie ulegli naciskom. Przypomnę, że szkoły są przekształcane, a nie wygaszane, zaś w odniesieniu do przedszkoli zmiana przynosi wyłącznie większą stabilizację i lepsze finansowanie.

Jak to? Przecież gimnazja są wygaszane…

– To duże uproszczenie. W sensie formalnoprawnym gimnazja są wygaszane tylko częściowo. W większości gimnazja są przekształcane w szkoły innych typów lub włączane do szkół innych typów. Celem reformy strukturalnej jest przede wszystkim przekształcanie, a nie wygaszanie szkół, zwiększenie efektywności ich pracy oraz zredukowanie konsekwencji niżu demograficznego.

Państwo stwarza organom prowadzącym fundamenty dla dobrej polityki oświatowej. Może ona doprowadzić do poprawy warunków nauki w szkołach oraz pojawienia się nowych etatów nauczycielskich. Oddziałów klas 7 i 8 nowo tworzonej szkoły podstawowej będzie więcej niż obecnych klas gimnazjalnych. Przybędzie również etatów w nowych szkołach ponadpodstawowych. Globalnie wynikiem realizacji zmiany ustroju szkolnego powinno być więcej klas w całym systemie, czyli więcej etatów nauczycielskich i mniej liczne klasy.

Minister Anna Zalewska podczas wizyty w Łodzi poinformowała, że zgodnie z wyliczeniami MEN w Łodzi powinno powstać 99 nowych etatów. Jak to możliwe?

– Policzmy spokojnie. Liczba uczniów objętych nauką nie zmieni się. Liczba lat nauki również. Zmieni się tylko w pewnym zakresie liczba klas w szkołach prowadzonych przez gminy i powiaty. Nauczyciele nie stracą pracy, część z nich może natomiast zmienić pracodawcę. W istocie należy spodziewać się raczej zwiększenia zapotrzebowania na nauczycieli.

Od roku szkolnego 2017/2018 obecne klasy VI szkół podstawowych staną się klasami VII szkół podstawowych. W klasach tych uczy się 352 tys. dzieci w 18 tys. oddziałów, przy obecnej średniej liczebności wynoszącej 19,5 ucz./oddz. Gdyby dzieci te poszły do klasy I gimnazjum, przy średniej liczebności oddziału klasowego w gimnazjum 22,5 ucz./oddz., powstałoby 15,6 tys. oddziałów, a więc o 2,4 tys. mniej. Oznacza to, teoretycznie, dodatkowe zapotrzebowanie w roku szkolnym 2017/2018 na ok. 3,9 tys. nauczycieli w skali kraju.

Od roku szkolnego 2018/2019 obecne klasy V szkół podstawowych staną się klasami VII. W klasach tych uczy się 323 tys. dzieci w 17,1 tys. oddziałów, przy średniej liczebności oddziału wynoszącej 18,9 uczniów. Gdyby dzieci te poszły do klasy I gimnazjum, przy obecnej średniej liczebności oddziału klasowego w gimnazjum (22,5 ucz./oddz.) powstałoby 14,4 tys. oddziałów, a więc o 2,8 tys. mniej. Statystycznie oznacza to dodatkowe zapotrzebowanie w roku szkolnym 2017/2018 na ok. 4,8 tys. nauczycieli.

Z drugiej jednak strony klasa III gimnazjum będzie klasą I liceum, technikum lub szkoły branżowej, gdzie średnio oddział liczy 25,8 uczniów. Spowoduje to zmniejszenie się liczby oddziałów o ok. 2 tys. przy roczniku uczniów wynoszącym 350 tys. To zaś spowoduje odpowiednio zmniejszenie się potrzebnej liczby etatów nauczycieli o ok. 3,4 tys.

Łącznie zatem istnieje możliwość dodatkowego zatrudnienia dla ok. 5,3 tys. nauczycieli.

Pstryk i już?

– Nie. W pięcioletnim okresie przejściowym wiele będzie zależało od decyzji organów prowadzących szkoły, a więc jednostek samorządu terytorialnego. W szczególności nie należy się spodziewać, że już od 1 września 2017 w budynkach wszystkich szkół podstawowych będą zawsze uczyły się klasy VII, a klasy VIII rok później. W tym kontekście, wyliczenia powyższe wskazują raczej na efekt, który będzie wyraźnie widoczny po okresie przejściowym.

W okresie przejściowym nauczyciele będą mogli skorzystać z wejścia w stan nieczynny. Co konkretnie oznacza takie rozwiązanie?

– Przeniesienie w stan nieczynny pozwala na przedłużenie zatrudnienia nauczyciela, który otrzymał wypowiedzenie, maksymalnie o 6 miesięcy. W tym okresie nauczyciel zachowuje prawo do wynagrodzenia, a co najważniejsze – zyskuje szansę na powrót do pracy. Ważnym rozwiązaniem będzie to, że przez kolejne trzy lata pierwszeństwo w zatrudnianiu będzie przysługiwać nauczycielom z gimnazjów, którzy w wyniku reformy edukacji stracili etat lub przeszli w stan nieczynny.

Minister Zalewska w liście, który został wysłany w ubiegłym miesiącu do wszystkich szkół, pokazała bieżące działania ministerstwa na rzecz nauczycieli i najbliższe plany, dotyczące finansowania oświaty, doskonalenia zawodowego, szkoleń związanych z podstawą programową.

No właśnie. Czy pensje nauczycieli mają szansę wzrosnąć?

– MEN cały czas pracuje nad podwyższeniem prestiżu zawodu nauczyciela oraz gratyfikacją finansową za tak odpowiedzialną pracę. Minister dostrzega fakt, iż nauczyciele są grupą zawodową, która wykonuje pracę o szczególnej roli i wymaga specjalnego uregulowania jej statusu, odpowiednio do rangi tego zawodu. Dlatego też 3 listopada ub. roku został powołany Zespół ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. Jego zadaniem jest wypracowywanie rozwiązań systemowych w dziedzinie edukacji narodowej oraz definiowanie długofalowej strategii polityki oświatowej w zakresie praw i obowiązków pracowników oświaty, w szczególności w zakresie finansowania, wynagradzania, awansu zawodowego, czasu i warunków pracy nauczycieli.

W pracach Zespołu uczestniczą przedstawiciele oświatowych związków zawodowych, jednostek samorządu terytorialnego oraz ministerstw. Zakończenie prac pozwoli na zaprojektowanie kierunków zmian przepisów prawa w zakresie statusu zawodowego nauczycieli, a w konsekwencji na odpowiedni wzrost płac. Rozwiązania zostaną przedstawione jeszcze w kwietniu. Dodatkowo w tym roku, po raz pierwszy od 2012, została zagwarantowana waloryzacja pensji nauczycieli i zapewniono jej finansowanie w kwocie 418 mln zł.

Zajmijmy się dziećmi. Opublikowany na początku marca raport NIK nie pozostawia złudzeń. Dzieci uczą się w ciasnocie, siedzą na krzesłach deformujących kręgosłupy. To tylko niektóre ze spostrzeżeń. Co prawda kontrolerzy nie objęli działaniami szkół województwa łódzkiego, ale czy kuratorium interesuje się warunkami nauki i co można o nich powiedzieć?

– Ta sytuacja nie ma żadnego związku z przeprowadzaną obecnie reformą – jest wynikiem wieloletnich zaniedbań. Do tej pory, podczas przeprowadzanych przez pracowników łódzkiego kuratorium kontroli nie stwierdzono skrajnie nieodpowiednich warunków nauki.

Przypomnę też, że za odpowiednie warunki nauki odpowiadają dyrektorzy szkół i samorządy. Chcę wierzyć, że budżety szkół województwa łódzkiego są konstruowane m.in. z myślą o zapewnieniu odpowiedniego wyposażenia placówek w meble dostosowane do potrzeb wiekowych uczniów, a pomieszczenia szkolne zapewniają właściwe warunki do nauki, są higieniczne oraz bezpieczne.

Trwają zresztą prace nad zmianą sposobu naliczania subwencji oświatowej, która będzie uwzględniała warunki pracy szkół (minister Anna Zalewska pisze o tym we wspomnianym wcześniej liście).

Ale przecież skutkiem reformy jest dwuzmianowość. Przynajmniej prezydent Grzegorz Mackiewicz zapowiedział, że w dwóch szkołach te dwie zmiany po 1 września staną się faktem. U nas rodzice mają decydować, czy ewentualnie całe klasy powyżej pierwszej przeniosą się do nowej placówki.

– Jak mówiłam, wprowadzana reforma edukacji stwarza samorządom możliwość prowadzenia właściwej polityki oświatowej, która powinna doprowadzić do poprawy warunków nauki w szkołach. Taki jest cel tych zmian. Jednak ostateczne decyzje, co do sieci szkół podejmują organy prowadzące.

Rada Miejska w Pabianicach przedstawiła Kuratorowi Oświaty uchwałę w sprawie projektu dostosowania sieci szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego, wprowadzonego ustawą – Prawo oświatowe. Projekt ten zakłada, że wszystkie 3 gimnazja przekształcą się w ośmioletnie szkoły podstawowe. Zmniejszą się zatem obwody dotychczasowych szkół podstawowych, co powinno poprawić warunki nauki.

Prezydent Pabianic powiedział, że zafundowana przez rząd reforma będzie kosztowała około 12 milionów złotych. Łódź wyda na ten cel 70 mln zł. Przeciwko reformie zbuntował się wójt gminy Rusiec. Dlaczego rząd kładzie na barki samorządów ciężar tak trudny do uniesienia?

– Gmina Rusiec podjęła już uchwałę w sprawie dostosowania sieci do nowego ustroju szkolnego i ogromnie mnie to cieszy. Wójt zachował się bardzo odpowiedzialnie. Koszty przekształcania placówek i dostosowywania ich do nowego systemu będą zależeć od decyzji podejmowanych przez poszczególne samorządy. W ramach planowanej reformy przewidziano wiele rozwiązań, z których mogą skorzystać i ich wybór będzie determinował ostateczne koszty.

Rozwiązania przedstawione w projektowanych przepisach dają samorządom wybór i możliwości dostosowania sieci szkół do nowego ustroju w sposób jak najmniej uciążliwy i najmniej kosztowny. Duża swoboda w zakresie organizowania pracy swoich placówek przez samorządy powoduje, że poziom kosztów dostosowania szkół może znacznie różnic się w poszczególnych samorządach.

W 2017 roku 0,4% rezerwy subwencji oświatowej zostanie wykorzystane na pokrycie kosztów realizacji zadań wspierających proces zmian związanych z reformą systemu edukacji. Kryteria podziału zostały opublikowane 1 marca 2017 r. na stronie internetowej www.men.gov.pl .W kryteriach zawarto wymogi formalne aplikowania o środki z tej puli. Mam nadzieję, że prezydent Pabianic już takie informacje ma i pracuje nad wnioskiem o przyznanie środków finansowych.

Na co można przeznaczyć dofinansowanie?

– Między innymi na sprzęt i pomoce dydaktyczne do pomieszczeń w szkołach publicznych prowadzonych (dotowanych) przez jednostki samorządu terytorialnego. Środki mogą być spożytkowane również na meble, sprzęt szkolny i pomoce dydaktyczne w szkołach podstawowych lub gimnazjach przekształcanych od 2017 w szkoły podstawowe (np. ławki, krzesła), niezbędne dla przyjęcia uczniów z młodszych roczników.

Począwszy od 2017 roku MEN uwzględnia dziecko 6-letnie objęte wychowaniem przedszkolnym w finansowaniu poprzez część oświatową subwencji ogólnej. Kwota na każde dziecko 6-letnie objęte wychowaniem przedszkolnym wzrosła z 1.338 zł dotacji celowej do kwoty ok. 4.300 zł subwencji oświatowej.

Ponadto MEN przygotowuje projekt ustawy o finansowaniu zadań oświatowych określającej zasady podziału części oświatowej subwencji ogólnej. Projektowane przepisy będą konsultowane z jednostkami samorządu terytorialnego oraz innymi zainteresowanymi partnerami.

Opozycja, protestując przeciwko „dobrej zmianie” w szkolnictwie, zarzuca PiS wprowadzenie reformy bez przeprowadzenia konsultacji społecznych…

– Zarzut jest ewidentnie nieprawdziwy. Prace nad przygotowaniem reformy rozpoczęły się w lutym 2016, po zainicjowaniu przez Ministra Edukacji Narodowej ogólnopolskiej debaty społecznej ,,Uczeń. Rodzic. Nauczyciel. Dobra zmiana”. Po przedstawieniu we wrześniu 2016 projektów ustaw wprowadzających reformę i skierowaniu ich do dalszych prac w parlamencie, kuratorzy oświaty we współpracy z wojewodami organizowali w całej Polsce szereg spotkań z rodzicami, dyrektorami szkół, nauczycielami oraz przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego.

Ogółem w całym kraju od połowy września 2016 do połowy marca 2017 odbyło się 2315 spotkań, w których wzięło udział ponad 81 tys. uczestników.

Na terenie naszego województwa odbyło się pięć debat, wzięło w nich udział około 600 osób. Ponadto zorganizowaliśmy ponad 80 spotkań regionalnych – przybyło na nie blisko 1200 rodziców, nauczycieli, dyrektorów i przedstawicieli samorządów. Dodatkowo pracownicy kuratorium oświaty byli w stałym kontakcie z organami prowadzącymi szkoły, udzielając odpowiedzi  i wyjaśnień w formie telefonicznej i mailowej. Istnieje również zespół do spraw wdrażania reformy. Takiej skali konsultacji społecznych w sprawach oświatowych do tej pory nie było.

Jak przebiega jej wprowadzanie w naszym województwie?

– Sprawnie – prawie wszystkie samorządy podjęły uchwały określające projekty nowych sieci szkół. Podjęta przez pabianicką Radę Miejską uchwała została pozytywnie zaopiniowana przez Łódzkiego Kuratora Oświaty – pod warunkiem dokonania zmian w proponowanych zapisach dotyczących sieci przedszkoli i oddziałów przedszkolnych.

Na koniec chciałabym podziękować wszystkim nauczycielom i dyrektorom szkół, w szczególności tym, którzy aktywnie włączyli się w proces wdrażania reformy edukacji, brali udział w spotkaniach na temat wprowadzanych zmian oraz z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych złożyć życzenia:

Życzę, aby Wielkanoc ogarnęła nas szczególną tradycją i nowymi szczęśliwymi przeżyciami, aby umocniła naszą wiarę, i napełniła nasze serca radością i nadzieją. Wszystkiego dobrego.


* Elżbieta Ratyńska od  czerwca ub. roku zastępuje łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego.

Pabianiczanka ma 46 lat i jest nauczycielem dyplomowanym. Ukończyła historię na Uniwersytecie Łódzkim i kilka studiów, nie tylko z zakresu pedagogiki i zarządzania oświatą. Na swym koncie ma także podyplomówkę „Polsko-Brytyjskie Partnerstwo Strategiczne w Unii Europejskiej i NATO” na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ratyńska zaliczyła liczne kursy i szkolenia w Polsce i Wielkiej Brytanii. Jest szkoleniowcem oraz autorką artykułów w biuletynach dla nauczycieli.

Pracowała jako nauczyciel na terenie województwa łódzkiego. Jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. W 2014 roku startowała w wyborach do Rady Powiatu Pabianickiego.